Ostatnie tygodnie stoją w krypto pod znakiem DeFi. Niektórzy porównują ten trend do bańki na ICO sprzed trzech lat. Moim prywatnym zdaniem do bańki to mamy jeszcze bardzo daleko. Kapitalizacja wszystkich projektów DeFi razem wziętych jest cały czas niższa niż kapitalizacja takiego gównocoina jak Bitcoin Cash. Jak będziemy na szczycie bańki, to co najmniej kilka DeFiowych projektów przebije BCH swoja kapitalizacją. Tak więcej pytanie czy warto inwestować w ten trend mamy już zamknięte. Pytanie jakie pozostaje otwarte brzmi: które projekty wybrać?

I to jest pytanie, które nurtuje wielu z nas. Wszedłbym w coś DeFiowego, ale nie wiem w co. Miałeś takie myśli w głowie? A co jeśli bym Ci powiedział, że nie musisz wybierać. Że możesz po prostu zainwestować w DeFi całościowo jako trend?

Właśnie takie rozwiązanie otwiera przed nami Synthetix Network (nomen omen jeden z liderów trendu DeFi). Od dłuższego czasu jest tam dostępny token indeksu sDeFi, który ostatnio zyskał nową odsłonę. Zacznijmy jednak po kolei od odpowiedzi na następujące pytania:

Czym są indeksy?

Indeksy są dobrze znane uczestnikom tradycyjnych rynków akcji. Są one narzędziem statystycznym pokazującym w jaki sposób zmieniają się ceny w danej grupie walorów. Za ich pomocą obrazuje się koniunkturę na poszczególnych rynkach i sektorach gospodarki. Są one na tyle popularne, że weszły do powszechnej świadomości. Konia z rzędem temu, kto nie słyszał nigdy wzmianek o takich indeksach jak SP500, NASDAQ, DAX czy polski WIG20.

Czym jest więc taki indeks giełdowy. Jest to grupa walorów, które tworzą dany indeks, wraz z ich wagą. Waga określa wpływ zmiany ceny danego waloru na wartość indeksu. Rozpatrzmy to na przykładzie indeksu największych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych – WIG20. Jak sama nazwa wskazuje, składa się on z 20 spółek. Gdyby nie miały one przyporządkowane wag, to każda z nich wpływałaby na wartość indeksu w pięciu procentach (100 procent podzielona na 20 spółek znajdujących się w indeksie). Wtedy 20 procentowy wzrost na jednej z nich wywoływałby wzrost wartości indeksu o 1 procent. Jednakże każda ze spółek ma do siebie przypisaną wagę, z jaką wpływa na wartość indeksu. Na wartość wagi danego podmiotu wpływ może mieć wiele czynników. M.in. wielkość spółki czy jej branża. Tak więc każda ze spółek zawartych w indeksie ma swoją wagę. Suma wag wszystkich spółek wynosi 100 procent. Jeśli jakaś spółka ma wagę 10 procent, to wtedy zmiana ceny jej waloru o 20 procent przełoży się na zmianę wartości indeksy o 2 procent. Z kolej waga spółki o wartości 1 procenta sprawi, że zmiana jej ceny o 20 procent spowoduje zmianę wartości indeksu o 0,2 procenta.

Na końcu naszych rozważań o indeksach giełdowych mała ciekawostka. Zazwyczaj jak spojrzymy na długoterminowy wykres dowolnego indeksu giełdowego, to widzimy, że według nich rynki długoterminowo niemal zawsze zyskują na wartości. Uwaga, jest to iluzja. Ponieważ co jakiś czas indeksy są rebalansowane. Zmienia się ich skład oraz wagi poszczególnych podmiotów. Zmiana ta odbywa się zazwyczaj zgodnie ze prostym schematem. Spółki w słabszej sytuacji, z gorszymi wynikami tracą na znaczeniu czy wręcz są usuwane z indeksów. Ich miejsce zajmują zajmują dynamicznie rosnące nowe podmioty. Dla przykładu ostatnia zmiana w składzie indeksu WIG20 miała miejsce w marcu 2018 roku. W jej wyniku z indeksu została usunięta spółka Asseco Poland, a jej miejsce zajął dobrze nam wszystkim znany CD Projekt. Od tego czasu walory Asseco podrożały o około 40 procent. Podczas gdy CD Project wzrósł o około 400 procent. Gdyby indeks był zachowany w dawnym składzie, jego wynik z pewnością wyglądałby słabiej. 

Zadanie domowe. Znajdź skład indeksu giełdowego WIG20 z 2000 roku. 

Zadanie podstawowe. Porównaj obecny skład indeksu do tego z 2000 roku. Ile spółek z tamtego okresu jeszcze znajduje się w indeksie? 

Zadanie dodatkowe na szóstkę. Wylicz obecną wartość indeksu WIG20 dla składu z 2000 roku . Jak ona wygląda na tle obecnej wartości indeksu? 

Na rozwiązania pracy domowej czekam w komentarzach.

Czym jest indeks sDeFi?

W powyższej definicji indeksów giełdowych nie wspomnieliśmy o jednej rzeczy. Indeksy to syntetyczne instrumenty finansowe. Jest to bardzo ważne teraz, w momencie gdy przechodzimy do głównego bohatera dzisiejszego artykułu – indeksu sDeFi. Ponieważ pierwsza litera indeksu (s) jest właśnie skrótem od angielskiego tłumaczenia słowa syntetyczny. A sam indeks ma formę tokenu tworzonego i obracanego w ramach projektu Synthetix Network. Jest to jeden z wiodących filarów trendu DeFi, którego celem jest przeniesienie na blockchain najważniejszych elementów świata finansów. Zarównego tego tradycyjnego, jak i tego związanego z kryptowalutami i technologią blockchain. W tym momencie nie będę skupiał się ani na definicji syntetycznych instrumentów finansowych, ani na ogólnych zasadach funkcjonowania projektu Synthetix. Jeśli nie są one Ci jeszcze znane, to odsyłam się do dogłębnego raportu na temat Synthetix Network oraz do zapisu z webinaru na temat tego projektu. Skupimy się na samym indeksie sDeFi.

Jest to token ERC-20 (domyślny standard tokenów na Ethereum). Jest on notowany na giełdzie Synthetix Exchange, a na jego cenę składa się cena tokenów projektów związanych z trendem DeFi. Każdy z projektów znajdujących się w tym indeksie ma również przypisaną wagę, z jaką wpływa na wartość indeksu. Tutaj mamy dokładnie ten sam mechanizm, który omówiliśmy wcześniej na przykładzie wag spółek w indeksie giełdowym WIG20.

Obecny skład indeksu sDeFi (wraz z wagami) wygląda następująco:

Nazwa tokenuTicker tokenuWaga
CompoundCOMP20,5%
MakerMKR15%
Kyber NetworkKNC11,8%
Synthetix NetworkSNX10,2%
0xZRX9,7%
AugurREP7,2%
AAVELEND6,7%
RENREN5%
UMAUMA4,2%
LoopringLRC3,8%
BancorBNT3,4%
BalancerBAL2,5%

Wspominam o obecnym składzie, ponieważ tak samo jak w przypadku omawianych wcześniej indeksów giełdowych, również i tutaj mamy do czynienia z rebalansami. Pierwszy z nich miał miejsce parę tygodni temu i w jego wyniku w zestawieniu znalazły się tokeny LEND, UMA, COMP oraz BAL

Taki rebalance ogłaszany jest parę tygodni wcześniej. Jak się komuś zmiany nie podobają, to może sprzedać posiadane przez siebie tokeny indeksu. Następnie stary token konwertowany jest automatycznie na nowy. Tzn. użytkownik cały czas posiada ten sam token w portfelu, ale na jego cenę na giełdzie Synthetix.Exchange wpływają już tokeny po rebalansowaniu.

Tak więc indeks sDeFi jest uproszczoną drogą do zainwestowania w ten trend. Nie muszę wybierać projektów, kupuję koszyk na który składa się kilkanaście z nich. Są to raczej już projekty o ugruntowanej pozycji. Wszystkie z nich znajdują się już w top100 market capu. Jest to więc dobre narzędzie do zarabiania na kontynuacji trendu. Ale nie zawiera ono w sobie potencjalnych nowych perełek o obecnej kapitalizacji kilku czy kilkunastu milionów dolarów.

Jak wejść w posiadanie tokenu sDeFi?

Tak jak już wspomniałem tokenami indeksu sDeFi możemy handlować na giełdzie Synthetix.Exchange. Jest to giełda na której możliwy jest handel pomiędzy wszystkimi syntetykami stworzonymi w ramach protokołu Synthetix Network. Co jest bardzo ważne, możliwy tam jest handel tylko pomiędzy tymi syntetykami. Żadne inne tokeny nie są obsługiwane. Dzięki takiemu modelowi działania giełdy możliwy jest tam handel dowolnymi wolumenami syntetyków bez powodowania chwilowego odchylenia cenowego. Szerzej ten mechanizm został omówiony w wspomnianym już wcześniej raporcie na temat Synthetix Network.

No dobra, na tej giełdzie można handlować tylko syntetykami do syntetyków. A my nie mam żadnego takiego syntetyku. To jak do diaska mamy kupić ten sDeFi?

Już tłumaczę.

Istnieją trzy syntetyki, które notowane są też na innych giełdach i protokołach DeFi (np. Uniswap czy 1inch). Musimy więc nabyć jeden z takich wejściowych syntetyków i potem za jego pośrednictwem dokonać zakupu tokenu sDeFi.

Te trzy syntetyki dostępne także poza giełdą Synthetix to:

  • Syntetyczny dolar (sUSD)
  • Syntetyczny Ether (sETH) 
  • Syntetyczny Bitcoin (sBTC)

Wybierz sobie jeden z nich i dokonaj zakupu. Tu masz instrukcję jak korzystać z Uniswap, a tutaj jak korzystać z 1inch.exchange. Potem z nabytym tokenem zjawiasz się na giełdzie Synthetix.Exchange, gdzie znajdujesz parę sDeFi do posiadanego przez Ciebie syntetyka i dokonujesz transakcji. 

Jak będziesz wychodził z tej inwestycji, to będzie to analogiczny proces. Najpierw będziesz musiał wyjść do jednego z tych trzech syntetyków. Dopiero potem będziesz mógł przejść do innych coinów spoza rodziny Synthetix. 

Cały proces nabywania tokenu sDeFi, począwszy od zakupu syntetycznego dolara (sUSD) przeprowadziliśmy podczas webinaru na temat Synthetix Network. Tam możesz zobaczyć krok po kroku jak to wygląda.

A czy da się shortować ten indeks i ten cały DeFi?

Tak, zdecydowanie tak. Indeks ten ma również token odwróconej pozycji (ang. inverted) iDeFi.  Jego skład jest taki samo jak sDeFi, tylko że zmiany cen zawartych w nim tokenów wpływają na zmianę wartości indeksu z przeciwnym znakiem. Czyli gdy tokeny zyskują na wartości, to cena indeksu spada. I analogicznie, jak projekty zawarte w indeksie tracą na wartości, to cena indeksu rośnie. Więc jak ktoś jest zainteresowany, to mamy idealne narzędzie do shortowania trendu DeFi.

Przy tokenach odwróconych (z przedrostkiem i) musimy pamiętać, że mają one limity cenowe po których się poruszają. Jeśli limit ten zostanie przekroczony, to dany token wygasa. Zostanie on potem zdeployowany ponownie z nowymi limitami, a posiadacze jego starej wersji dostaną syntetyczne dolary sUSD w ilości zgodniej z kursem w momencie wygaśnięcia kontraktu.

Skąd się wzięły te limity? Są one potrzebne, ponieważ tokeny pozycji odwróconych mogłyby spadać do wartości poniżej zera. Jeśli token źródłowy  wzrósłby o ponad 100 procent, to znaczy, że jego odwrócenia wersja musiałaby osiągnąć cenę ujemną. Co jest nie do przyjęcia, stąd granica, przy której token wygasa. Po wygaśnięciu jest on zamrożony i jest uruchamiana jego nowa wersja. Z nowymi limitami. Osoby, które nadal posiadały stare tokeny w momencie startu nowej dostają równowartość swoich tokenów z momentu ich wygaśnięcia. Ta równowartość jest wypłacana w syntetycznym dolarze sUSD.

Jeszcze trzy ciekawe indeksy na Synthetix

Oprócz indeksu trendu DeFi na platformie Synthetix mamy jeszcze jeden indeks kryptowalutowy. Oraz dwa tradycyjne indeksy giełdowe z tradycyjnego świata finansów.

Indeks tokenów zcentralizowanych giełd kryptowalutowych – sCEX

Jest to indeks w którym inwestujesz w trend związany ze zcentralizowanymi giełdami i ich tokenami. Idea jest dokładnie taka sama jak w przypadku sDeFi, z tymże w koszyku naszego indeksu mamy coin popularnych, zcentralizowanych giełd krypto. Oto aktualny skład tego koszyka:

Nazwa tokenuTicker tokenuWaga
BinanceBNB29,15%
Crypto.comCRO24,30%
OKexOKB16,97%
BitfinexLEO13,42%
HuobiHT11,73%
FTXFTX3,56%
KuCoinKCS0,87%

Indeks ten ma także swoją odwróconą wersję, do rozgrywania pozycji krótkich na tym trendzie – iCEX.

Dwa tradycyjne indeksy giełdowe

W systemie mamy też dwa tradycyjne indeksy giełdowe. Jest to pierwszy krok Synthetix w stronę stworzenia globalnego rynku akcji opartego o syntetyczne instrumenty pochodne. Do którego będzie miał dostęp każdy. Bez potrzeby rejestracji i przechodzenia procedury KYC. Spodziewam się, że w niedalekiej przyszłości dołączą tutaj kolejne indeksy czy akcje największych i najpopularniejszych spółek z całego świata.

W tej chwili mamy możliwość zainwestowania w londyński indeks FTSE 100 (sFTSE) oraz tokijski Nikkei 225 (sNIKKEI). 

W tym miejscu musimy pochylić się nad wartością tych indeksów. Indeksy giełdowe zazwyczaj są podawane w postaci samej wartości liczbowej, punktowej. Jednak na ich wartość mają wpływ ceny akcji poszczególnych spółek, które są wyrażane w określonej walucie. Dla indeksu Nikkei będzie to japoński jen a dla FTSE brytyjski funt. Jednak sam indeks nie jest już wyrażany w żadnej walucie, lecz po prostu w wartości punktowej. Dlaczego? Bo indeks jest wartością statystyczną i nie można kupi jego jednej jednostki, akcji bądź tokenu. Oh wait, na Synthetix można. Jak więc rozwiązano ten problem? Wszystkie giełdowe syntetyczne indeksy mają dokładnie taką samą wartość liczbową jak indeksy wzorcowe, ale są one wyrażane w dolarach. WAŻNE do wartość indeksu jest doklejana jednostka USD, nie są one konwertowane na dolary z waluty używanej w notowaniach danej giełdy. Dla przykładu, jeśli obecna wartość indeksu FTSE 100 wynosi 6280,12 punktów, to jeden token sFTSE będzie kosztował 6280,12 dolarów (a dokładnie syntetycznych dolarów sUSD).

Syntetyki tradycyjnych giełdowych nie posiadają (na chwilę obecną) swoich odwróconych wersji, na których można by rozgrywać pozycje krótkie.

Poszerz swoją wiedzę o DeFi

Zdecentralizowane finanse to obecnie najsilniejszy trend w branży blockchain. To ten projektu napędzają ostatnie wzrosty na rynku kryptowalut. Chcesz się dowiedzieć więcej na ich temat? Poznać nowe opcje inwestowania i zarabiania? Zapisz się na darmowy kurs wprowadzający.

6 comments add yours

  1. Tak naganiasz na te defi. Ciekaw jestem co powiesz ludziom jak to wszystko się posypie. Wyrastasz na pierwszego naganiacz w PL.
    Ogarnij się.

    • Jak wyrastam na pierwszego? Przecież jestem pierwszy. Pisałem o DeFi już rok temu, gdy nawet w krypto świadku nikt za bardzo o tym nie słyszał. A dlaczego? Bo jest to zajebista innowacja, kolejny krok w rewolucji zapoczątkowanej przez Bitcoina. Oczywiście jak każda inwestycja wiąże się z ryzykami. Także tymi technologicznymi. Zapraszam do głębszej eksploracji bloga, aby znaleźć równiez artykuły na ten temat.

  2. Widzę wiele problemów z Synthetix ale jeden jest szczególnie interesujący.

    Syntetyki są emitowane pod zastaw… samego systemu syntetyków. Ściślej, zabezpieczeniem jest token SNX, którego użyteczność i wartość istnieje wyłącznie w kontekście systemu Synthetix…

    Innymi słowy, gdy g***o uderzy w wiatrak (z dowolnego powodu) to okaże się, że zabezpieczenia nigdy nie było, bo SNX nie ma wartości. To przypomina perpetuum mobile.

    Collateral powinien być zewnętrzny i niezależny. W jaki sposób to nie jest dla wszystkich oczywiste?

    • Bardzo cenna uwaga. Między innymi z tego powodu ten zastaw jest aż tak nadmiarowy (700% wartości wyemitowanych syntetyków).

      System tworzenia syntetyków pod zastaw Bitcoina czy Etheru byłby być może bezpiecznieszy, a na pewno bardziej efektywny kapitałowo. Trudnie by było jednak sfinansować powstawanie takiego projektu (tu natywny token sprawdza się znakomicie). Istnieją też podejścia do tworzenia zastawów z innych krypto w ramach samego Synthetix. Właśnie mamy drugi trial tworzenia sETH z Etheru. I pewnie będzie więcej kroków w tym kierunku nie tylko w całym kontekście DeFi. Maker też ma m.in. wejść na dobre w syntetyki

  3. Cześć, myślę, że token sDEFI jest wart uwagi( a właściwie byłby), ze względu na obowiązujący trend. Bezpośrednio na giełdzie https://synthetix.exchange/#/trade/sDEFI-sUSD na parze z sUSD widniało Fee 38 USD za kupno,a w tej chwili jest to 6 USD. Skąd te różnice?Zawsze są tak wielkie opłaty? Ktoś kto jest przyzwyczajony do Binance, Huobi, GDAX-ów i innych może byś zszokowany. Ponadto wolumen to jakieś 800 000 USD w ciągu doby, co świadczy o bardzo płytkim rynku. Kolejna sprawa brak order booka…. Może się czepiam i nie wiem jak to wygląda na DEX-ach 😉

    • Cześć Łukasz,

      Dzięki za komentarz, postaram się wyjaśnić w dwóch zdaniach co i jak.

      Po pierwsze fee. To rzeczywiście może być problem dla części osóba. Zwłaszcza dla tych z małym kapitałem. To jest opłata transakcyjna w sieci Ethereum. Nie zależy od wielkości naszej transakcji. Tylko od obecnego zapchania sieci Ethereum. Im więcej osób chce z niej korzystać, tym więcej trzeba zapłacić. Jak masz zapłacić 30 dolców za transakcję o wartości 100 USD to nie ma to sensu. Jak są to dziesiątki tysięcy, to raczej jest to okej. Ale te opłaty transakcyjne, chociaż zazwyczaj to będzie parę dolarów, a nie 30, to jest tutaj wyzwanie. Mi osobiście wydaje się, że Synthetix będzie jednym z pierwszych projektów, który wyląduje na drugiej warstwie Ethereum i wtedy przestanie być to problemem. Kiedy to jednak nastąpi? Najbardziej optymistycznie w ciągu najbliższych miesięcy.

      Drugie kwestia – płytki rynek. To nie jest tak, że rynek jest płytki. Wszystkie syntetyki na platformie Synthetix mają wspólną płynność. Bo transakcje na giełdzie, to tak naprawdę zamiana jednego syntetyku w drugi. Więc de facto każdy z nich ma potencjalną płynność ok 200 mln USD. Po drugie, ta pozorna niska płynność nie wpływa ryzyku dużych wahań cenowych, bo handluje się zawsze bo bierzącej cenie rynkowej, która jest brana z zewnętrznych rynków za pomocą wyroczni chainlinka.

      Brak order book – tak, tutaj jak na uniswapie handlujesz zawsze po aktualnej cenie rynkowej. Aczkolwiek wkrótce mają się pojawić limit orders.

      Szersze omówienie tych aspektów znajdziesz w raporcie na temat Synthetix – https://www.zrozumiecbitcoina.pl/2020/02/08/synthetix-network-doglebny-raport/

Leave a Comment