Twój majątek jest wirtualny. To żetony, z których możesz korzystać, o ile przestrzegasz reguł twórców systemu. I NIE MAM tu na myśli krypto. Mówię o Twoich “REALNYCH” pieniądzach znajdujących się w systemie bankowym. Przyszłość przed nimi nie jest za różowa. Dowiedz się dlaczego.

Wybory w Polsce wygrali Ci co wygrali. Jakby wygrali Ci drudzy, dla Twoich pieniędzy byłoby to bez różnicy. 500+ zadziałało. Zadziałało dla polityków, kupując dla nich poparcie. Skoro coś działa, to trzeba używać tego więcej, aby działało jeszcze bardziej. I obecnie już wszystkie mainstreamowe opcje obiecują i rozdają co się tylko da. Trzynastki. Dopłaty do tego i owego. Podwyżka pensji minimalnej. To się nazywa redystrybucja dóbr. Od tych, którzy mają więcej. Do tych, którzy mają mniej. Jeśli do tej pory miałeś mniej, to ciesz się. Dostajesz mannę z nieba. Jeśli jednak do tej pory sam swoją pracą zgromadziłeś swój majątek – miej się na baczności. Skądś te wszystkie populistyczne obietnice muszą zostać sfinansowane.

Na całym świecie mamy wyraźny trend zaostrzenia kontroli. Również jeśli chodzi o finanse. Co raz to nowe edycje regulacji AML 1 1. Anti Money Laundering. Regulacje mające zapobiega praniu brudnych pieniędzy. × , wraz z postępującym rozwojem technologii, dają rządzącym niesamowitą przewagę nad obywatelami. I nie jest to zjawisko występujące tylko w represyjnych, komunistycznych Chinach, ale także w naszych miłujących wolność zachodnich demokracjach. Wszystkie banki, instytucje finansowe i płatnicze, stały się pierwszym posterunkiem aparatu kontroli. Jeśli zajmujesz się biznesem bądź inwestowaniem z pewnością nie raz słyszałeś historie o środkach zamrożonych w bankach czy na paypalu. Zamrożonych do czas aż się nie udowodni, że się nie jest słoniem. Mam nadzieję, że nie miałeś przyjemności być bohaterem tego typu zdarzeń.

Na szczęście technologia przychodzi nam na ratunek. 

Jest takie magiczne miejsce, w którym możesz gromadzić swój majątek. Do którego masz dostęp tylko Ty. Dostęp, który nie może być ograniczony przez żadne instytucje. Dostęp całodobowy, z dowolnego miejsca na świecie.

Jest takie magiczne miejsce, do którego rząd nie będzie mógł sięgnąć w żadnym przypadku. Choćby budżet się walił, do tego miejsca sięgnąć nie będzie mógł. Choćby Cię oficjalnie uznali za słonia, to majątku zgromadzonego w tym miejscu nie będą mogli skonfiskować.

Tym magicznym miejscem jest blockchain.

Technologia, która odpowiada za powstanie Bitcoina, Ethereum oraz innych kryptowalut.

Ale dzisiaj ani słowa o kryptowalutach.

Dzisiaj sobie powiemy o tym, że na blockchainie możesz przechowywać bezpieczne aktywa takie jak dolar czy złoto.

Co takiego sprawia, że środki zgromadzone na blockchainie są poza zasięgiem organów represji?

Po pierwsze publiczny blockchain jest zdecentralizowany. Oznacza to, że nie ma pojedynczej firmy, instytucji która odpowiada za jego prowadzenie i utrzymanie. Sieć jest tworzona przez ochotników, którzy po prostu zdecydują się to robić. Właśnie po to, aby mieli oni do tego imperatyw ekonomiczny, powstał mechanizm kopania kryptowalut.

Nie mamy więc firmy Bitcoin czy Ethereum, do której może przyjść rząd i na której może wymusić zamrożenie Twoich środków.

Drugi powód, który wyklucza taką możliwość to fakt oparcia systemu o kryptografię.  Dostępu do Twoich środków pilnuje kryptografia. Pozwoli ona skorzystać z Twoich środków, tylko w przypadku, gdy transakcja będzie podpisana Twoim kluczem prywatnym. I nie zmieni tego dekret prezydenta, wyrok sądu czy nawet encyklika papieska. Wpływ tych organów na działanie kryptografii jest taki sam jak ich wpływ na działanie praw fizyki. Czyli żaden.

Wiemy już że blockchain jest bezpiecznym miejscem. Środki które się na nim znajdują, są poza zasięgiem systemu represji.

Teraz pora odpowiedzieć sobie na drugie pytanie. Skąd na tym blockchainie aktywa w rodzaju dolara czy złota.

Już w pierwszych latach działania kryptowalut zdano sobie sprawę, że ich wysokie wahania cen wykluczają je z użycia w wielu aspektach interakcji gospodarczych. Nikt nie chce podejmować tak dużego ryzyka kursowego. Ciężko jest prowadzić biznes, jeśli obrót z dnia wczorajszego może dzisiaj być wart połowę tego, co był wart wczoraj.

Dlatego stosunkowo szybko powstała idea stablecoinów. Są to walory istniejące na blockchainie, ale ich wartość jest sztywno powiązana z innymi walorami istniejącymi w tradycyjnym systemie finansowym. Zazwyczaj są to waluty. Najczęściej dolar amerykański.

W jaki sposób występuje to powiązanie wartości?

Zazwyczaj po prostu pewna firma emituje taki stablecoin i deklaruje jego wymienialność 1 do 1 ze wskazanym walorem. Na przykład z dolarem amerykańskim. Najbardziej znanym stablecoinem tego rodzaju jest Tether. Jest on stablecoinem dolara i wobec niego odbywa się handel Bitcoinem na wielu giełdach. Niestety rodzi on też wiele kontrowersji. Nikt nie ma pewności czy twórcy Tetheru rzeczywiście mają pokrycie emisji w rzeczywistych dolarach amerykańskich.

Istnieje też drugi rodzaj stablecoinów. Które są zdecentralizowane i opierają się na zastawie umieszczonym na blockchainie. W tym przypadku nowe monety stablecoina może wyemitować każdy, kto umieści odpowiedni zestaw. Zastaw ten jest wyrażany w kryptowalutach i jego wartość musi przekraczać wartość emitowanego stablecoina. Następnie system manipuluje pozycjami z zastawu oraz ilością wyemitowanego stablecoina, aby utrzymac jego stałą wartości. Przykładem takiego zdecentralizowanego stable coina jest DAI. Jego kurs jest powiązany z dolarem amerykańskim.

Wiemy już, że blockchain jest bezpiecznym schronem przed rządowymi zapędami na nasze pieniądze. Wiemy też, w jaki sposób możemy przechowywać na nim wartość, bez wysokiego ryzyka kursowego związanego z kryptowalutami.

Teraz chciałbym się dowiedzieć, na ile ten temat jest dla Ciebie interesujący. Jeśli chciałbyś dostać kompletny przewodnik jak w bezpieczny sposób przenieść swój majątek na blockchain, to zostaw proszę komentarz poniżej. Tradycyjnie swoje zdanie możesz wyrazić także w anonimowej ankiecie.

P.S. Rozwinięcie akronimu z tytułu postu to Chowaj Wartość Do Blockchaina

4 comments add yours

  1. Cześć,
    Stablecoiny wydają się bardzo spoko, ale co w przypadku tych nie zdecentralizowanych typu właśnie Tether, skoro odpowiada za niego jakaś firma, to nie jest to równoznaczne z tym, że rząd amerykański sobie “zamrozi” aktywa tej firmy i tyle po naszych coinach? Czy coiny przechowujemy my, a to jest po prostu firma, która nie jest ich właścicielem lecz tylko umożliwia nam ich wymianę na dolar?

    • Cześć Nikodem,

      Poruszyłeś bardzo ważną kwestię. Tak jak wspomniałeś, firma która jest emitentem stablecoina podlega jakiejś jurysdykcji prawnej. I to może być źródłem niespodzianek o których piszesz – żądanie zamrożenia środków czy zmiana procedur wymiany. Oprócz tego nie mamy pewności czy firma sama w sobie ma dobre intencje i czy nie emituje tokenów bez poparcia ich realnymi dolarami.

      Jeśli chodzi o posiadanie, to właścicielem tokenów jesteś zawsze Ty. To Ci gwarantuje blockchain. Punktem zapalnym jest ich wymiana z powrotem na realny dolar. Jeśli firma tego zaprzestanie, to jesteś sobie dalej właścicielem tokenu, który staje się bezwartościowy.

      Dlatego ja długoterminowo trzymam tylko DAI jeśli chodzi o dolara. Tokeny zcentralizowane ewentualnie na chwilkę, na wykonanie jakiś transakcji. Problem centralizacji i ryzyka nie wymienności mam obecnie przy złocie. Mam już na to pomysł, ale to temat na oddzielny artykuł.

      pozdrawiam serdecznie

  2. A co myślisz o DAI hack w przeszłości, bądź nawet niedawno był jakiś błąd w kontraktach DAI, przez co użytkownicy stracili pieniądze. Co prawda fundacja to zrefundowała (bo było ich stać), ale co gdyby strata była na tyle duża, że nie mogłaby być pokryta?

    • Przyznam się szczerze, że przegapiłem. Google też nie jest pomocne. Podeślesz jakieś materiały na ten temat?

      Atak na smart contracty to w tym przypadku największe ryzyko. Trudno jest je obliczyć. Zawsze jakieś jest. Im dłużej działa same kontrakty DAI, i szerzej cały ekosystem Ethereum, tym moim zdaniem jest one mniejsze, jakoże że większość podstawowych wektorów ataku zostało już użytych, a co za tym idzie, nowe kontrakty są na nie odporne. Aczkolwiek nigdy nie możemy więc pewności.

Leave a Comment