Cześć

Nazywam się Piotr Misiurek.

Mam 33 lata, mieszkam w Bangkoku i z zawodu jestem programistą. I to właśnie zawód pociągnął mnie w stronę Bitcoina, kryptowalut i technologii blockchain.

Poniżej kilka zdań na temat tego kim jestem i jakie mam doświadczenie z kryptowalutami. Wychodzę z założenia, że jeśli masz słuchać kogoś opinii, to najpierw powinieneś się dowiedzieć, kim ta osoba jest. Jakie ma doświadczenie w temacie? Co daje jej prawo do publicznego wyrażania swojego zdania? Tak więc posłuchaj przez chwilę mojej historii.

Continue reading →
Źródło grafiki: blog projektu Monolith

Na rynku istnieje już spora liczba kart, które umożliwiają wydawanie krypto. Żadna z nich jednak nie wzbudziła we mnie szczególnego zainteresowania. Idea udawania, że się płaci krypto, podczas gdy tak naprawdę dokonywana jest konwersja do standardowej waluty jest moim zdaniem dość słaba. Co więc sprawiło, że karta Monolith (dawniej TokenCard) wzbudziła moje zainteresowanie i postanowiłem ją przetestować?

Fakt, że jest to karta dla której to ty sam jesteś bankiem. Z tego co mi wiadomo, jest to pierwsza karta, do której środki są przechowywane na blockchainie. Monolith korzysta z blockchaina Ethereum. Dla każdego użytkownika tworzony jest indywidualny smart contract. Pełni on rolę portfela, na które użytkownik może przesyłać oraz przechowywać Ether oraz tokeny ERC-20 (na początku tylko wybrane: TKN, DAI, DGX oraz DGD). Następnie za pomocą tego portfela, możesz wykorzystywać zgromadzone środki do doładowania swojej karty. I w tym momencie następuje konwersja krypto na waluty fiat. Środki trafiają do tradycyjnego systemu finansowego. Wcześniej jednak, dopóki nie dokonaliśmy doładowania, byliśmy jedynymi mającymi dostęp do zgromadzonych na adresie środków w postaci kryptowalut. Jest to spora różnica, gdzie inne karty umożliwiają albo wydawanie krypto znajdujących się w ich systemie (np. Coinbase Card) bądź nawet bliżej nieokreślonych pochodnych krypto (np. Revolut). Co wynika z tej różnicy?

Continue reading →

Pisząc artykuły na bloga, staram się aby były one uniwersalne. Nie odnoszę się do newsów, obecnych wydarzeń czy chwilowych wahań kursów. Jednak w ostatnich tygodniach (czerwiec – lipiec 2019) ze wszystkich stron słychać pytanie: Co z tymi altami? Coraz częściej pojawia się też narracja, że nie czeka nas kolejny sezon na alty. Bitcoin to król. Alty to trup.

Ustosunkuję się do tego. Ale uprzednio to generalizując, aby wartość z tego artykułu była uniwersalna. Niezależnie od tego kiedy sięgasz po ten artykuł, to wyniesiesz z niego wartość. Zapraszam więc do lektury.

Continue reading →

Kiedy zakładałem tego bloga miałem wiele myśli na temat tego, w jaki sposób mogę wyróżnić się na rynku “krypto ekspertów”. Wiedziałem że mam dużo technicznej  i rynkowej wiedzy oraz światowe doświadczenie prawie trzech lat. 

Jednak branża krypto to bardzo często gra pozorów. Zarówno jeśli chodzi o projekty, biznesy w około jak i samozwańczych ekspertów. To kultura chwytliwych nagłówków bez pokrycia w faktach. To mnóstwo pięknych haseł żerujących na ludzkiej chciwości i ukrytych pragnieniach. Często są to hasła bez pokrycia.

Jak w tym tłumie krzykaczy przebić się z wartościowym przekazem?

Wtedy z rozwiązaniem przyszedł mi blockchain. Jego publiczny i transparenty charakter. Aż dziwne że do tej pory krypto influencerzy nie korzystają powszechnie z tego dobrodziejstwa. Dlaczego wraz z nagraniami o tym, jakie projekty polecą to the moon zazwyczaj nie widzimy transakcji autora potwierdzających jego wiarę w tę tezę? Czy autorzy codziennych analiz technicznych zajmują pozycję zgodnie z tym co prezentują publicznie?

Odpowiedź pozostawiam Tobie, drogi czytelniku. 

Pytania te warto zadać sobie oglądając kolejną analizę wykresu czy czytając nagonkę na kolejnego coina.

Jak mawiają anglicy: “put your money where your mouth is”. Pokaż jaką masz skórę w grze? Pokaż czy za Twoimi słowami idą pieniądze (akcje)?

Aby moi czytelnicy mogli łatwo zweryfikować moją wiarygodność postanowiłem upublicznić moje adresy w dwóch najbardziej popularnych blockchainach: Bitcoinie i Ethereum. Są to sieci, w których mam najwięcej aktywów (ponad połowę mojego portfolio). Widać po nich moje długoterminowe podejście oraz błędy jakie popełniałem (zapraszam do ich wyłapywania w komentarzach).

Continue reading →

Przed nami przygoda! Niesamowita wędrówka po polskich kantorach kryptowalut. Na czterech stacjach (Tokeneo Cash, Bitcantor, BitCan oraz InPay) przyjrzymy się temu, jak wygląda proces zakupu Bitcoina. Na ile nasze rodzime kantory są przyjazne i przejrzyste, a na ile pozwalają sobie na niejasności i niedomówienia, by nie powiedzieć manipulację. W którym kantorze traktują nas jako partnera, a w którym jako okazję do zarobienia naszym kosztem? 

Dzisiejszy artykuł jest wynikiem feedbacku jaki otrzymałem odnośnie mojego tekstu Jak w łatwy, szybki i bezpieczny sposób kupić Bitcoina? Początkowo polecałem w nim zakupy i opisałem w sam procesu zakupu Bitcoina w kantorze Tokeneo Cash. Wspomniałem też o kantorze Bitcantor.

Pod każdym swoim artykułem umieszczam link do anonimowej ankiety. Możesz w niej podzielić się swoimi spostrzeżeniami, przemyśleniami czy pytaniami rodzącymi się po lekturze tekstu. W jednej z odpowiedzi Krystian Kulasza podzielił się swoimi wątpliwościami na temat kursów wymiany prezentowanych w kantorach:

Nie wiem jak rozumieć to co wyświetla kantor https://tokeneo.com
kurs: 40415,02zł – 40386,59zł
natomiast za 100zł – 0,00187620BTC (to oznacza kwotę za 1 BTC 53299,22zł)

Natomiast na https://www.bitcantor.com/
kurs: 41255,42zł
za 100zł – 0,00217545 ( kurs 45967,50 )

kurs w nawiasie wyliczałem poprzez 100zł/ilość otrzymanych BTC Czy robię coś źle ?

Po zweryfikowaniu tych informacji okazało się, że rzeczywiście realny kurs wymiany jest inny niż podawany przez kantory. I jest tak we wszystkich sprawdzanych przeze mnie kantorach.

Założenie, że kantor kryptowalut działa jak tradycyjny kantor walutowy i zarabia na różnicach kursowych okazało się być dziecinnie naiwne. Owszem, na tym też zarabia, ale oprócz tego dolicza sobie prowizję od przeprowadzonej transakcji. Dla mnie, jako dla prostego człowieka, jest to dziwne. Przecież nie kupuje na rynku, tylko od kantoru, który przecież mógłby sobie tą prowizję wliczyć w kurs i byłoby po sprawie. Prosto i przejrzyście. Z jakiegoś powodu kantory wolą jednak grać w inną grę.

Continue reading →

Na stronie głównej Bitcantor mamy formularz, w którym możemy rozpocząć proces zakupu Bitcoina. W pole (1) wpisujemy kwotę, jaką chcemy przeznaczyć na zakupu. W naszym przypadku 100 PLN. Poniżej (2) system wylicza nam, ile w zamian otrzymamy Bitcoina: 0.00238648 BTC. Powyżej mamy aktualny kurs zakupu (3) 37889.31 PLN. Dokonajmy własnych obliczeń weryfikacyjnych. Jeśli podzielimy ilość złotówek (100) przez kurs (37889.31) to wychodzi nam wartość 0.002639266854 BTC. Tyle powinniśmy dostać, jeśli ten kurs by nas obowiązywał. Jest to różnica 9.577919471%. Wygląda na sporo, więc rzućmy okiem na Tabele opłat i prowizji:

Continue reading →