Jak inwestować w bitcoina i nie stracić głowy

Ponieważ fundamentalnie z założenia nie ma czegoś takiego jak łatwy pieniądz. I Bitcoin wcale tego nie zmienia.

Pieniądz to energia. Płynie z miejsca do miejsca. Z portfeli do portfeli. Z jednego rynku na drugi..

Podstawowe prawo ekonomiczne, które tłumaczy przepływ pieniądza to prawo popytu i podaży. Im jest większa dysproporcja między chęcią ludzi do nabycia czegoś, a dostępnością tego czegoś, tym większa będzie cena, jaką ludzie będą gotowi za to zapłacić. Jeżeli coś jest powszechne, nie ma unikalnych cech, każdy może to robić (ang. commodity), to wartość tego jest niska.

Ten sam mechanizm działa na rynkach finansowych.

To co wie większość, to co może robić “każdy głupi” nie gwarantuje zysków. Zyski mają Ci, którzy dysponują unikalnym zestawem cech, wiedzy i umiejętności 1 1. Dobrze to obrazuje cytat z wybitnego inwestora Warrena Buffeta: "Większość ludzi zaczyna interesować się akcjami wtedy, gdy znajomi się już zainteresowali. Tymczasem najlepszy czas na interesowanie się giełdą jest wtedy, gdy nikt inny się nią nie interesuje. Nie można bowiem kupić tego, co jest popularne, i na tym dobrze zarobić. Źródło: Strefa Inwestorów × .

Dlatego na rynkach finansowych większość ludzi traci. Nie dysponują zazwyczaj odpowiednim arsenałem cech, wiedzy i umiejętności.

Nie inaczej jest na rynku Bitcoina i innych kryptowalut. Tutaj też wbrew pozorom większość traci. Albo zarobia niewspółmiernie mało do tego, co by mogła (do tej grupy ja się zaliczam). Z jednej strony silna dynamika wzrostowa rzeczywiście pozwalała zarobić nawet jak popełniało się mnóstwo błędów. Z drugiej jednak strony ta sama dynamika, plus duża zmienność ceny, sprawia że dużo łatwiej takie błędy popełniać.

Hossa wybacza błędy

Tuż po nowym roku 2018 spotkałem się na tajskiej wyspie Phuket ze Szczepanem Bentynem. Oczywiście tematem przewodnim naszego spotkania były kryptowaluty. W pewnym momencie dyskusja zeszła na to, jak wielkie błędy inwestycyjne popełniliśmy a i tak wartość naszego portfolio wyglądała zadowalająco.

I rzeczywiście, hossa wybacza błędy. W jej okresie właściwie każdy może zarobić. Zwłaszcza jeśli jest hodlerem 2 2. Hodl (HODL) to w slangu kryptowalut długoterminowe przetrzymywanie coinów. Nazwa wzięła się od błędnie napisanego (pod wpływem alkoholu) angielskiego słowa hold (trzymać) na forum internetowym. Oznacza ono długoterminowe trzymanie coinów, bez reagowania na krótkoterminowe, nawet drastyczne zmiany ceny. W obie strony. W oryginalnym poście na Bitcoin Talk autor tłumaczy swoje podejście świadomością, że nie jest dobrym traderem - nie jest w stanie przewidzieć krótkoterminowych wahań ceny. Ja, i większość osób (Ty prawdopodobnie też) również nie jest w stanie tego robić. Ponieważ post ten był publikowany w momencie pęknięcia bańki na Bitcoinie (grudzień 2013, szczyt bańki w okolicach 1200 USD), to często zarzutem wobec hodlerów jest stwierdzenie, że są to osoby, które kupiły na szczycie bańki pod wpływem emocji i teraz tłumaczą swój błąd. I rzeczywiście, często tak jest. Ale jak na razie jest to i tak zwycięska strategia (bańka w 2013 - 1200 USD, w 2017 20000 USD). Ale hodling to również bardziej racjonalne działanie - skupowanie gdy jest tanio, i sprzedaż gdy jest drogo (przy zyskach rzędu x10 i więcej) × i nie sprzedaje Bitcoina. Jednak to że, nie sprzedaje też jest pułapką. Bowiem w którymś momencie powinieneś wyjść z rynku. Tym momentem powinny być okolice szczytu bańki. A więc w tamtym przypadku grudzień 2017 / styczeń 2018.

Jeśli w okresie wzrostów Twoje błędy były wybaczane. Twój wirtualny majątek pomnażał się. To przy spadkach nie ma zmiłuj. Twoja fortuna wyparowuje. 

Taki okres silnych wzrostów 3 3. Bitcoin wzrosnął prawie dwudziestokrotnie w czasie roku. Były projekty na których można było zarobić stukrotność inwestycji w ciągu paru miesięcy) × sprawia że w ludziach rośnie pycha i złudne przeświadczenie o swojej wielkości i nieomylności. 

Myślisz sobie: “Ależ jestem zajebisty, zarobiłem tyle szmalu w parę miesięcy”. Jeśli taka myśl pojawia się w głowie proponuje zadać sobie dwa pytania:

  1. Czy na pewno zarobiłeś? Czy wyszedłeś już z tymi pieniędzmi z rynku? Jeśli nie, jeśli to jest po prostu aktualna wartość Twoich pozycji, to nic nie zarobiłeś. Zarobek bądź strata występuje przy wyjściu z pozycji. I moment wyjścia to jest najprawdopodobniej najtrudniejsze zagadnienie w całej tej grze.
  2. Ile pieniędzy nie zarobiłeś? Twój zysk na krypto może wyglądać imponująco, gdy porówna się go z tradycyjnymi rynkami finansowymi. A jak on wygląda w porównaniu do całego rynku krypto? Czy zarobiłeś chociaz tyle ile wynosił wzrost wartości Bitcoina? Jak porównasz swój wynik do średniej rynku kryptowalut? Jeśli jesteś poniżej, to po prostu miałeś szczęście, że byłeś w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie 4 4. Ale to szczęście też sam sobie wypracowałeś. To Ty zdecydowałeś się wejść na rynek kryptowalut. Pogratuluj sobie × . Jednak wyniki inwestycyjne masz poniżej przeciętnej. Warto mieć tego świadomość.

Na początku tego rozdziału wspomniałem, że wraz ze Szczepanem mieliśmy mega dobre wyniki u szczytu bańki 2017 roku. Jednak ten wynik był wirtualny. Przynajmniej w moim wypadku. Sprzedałem tylko małą część z mojej puli Bitcoina i innych kryptowalut. Zakończyłem inwestycję z zyskiem, ale był on mały, w porównaniu z wirtualnym “zyskiem” jaki miałem w grudniu 2017 / styczniu 2018.

Jednak nie oznacza to, że nie było ludzi, którzy byli stratni na krypto nawet w okresie wzrostów. “Sukces” mój i Szczepana wynikał głównie z trzech czynników:

  1. Weszliśmy na rynek wcześnie, przy niskiej cenie za Bitcoina. Ja wchodziłem w styczniu 2017 przy cenie około 1000 USD. Szczepan był na rynku od wcześniejszej bańki i miał okazje kupować Bitcoina w cenie setek dolarów
  2. Obydwaj jesteśmy raczej Hodlerami. W miarę szybko dotarło do nas, że nie jesteśmy urodzonymi traderami. Że spędzając czas na rozgrywaniu krótkoterminowych tradeów, przypłacając to emocjami, osiągamy gorsze wyniki, niż jak nie robimy nic.
  3. Obydwaj jesteśmy ludźmi technologicznymi. Rozumiemy jak działa blockchain i jakie implikacje z tego wynikają. Dzięki temu zrozumieniu mieliśmy przed oczami szeroką perspektywę branży. Rozumieliśmy że chwilowe wahania cen i nastrojów nie mają znaczenia. Potrafiliśmy dość łatwo rozpoznać, co jest prawilnym blockchain projektem, który wnosi coś do ekosystemu i idei przezeń hołdowanych. A co jest projektem albo nie mającym szans na powodzenie albo powstałym tylko po to, aby wyciągnąć od ludzi pieniądze.

To pozwalało nam unikać większości pułapek, jakie czekają na inwestorów krypto również w czasie hossy. 

Zmienność Bitcoina wywołuje duże emocje

Rynek kryptowalut charakteryzuje się bardzo dużą zmiennością i dynamiką. Rzeczą właściwie codzienną są zmiany cen o kilkanaście procent. Niczym nadzwyczajnym są zmiany rzędu kilkudziesięciu procent. Nikogo też nie dziwią zmiany o ponad 100% na mniejszych walorach.

Tak dużej zmienności nie ma na tradycyjnych rynkach finansowych. Tam wahania kursów są zdecydowanie mniejsze. Na tradycyjnej giełdzie zmiana wartości waloru o kilka procent to bardzo duży i znaczący ruch. Na krypto to codzienność, coś czego się nie zauważa.

W związku z tym emocje związane z rynkiem kryptowalut są zdecydowanie większe niż na innych rynkach. Tutaj w ciągu paru godzin możesz podwoić swój kapitał bądź stracić niemal wszystko. Z pewnością wywołuje to dużo silniejsze emocje niż zmiana ceny waloru o 3 procent. 

Umiejętność kontrolowania swoich emocji jest kluczowym składnikiem sukcesu na rynkach. Jeśli ulegasz chwilowym emocjom, to nie realizujesz swojego wcześniej założonego planu (o ile w ogóle go miałeś). Jeśli ulegasz emocjom, to nie widzisz rzeczywistości. Postrzegasz świat życzeniowo, że ma się wydarzyć to, co spełni Twój wymarzony scenariusz. I zaślepiony tym nie widzisz, że wszelkie przesłanki za tym scenariuszem przestały istnieć. 

Jeśli nie kontrolujesz emocji, to nie wyjdziesz we właściwym momencie z inwestycji. Zarówno w przypadku gdy będzie się spełniał Twój scenariusz. Jak i gdy nie będzie on miał miejsca.

Gdy Twój scenariusz się spełni, wzrośnie Twoje przekonanie o własnej nieomylności. Do tego dojdzie pycha i chęć większego zysku. I teraz zobaczysz, że możesz na tym zarobić jeszcze więcej niż zakładałeś. Co zrobisz jak zaraz potem zacznie spadać? Co zrobisz jak Twój scenariusz w ogóle nie będzie się realizował? Czy będziesz czekał w nieskończoność, ponosząc straty, aż w końcu zacznie się sprawdzać? Czy zamkniesz pozycję ze stratą przyznając się do błędnych założeń?

Brak regulacji i wiedzy przyciąga naciągaczy

Rynek kryptowalut przyciąga ogromnymi zyskami. Przyciąga nie tylko coraz to większe ilości specjalistów do branży. Przyciąga nie tylko coraz to większe zastępy inwestorów. Przyciąga również ogromne rzesze naciągaczy i oszustów.

Wielu “szemranych biznesmenów” stwierdziło, że jak przespało ogromne wzrosty kursu Bitcoina, to wymyśli swoją własną kryptowalutę. Przez ludzi z branży te wynalazki są nazywane tzw. shitcoinami  (gówniana waluta). Źródłem tej nazwy jest żadna (gówniana) wartość tej kryptowaluty. Nie wnosi ona nic do ekosystemu. Nie oferuje zazwyczaj żadnych innowacji. Nie rozwiązuje żadnego rzeczywistego problemu. Po prostu ma być maszynką do zarabiania pieniędzy dla jej twórców. Często mają oni przeszłość w różnych systemach marketingu online (będącymi zazwyczaj po prostu nielegalnymi piramidami finansowymi). Mając to doświadczenie potrafią przeprowadzić akcje marketingowe na naprawdę szeroką skalę. Niestety często skutecznie. Przekonując do nowego projektu dziesiątki tysięcy ludzi, którzy inwestują swoje oszczędności w tego gównocoina. Który po kilku miesiącach okazuje się być naprawdę gówno warty. Twórcy projektu znikają ze zgromadzonymi milionami. Skrzywdzeni inwestorzy zostają z urazą do kryptowalut.

Jeśli jeszcze nie inwestować w kryptowaluty, a ktoś Ci proponuje NowySuperRewolucyjnyCoin, to podziękuj serdecznie i zainwestuje swoje pieniądze w Bitcoina. Jeśli ktoś Ci daje gwarancję zysków, to również mu podziękuj i zgłoś go na policję. A swoje środki zainwestuj w Bitcoina.

Bitcoin wymaga odpowiedzialności

Kolejne ryzyko i trudność związana z kryptowalutami to jedna z fundamentalnych cech technologii blockchain. Jest to sieć nie wymagająca zaufania do żadnych stron trzecich (ang. trustless). Ma to swoje plusy dodatnie jak i plusy ujemne. Plus dodatni jest taki, że nikt nie jest pośrednikiem pomiędzy nami, naszymi pieniędzmi i naszymi kontrahentami. Jesteśmy swoim własnym bankiem. Nikt nas nie kontroluje. Nikt nie może nam niczego zabronić. Wiążę się to także z większą odpowiedzialnością niż w tradycyjnym systemie finansowym.

Gdy zapomnimy haseł dostępu do banku, zawsze możesz skontaktować się z infolinią bądź udać się do placówki banku, aby dostęp odzyskać. Gdy zgubimy kartę płatniczą, bądź zostanie nam ona skradziona, możemy ją zastrzec aby stała się bezużyteczna. Możemy sobie też wcześniej ustawić na niej limity, aby w przypadku kradzieży zminimalizować straty. W przypadku wzięcia udziału w nieuczciwej transakcji karty kredytowej dysponują mechanizmem charge back. Polega on na tym, że jak zapłaciliśmy towar, a go nie otrzymaliśmy, to bank wraz z operatorem płatniczym mogą cofnąć naszą operację zakupy i otrzymamy zwrot pieniędzy.

W przypadku blockchaina i kryptowalut żaden z tym mechanizmów nie ma miejsca. To my sami jesteśmy bankiem i ponosimy pełną odpowiedzialność.

Gdy stracimy dostęp do naszych środków (zgubienie klucza prywatnego i listy słówek przywracających) nie ma żadnej placówki do której możemy się udać, pokazać dowód tożsamości i uzyskać dostęp z powrotem. 

W przypadku gdy ktoś wejdzie w posiadanie dostępu do naszego portfela (np. przechwyci listę słówek przywracających) nie mamy żadnej infolinii na którą możemy zadzwonić i zastrzec dostęp do naszego konta. Jesteśmy zdani na samych siebie.

Jeśli dokonamy transakcji, które okaże się być oszustwem, nie mamy możliwości jej cofnięcia i otrzymania zwrotu pieniędzy 5 5. Wprawdzie sam blockchain nie pozwala na cofnięcie transakcji, to na większości platform dostępny jest mechanizm escrow. Mechanizm ten dobrze znamy z zakupów online, np. na Allegro. Płatność do towar trafia wtedy do zaufanej trzeciej strony. Kontrahent otrzyma ją dopiero w momencie gdy odbiorca potwierdzi otrzymanie zamówionego towaru bądź usługi. Z drugiej strony mechanizm ten chroni również biznesy przed wyłudzeniami ze strony klientów. × .

Z powodu braku banku, wyższej instancji która troszczy się o bezpieczeństwo naszych środków, i do której można się odwołać bądź zwrócić o pomoc, gdy coś pójdzie nie tak, posiadacze kryptowalut są atrakcyjnym celem dla złodziei. Dlatego bardzo ważne jest przestrzeganie standardów bezpieczeństwa. Fundamentalna podstawa to trzymanie środków na posiadanym przez nas i założonym w bezpieczny sposób portfelu.

Jak żyć w krypto świecie?

Jak widzisz świat kryptowalut nie jest wcale usłany różami. Czyha w nim na Ciebie wiele niebezpieczeństw. Część z nich to czynniki zewnętrzne, jak ryzyko utraty środków w wyniku złodziejskiego ataku. Inne z nich są wewnętrzne: brak wystarczającej wiedzy i zrozumienia, zarówno technologii jak i rynku z którym ma się do czynienia. Brak odpowiedniego przygotowania mentalnego i podejmowanie błędnych decyzji pod wpływem emocji.

Co możesz zrobić, aby świat ten był bardziej przyjazny?

Edukować się i rozwijać w trzech kontekstach. 

Pierwszy to zrozumienie podstaw odnośnie tego czym jest Bitcoin oraz technologia blockchain. Jakie są jej cechy wyróżniające 6 6. Decentralizacja, otwartość, brak potrzeby zaufania stronom trzecim, odporność na cenzurę × oraz jakie to rodzi implikacje. Zarówno w korzystaniu z tej technologii jak i jej wpływu na świat.

Drugi czynnik to podstawowe zrozumienie rynków finansowych. I nie mam tutaj na myśli analizy technicznej, spekulacji czy tradingu na dźwigni. Mam na myśli podstawy podstaw, na temat tego jak działają rynki, co to są cykle, na czym polegają bańki spekulacyjne oraz po czym rozpoznać podejrzane projekty. Dobrymi punktami startu będą tutaj książki:

Trzeci element. Być może najważniejszy. To praca nad samym sobą. Nad zrozumieniem swoich emocji, zachowań. Na oswojeniu się ze swoimi pragnieniami i lękami. To praca nad zwiększeniem swojej świadomości.

Każdy z tych trzech obszarów będę starał się poruszać na kartach tego bloga. Skorzystaj z zapisów do newslettera na dole strony, aby być na bieżąco.

—-

Jak zwykle dołożyłem wszelkich starań, aby artykuł był dla Ciebie wartościowy. Daj mi proszę znać, jak mi poszło, wypełniając 2 minutową ankietę.

(Grafika załączona do niniejszego artykułu jest autorstwa MIke Kline. Została ona wydana licencji Creative Commons Attribution 2.0 Generic)

Leave a Comment