Przez ostanie ponad pół roku rynek kryptowalut tylko rósł. Tak samo rosła wartość mojego portfela. Do czasu. W maju bowiem mieliśmy do czynienia ze spory krachem. A także z eksploracją zyskownego ekosystemu DeFi w sieci Polygon (gdzie opłaty transakcyjne są niższe niż grosz).

Co się stało w moim portfelu?

W tym miesiącu z zestawienia portfela wyłania się obraz nędzy i rozpaczy. Po ponad półrocznej serii tylko zyskownych raportów z portfela przyszedł w końcu czas na spadki i na kolor czerwony. Wszystkie posiadane przeze mnie coiny są warte mniej niż miesiąc temu. Częściowa realizacja zysków oraz dynamiczne spadki sprawiły, że wartość posiadanych przeze mnie kryptowalut spadła o ⅓. Do poziomu 266 057 dolarów, czyli 971 108 PLN.  Jeśli dodamy do tego wartość posiadanych przeze mnie stablecoinów oraz syntetycznych instrumentów finansowych na blockchanie to otrzymujemy kwotę 478 289 dolarów. Co po przeliczeniu na złotówki daje kwotę 1 745 757 PLN.

Tak gwałtowne spadki rodzą pytanie, czy to już koniec hossy. Mój długoterminowy plan inwestycyjny przygotowany na tą hossę zakładał szczyt ceny Bitcoina w przedziałe pomiędzy 100k-200k USD. Zakładał on również, że mogę się mylić. Dlatego realizację zysków rozpocząłem od przekroczenia przez Bitcoina ceny 30k USD. Dzięki czemu kilkaset tysięcy złotych mam już poza rynkiem. A ja mogę spać spokojnie, jeśli rzeczywiście hossa miała się już zakończyć. Czy tak będzie w rzeczywistości? Nie wiem. Pewne scenariusz rozważyliśmy sobie w poniższym odcinku Tygodnika Kryptowalutowego:

Jeżelibyśmy mieli omawiać teraz liderów wzrostów, to takowych nie znajdziemy. Wszystkie pozycje zanotowały spadki i świecą się na czerwono. Wyjątkiem mógłby być tutaj Polygon (MATIC), ale w międzyczasie zrealizowałem na nim zyski i wypadł z mojego portfela. Całkiem dobrze poradziło sobie też Ethereum, które najpierw osiągnęło swoje ATH powyżej 4k USD, by następnie tak jak wszystkie inne coiny uczestniczyć w krachu całego rynku. Finalnie miesiąc do miesiąca tracąc około 20 procent.

Majowymi liderami spadków natomiast są:

  • Monolith (TKN), który zanotował spadek o ponad 68 procent. O projekcie tym wspominałem już kilka razy. Oferuje on kartę płatniczą VISA, którą zasilamy bezpośrednio z naszego portfela, będącego smart contractem na Ethereum. Długoterminowa wizja, to stworzenia wygodnego wejścia do świata zdecentralizowanych finansów z poziomu aplikacji na telefonie.
  • mStable (MTA), którego wartość zapikowała o prawie 66 procent. Zbliżający się do pierwszej rocznicy powstania protokół DeFi, który jest nakładką na stablecoiny oraz oferuja dla nich bardzo ciekawą lokatę. Jakiś czas temu zaproponowali podobne rozwiązanie dla tokenów Bitcoina na Ethereum. W ostatnim czasie uruchomili również oficjalną wersję swojego produktu w sieci Polygon, gdzie opłaty transakcyjne są niższe niż grosz.
  • Keep Network (KEEP), którego wartość spadła o prawie 63 procent. Projekt, który mniej więcej roku temu startowa tBTC, zdecentralizowany i nie wymagający zaufania token Bitcoina na Ethereum. Który jednak nie przebił się i nie cieszy się zbytnią popularnością. 

Co kupiłem? Co sprzedałem?

W maju działo się dość sporo w kontekście realizacji zysków. Wyszedłem do stablecoinów z pozycji o wartości 66k USD (około 240 tysięcy złotych). Przebiegało to następująco:

  • Dwukrotnie wychodziłem z Etheru. Najpierw podczas jego rajdu na ATH sprzedałem 3 ETH w cenie 3997 USD. Następnie na początku czerwca, zgodnie z moim planem, sprzedałem kolejne dwie sztuki za 2 607 USD każda. Łączny zysk ze sprzedaży Etheru to 17 206 USD
  • Wyszedłem z 0,2 BTC przy cenie 36 300 USD. Co dało mi zysk w wysokości 7 260 USD.
  • Wyszedłem całkowicie z mojej pozycji w Polygon (MATIC). Przy kursie 1,70 dolara sprzedałem 24230 tokenów, osiągając tym samym wartość 41 191 USD. Projekt ten kupowałem około dwa lata temu. Ze względu na narrację o stworzeniu skalowalnego łańcucha dla projektów DeFi. Jego cena wynosiła poniżej 1 centa. Dziś, gdy ta narracja staje się faktem, projekt ten pozwala mi zrealizować zysk o wartości około 16 500 procent. Jest to koronny przykład mojej strategii inwestowania niedużych kwot (ok 1k PLN) w fundamentalnie mocne i obiecujące coiny w czasie bessy. Licząc, że w czasie hossy dadzą zarobić godne x100. Tutaj wyszło nawet lepiej. A token MATIC według wielu ma jeszcze potencjał na dalsze duże wzrostu. Je jednak zdecydowałem się nie ulegać mojej chciwości i zrealizować zyski. Co zwiększyło znacząco mój komfort psychicznych podczas rozpoczynającej się niewiele później fali gwałtownych spadków na rynku.

Jak już wspominamy o gwałtownych spadkach, to jedną z ich głównych ofiar była LUNA oraz cały ekosystem Terra. Mając moje zastawione pozycje LUNA w Anchorze broniłem swojej pozycji dokupując kilkakrotnie LUNĘ. Najpierw ręcznie ją konwertując do bLUNA. Następnie, gdy zaobserwowałem anomalię, że bLUNA jest kilkanaście procent tańsza niż LUNA, kupowałem ją bezpośrednio i umieszczałem w Anchorze. Więcej na temat tej sytuacji dowiesz się z tego nagrania:

Na koniec wspomnę jeszcze o wymianie 292 tokenów PNT na 178 tokenów SCRT. Transakcja ta miała na celu wejście w posiadanie tokenu natywnego sieci Secret Network, jego eksplorację, a następnie przygotowanie dla Was tego webinaru

Rozegrania krótkoterminowe

Tutaj znowu jesteśmy w święcie perpetual contracts na platformie dYdX. Gdzie zyskownie zamknąłem dwie otwarte wcześniej pozycje:

  • LONG na YFI o wartości początkowej 2964 USD przy kursie 47 274 USD. Zamknięty z zyskiem przy cenie 62 329 USD. Dając 930 USD zysku
  • LONG na 1INCH o wartości początkowej 3210 USD przy kursie 5,53 USD. Zamknięty przy cenie 6,83 USD, dając zysk w wysokości 739 USD. 

W weekend 22-23 maja narodziło się w mojej głowie przekonanie, że poziom strach na rynku sięgnął dna. Łącząc kropki z często sytuacją, że rynek notował wzrostu w poniedziałki, wyszedłem z założenia że wtedy też nastąpi odbicie z naszego krachu. Generalnie miałem racje, ale zabrakło mi jaj, aby tą rację zmonetyzować. Z samego rana w poniedziałek otworzyłem dwie pozycje:

  • Małą pozycję LONG na 50 tokenach UNI. Wszedłem przy cenie 16,93 USD, wychodząc przy 21,30 USD
  • Większą kluczową pozycją miało być SUSHI. Gdzie wchodziłem w pozycję  1 000 tokenów przy cenie 9,13 USD. Moje wejście było jednak przedwczesne, mieliśmy jeszcze parę godzin spadków. Wyszedłem z tej pozycji ze stratą przy cenia 8,81 USD za jeden token SUSHI. Gdybym wyczekał bądź wszedł parę godzin później, miałbym rację i zysk. No cóż, nie tym razem.

Co działo się w moim DeFi?

Działo się całkiem spoko. Przede wszystkim eksploracja DeFi w sieci Polygon. Po drugie przetasowanie w stablecoinach. Po trzecie roszady w Mirrorze. Ale po kolei.

Stablecoiny

Tutaj najważniejsza była chwilowa utrata pegu przez UST z ekosystemu Terra. Było to spowodowane krachem na rynku, a takżę pewną niewydolnością systemu stablizacji kursu UST. Dodać do tego jeszcze należy strach posiadaczy tego stable, którzy nie do końca rozumiejący sytuacją pozbywali się go na rzecz innych stablecoinów. W wyniku tego w najgorszym momencie UST był wart jedynie 91 centów, a przez kilka dni oscylował w przedziale 95-99 centów. 

Ja posiadając tak duży kapitał (kilkaset tysięcy złotych) w tym ekosystemie, nie czułem się z tym komfortowo. Zdałem sobie sprawę, że zbyt dużo wrzuciłem do tego worka. Dlatego główna część zysków ze sprzedaży krypto w tym miesiącu wylądowała już w innych stable’ach (głównie DAI) i generuje dla mnie zyski w protokołach DeFi na sieci Polygon. Więcej o zamieszaniu z ceną UST mówiłem w pierwszym wydaniu nowej serii Terra Środa

Ciekawostką również jest fakt palenia się na czerwono tokenu DGX. Jest to stablecoin złota, a kruszce przecież zaliczały w maju wzrosty. O co więc chodzi? Token ten ma bardzo mała kapitalizację rynkową (ok 4 mln USD) i jeszcze mniejszą płynność. Na DEXach jej właściwie nie ma. Dlatego bardzo łatwo jest go oderwać od pegu. Moim celem jest pozbycie się go w najbliższym czasie na jednej z giełd, która oferuje dla niego w miarę płynne rynki.

Podsumowując wartość moich stablecoinów to 140k USD. Czyli około pół miliona złotych. Z czego zdecydowana większość pracuje na mnie w DeFi, generując stopy zwrotu na poziomie od kilkunastu do kilkudziesięciu procent rocznie.

Emisja DAI

Skorzystałem z niskich cen gasu na Ethereum oraz nadmiaru posiadanych stablecoinów do reorganizacji moich pozycji. Przede wszystkim całkowicie wyczyściłem mojego Vaulta dla ETH. Mam parę pomysłów, gdzie teraz wykorzystać ten kapitał. Po drugie oddałem też część DAI wyemitowanych z BTC. Choćby się świat walił i palił, to chcę być pewny, że nie utracę mojego Bitcoina w wyniku likwidacji pozycji. Obecna cena likwidacji na poziomie 9k USD zdaje się być tego gwarantem.

 Lokaty i pożyczki

Tutaj mamy nowego bohatera. Oprócz lokaty mStable oraz pożyczki w Anchor, zacząłem mieć pożyczkolokatę DAI w AAVE na Polygonie. Podczas ostatniego webinaru wykorzystaliśmy program Liquidity Miningu na Aave Polygon oraz automatyzację przy pomocy Instadapp, aby wygenerować sobie 27,5 procent rocznej stopy zwrotu na kapitale 10k DAI:

Na powyższym obrazku widzimy, że nagroda za pożyczenie DAI jest warta więcej, niż odsetki takiej pożyczki. Dlatego w kółko zastawiamy i pożyczamy nasz kapitał. Tak, że z naszego 10k wkładu mamy 40k na lokacie i 30k pożyczki (na której też zarabiamy). Więcej informacji na temat tego rozwiązania znajdziesz w wątku ostatniego webinaru na Krypto Krypcie.

Jeśli chodzi o mStable, to tutaj jest stabilnie. Wartość lokaty urosła już do 11 784 dolarów. Na których odsetki wynoszą obecnie 16,42 procent rocznie.

A teraz przechodzimy do Anchora. Tutaj, jak już wspomniałem we wcześniejszych sekcjach, działo się sporo. Aktualny stan rzeczy wygląda następująco:

Pod zastaw 3178 tokenów bLUNA (płynna, transferowalna wersja zastakowanej LUNY) o wartości 21 644 USD mam zaciągniętą pożyczkę o wartości 6 178 USD. Od wartości tej pożyczki jestem wynagradzany rocznymi odsetkami w wysokości 179 procent. Odbywa się to w formie dystrybucji governance tokenu protokołu ANC. Który regularnie odbieram i upłynniam na rynku. 

Podczas spadków regularnie dokupowałem pozycje. Najpierw była to LUNA, którą ręcznie opakowywałem do bLUNY i umieszczałem w zastawie. Potem, gdy zobaczyłem, że bLUNA była tańsza niż LUNA, to kupowałem ją na TerraSwapie. Dzięki czemu efektywność wykorzystania mojego kapitału zwiększyła się znacząco. 

Jeszcze znaczniej, bo ponad dwukrotnie, zwiększyła się ilość posiadanych przeze mnie (b)LUNA. Cześć z nich już sprzedałem, czerpią zysk zarówno z różnicy kursowej w momencie zakupu i sprzedaży. Jak i ówczesnego odchylenia ceny LUNA do (b)LUNA.  

Dostarczanie płynności

W tej sekcji również w maju było dość ciekawe. Pojawiły się zarówno nowe protokoły, jak i przetasowania w już istniejących. A więc po kolei.

Curve

Podczas ostatniego webinaru zaczęliśmy korzystać z wersji Curve w sieci Polygon.

Umieściłem tam kapitał w wysokości 10k USD, który generuje odsetki na poziomie około 23 procent rocznie. W formie opłat otrzymywanych od handlujących oraz nagród w postaci tokenów MATIC.

Cały czas dostarczam płynność na Ethereum. Gdzie moje 10451 USD wypracowuje odsetki na poziomie 9 procent rocznie. Sumując w to opłaty od handlujących oraz dystrybucję tokenu CRV.

QuickSwap

Kolejna nowa pozycja. Również z ekosystemu Polygon. QuickSwap jest wiodącym DEXem w tamtejszym światku. O największej płynności i obrotach. Jednocześnie mający aktywny program Liquidity Miningu: wynagradzania swoimi tokenami QUICK kapitału, który dostarcza płynność na giełdę. Ja tutaj dostarczam płynność dla pary USDC-DAI. Mój wkład wynosi 10k USD, który wypracowuje odsetki na poziomie prawie 22 procent rocznie. Sumując tutaj zysk z opłat od handlujących oraz z dystrybucji tokenu QUICK.

BadgerDAO

Cały czas dostarczam płynność na Uniswapie dla dwóch par: WBTC/DIGG oraz WBTC/BADGER. Będąc wynagradzany rocznymi odsetkami na poziomach, odpowiednio: 78 oraz 56 procent. 

Przypominam, że DIGG jest syntetycznym, rebalansowanym stablecoinem wobec BTC. Oznacza to, że wraz z jego zmianą ceny wobec BTC zwiększa bądź zmniejsza się nasze saldo tego tokenu. Dlatego dostarczanie go w pulach płynności jest szczególnie ryzykowne.

Mirror (Terra)

Mirror to cały czas miejsce, w którym pracuje najwięcej mojego kapitału. 143 tysiące dolarów wypracowywują dla mnie odsetki na poziomie kilkudziesięciu procent rocznie w trzech pulach płynności:

  • 11,4k USD w puli płynności dla syntetycznych akcji Apple AAPL/UST. Roczna stopa zwrotu na poziomie 54 procent.
  • 63k USD w puli płynności dla syntetycznych udziałów w funduszu inwestującym w złoto mIAU/UST. Roczna stopa zwrotu na poziomie prawie 47 procenta
  • 68k USD w puli płynności dla syntetycznych udziałów w funduszu inwestującym w srebro mSLV/UST. Roczna stopa zwrotu to prawie 46 procent.

W ostatnim miesiącu mieliśmy do czynienia z delistingiem mIAU, a następnie publikacją nowej wersji tokenu. Wiązało się to z tym, że fundusz łączył swoje udziały 2 do 1 i system Mirror musiał podążać za tą zmianą. Jeśli masz stare tokeny mIAU, to podążaj zgodnie z tymi instrukcjami.

Jak widzimy znacząco wzrosła moja pozycja w fundusz srebra. Zastanawiam się, który z metali szlachetnych będzie zachowywał się najlepiej w najbliższych miesiącach. Jak sądzisz? 

SWOP (Waves)

No i na koniec lądujemy na blockchainie Waves i tamtejszym DEXie Swop.fi. Również tutaj dostarczam płynność dla stablecoinów. Odbierając za to opłaty od handlujących oraz tokeny giełdy SWOP. Na chwilę obecną dostarczam płynność dla dwóch par:

  • Około  6k USD w puli dla USDC-USDN, która generuje roczną stopę zwrotu na poziomie 32,16 procent
  • Około 9,3k USD w puli dla USDT-USDN, gdzie roczna stopa zwrotu to 34,64 procent

Co nas czeka w czerwcu?

Nie wiem

4 comments add yours

  1. Gratuluję inwestycji. 👍. To jest bardzo imponujące i motywujące.

  2. Jeśli chodzi o surowce, to wydaje mi się, że srebro może okazać się lepsze w najbliższym czasie 😉

Leave a Comment