Za nami jeden z najbardziej dramatycznych miesięcy w świecie kryptowalut. Krach w ekosystemie Terra Money odcisnął się znacząco na rynku krypto i na moim portfelu. Dwa assety, wyceniane na dziesiątki miliardów dolarów stopniały na naszych oczach w ciągu kilku dni. Jeśli wrócimy do mojego raportu sprzed miesiąca, to zobaczymy tam, że połowa wartości mojego portfela znajdowała się na blockchainie Terra. Nic więc dziwnego, że wyparowała z niego kwota prawie dwóch milionów złotych.

Co się stało w moim portfelu?

Jak widzimy na załączonym obrazku moje zestawienie portfela wygląda znacznie skromniej, niż zazwyczaj. Nie tylko jeśli chodzi o zakres kwotowy. Ale także w kontekście ilości posiadanych przeze mnie pozycji. Wytłumaczenie tego znajdziemy w tytule tego raportu. Za chwilę to rozwinę. Jednak najpierw przyjrzyjmy się wartości mojego blockchainowego majątku. 

Wartość posiadanych przeze mnie kryptowalut wynosi 278 295,20 USD. Co przy obecnym (06.06.2022) kursie wymiany dolara do złotówki (4,27 PLNUSD) daje kwotę 1 188 320,49 PLN. Jeśli dodamy do tego wartość posiadanych przeze mnie stablecoinów to uzyskujemy łączną wartość 717 751,53 USD. Czyli po przeliczeniu 3 064 799,03 złotego.

Krach LUNY

Największe piętno na rynku krypto w maju odcisnął upadek ekosystemu Terra Money. Utrata pegu i zaufania do stablecoina UST pociągnęła za sobą ogromny dodruk LUNY, a co za tym idzie oba aktywa straciły na wartości.
Jeśli przyjrzymy się raportowi za poprzedni miesiąc, to zauważymy, że właściwie połowa z mojego prawie pięciomilionowego krypto majątku znajdowała się w tym ekosystemie. Z perspektywy czas było to zdecydowanie za dużo. Moja wiara i oddanie w ten ekosystem była przesadzona. I chociaż dywersyfikowałem nawet swoje stablecoiny, to trzeba przyznać, że mogłem bardziej. Połowa jajek w jednym koszyku to zdecydowanie za dużo.

Jak wyglądało ratowanie tych jajek? W sumie uratowałem z nich mniej więcej połowę. Wychodząc z ekosystemu partiami przy różnym poziomie rozjechania pegu UST. Dość bolesna lekcja. Wychodziłem podczas tych dni do BTC, stablecoinów oraz PAXG.

Wielkie reset

Czy tak wygląda głęboka bessa? Taki tytuł nosił poprzedni raport z portfela. Dziś, po upadku LUNY i kolejnych kilkudziesięcio procentowych spadkach na innych kryptowalutach odpowiedź na to pytanie jest jednoznacznie twierdząca.
Dlatego postanowiłem dokonać ogólnego resetu mojego portfela. Pozbywając się aktywów, którym nie wróżę świetlanej przyszłości w kolejnej hossie. Jednocześnie ograniczając liczbę posiadanych pozycji i robiąc miejsce na zakup nowych aktywów w przyszłości. W większości przypadków wychodziłem do Etheru. Dlatego jego ilość, podobnie jak Bitcoina (tutaj powodem była ucieczka z Terry) dość znacząco wzrosła w tym miesiącu.

Przy tej okazji warto rozliczyć się z mojego podejścia w tej hossie. Swoje główne tezy inwestycyjne opracowałem w połowie 2018 roku. Mniej więcej wtedy doszło do mnie, że poprzednia hossa na krypto skończyła się pół roku wcześniej. I podzieliłem się nimi później z Wami na blogu w dwóch artykułach:

Po ich lekturze jednoznacznie zobaczysz, że moim rynkowym drogowskazem był Bitcoin. On pokazywał mi gdzie jest rynek i pod niego dostosowywałem ruchy na innych aktywach.

Moja główne założenie z 2018 roku brzmiało następująco: “w kolejnej hossie ATH na Bitcoinie powinno wynieść gdzieś między 100k USD a 200k USD”. 

Oczywiście jak widzimy, nie miało to miejsca. Na całe szczęście podczas opracowywania mojego planu miałem jeszcze w sobie sporo pokory po poprzedniej hossie. Kiedy to zrealizowałem bardzo mały procent zysków. 

Dlatego założyłem, że mogę nie mieć racji. I sprzedaż Bitcoina zacząłem od poziomów 30k USD za sztukę. A więc niemal półtora roku temu. Dzięki temu stosunkowo szybko i regularnie rosła ilość posiadanych przeze mnie stablecoinów. Co zbawiennie wpływało na mój stan emocjonalny podczas spadków (zarówno w maju rok temu, jak i w poprzednim miesiącu). W wyniku tego nawet po kolosalnej wtopie na UST kończę tą hosse z prawie dwoma milionami złotych w stablecoinach. 

Podsumowując jestem zadowolony z realizacji zysków na BTC i ETH. Trochę gorzej wyglądała sprawa z altcoinami, gdzie w większości przypadków przegapiłem wyżyny kursowe (nie mówiąc już o samych szczytach). Na szczególne wspomnienie zasługuje LINK, który w maju zeszłego roku osiągnął mój cel wyjścia – 100 krotną stopę zwrotu. Jednak kilka dni wcześniej zrealizowałem jeszcze większy zysk na POLYGONie. I uznałem, że w sumie teraz to nie potrzebuje więcej stable. Mogę być chciwy. Lekcja, by na przyszłość traktować swoje pozycje autonomicznie.

Trochę Optimismu

Na koniec trochę bardziej optymistyczny akcent. Pod koniec maja druga warstwa Optimism wypuściła swój governance token OP i obdarowała nim sporą rzeszę użytkowników. Zarówno własnej sieci, jak i bywalców ekosystemu Ethereum. Stąd właśnie nowa pozycja w raporcie OP. Zaraz potem swój airdrop przeprowadziło Velodrome Finance. To tego samego szykuje się HOP i zapewne inne projekty. Spora część projektów dostanie również tokeny OP do wykorzystania do zwiększenia płynności i aktywności użytkowników. Brzmi jak dość sprzyjające warunki do sezonu na farming na Optimismie. O ile oczywiście rynek ogólny nie będzie zbyt czerwony. Dlatego nie sprzedałem swoich airdopów oraz przeniosłem na Optimism sporą część swojego kapitału (o tym w sekcji o DeFi).

Być może optymistyczne jest też to, że gOHM zaliczył mały wzrost, gdy cały rynek gwałtownie sprawdzał. A może uda mu się w dłuższej perspektywie zostać prawie stablecoinem oscylującym w granicach 3k USD? Chcę się o tym przekonać, dlatego gOHM jest jedynym z wynalazków z tego trendu, który ostał się w moim portfelu po Wielkim Resecie.

Co kupiłem? Co sprzedałem?

W zestawieniu widzimy, że ubyło znaczącą ilość pozycji. Tak jak już pisałem, był to reset portfela związany z końcem obecnego cyklu na rynku. Przybyło mi Bitcoina, bo do niego uciekłem częścią kapitału z Terry. Oraz Etheru, bo do niego wychodziłem z altów.

Rozegrania krótkoterminowe

Zamknąłem moją spekulację na TRX pod start algorytmicznego stablecoina USDD. 

Otwierałem pozycję pod koniec kwietnia przy cenie 0.067 USDTRX, a zamierzałem wychodzić przy 0.097. W międzyczasie mieliśmy bardzo niepewną sytuację na rynku, więc zdecydowałem się wyjść wcześniej przy cenie 0.079 USDTRX.

Co się stało w moim DeFi?

W kontekście DeFi również mieliśmy do czynienia z Wielkim Resetem. Przypomnijmy, że spora część (jeśli nie większość) projektów DeFi, z których korzystałem, znajdowała się w ekosystemie Terra. Po krachu, w moich oczach, on już nie istnieje. Nie pokładam też długoterminowych nadziei w LUNA 2.0. Stąd brak tych pozycji w tym i kolejnych zestawieniach. Co mogłem, to wyciągnąłem. Czego nie mogłem, to spisałem na straty.

Stablecoiny

W stablecoinach działo się bardzo dużo. Głównie za sprawą upadku UST. Oprócz niego, z zestawienia zniknął również MIM. Z niego również wyszedłem podczas upadania UST. Ponieważ w dużej mierze był on emitowany pod zastaw tracącego peg UST. Bałem się więc, że i on ten peg będzie tracił. I szczerze jestem zdziwiony, że to nie miało miejsca.

Mamy za to w zestawieniu trzy świeżynki. Jeśli jednak jesteś ze mną od dłuższego czasu, to wszystkie z nich powinieneś kojarzyć:

  • FRAX – algorytmiczny stablecoin, który eksperymentuje z tym, jaki minimalny poziom zastawu jest wymagany, aby rynek cały czas wyceniał go na 1 dolara. Mówiliśmy o nim w webinarze Stablecoin Wars
  • sUSD – zastawowy (w oparciu o SNX) stablecoin będący podstawą całego ekosystemu Synthetix Network. Upadek Mirrora, rozkwit Optimismu na którym gości Synthetix, być może doprowadzą do ponownego rozkwitu tego protokołu
  • LUSD – zastawowy stablecoin znany nam z webinaru Zabawy stablecoinami sprzed roku

Oprócz tego wzrosła moja pozycja w stablecoinie złota PAXG.

Lokaty

Nie ma Anchora, nie ma Edge, nie ma Marsa, nie ma niczego z upadłego ekosystemu Terra. Są za to bezpieczne i nisko oprocentowane lokaty na Ethereum. Oraz wyższe yieldy gdzie indziej. Gdzie jednak są kłopoty i ryzyka z ich nie wyjścia.

mStable (Ethereum)

Na mStable pracuje 13k USD i generuje niecałe 8 procent rocznie.

Beta Finance (Ethereum)

Na Becie mamy 10,1k USD i niecałe 4 procent rocznej stopy zwrotu.

Vires Finance (Waves)

Na Vires cały czas jest kłopotliwie i ciekawie. Yield na stablecoinach to cały czas ponad 40 procent. Ale mamy limitowane wypłaty z tych lokat. Z powodu problemów z płynnością.

Zmianą jaka zaszła od ostatniego czasu, jest możliwość zamrożenia swojego kapitału na lokacie. W zamian za większe nagrody w tokenie VIRES. Jest to zaledwie kilka procent więcej. Te kilka procent pochodzi ze zmiany zasad dystrybucji tokenów VIRES. Do tej pory trafiały one zarówno do osób umieszczających kapitał na lokatach jak i pożyczających. Od teraz pożyczający nie dostają nic, a kapitał na lokatach jest wynagradzany bardziej jeśli zdecyduje się na zamrożenie (na 3, 6 bądź 12 miesięcy). 

Jak dla mnie te 2-3 procent większego zysku nie wyglądało zachęcająco. Zachęciło mnie za to co innego. Cały czas nie można importować swoich tokenów LP (które z rabatem można kupował na Waves Exchange). Ale poprzez mechanizm zamrażania można to zrobić. Czyli zamrażam (i tak na teraz praktycznie zamrożony) kapitał na 3 miesiące, po czym będę mógł zacząć go wypłacać. O ile protokół przetrwa do tego czasu. Ciekawe jest to, że zamrożenie moich LP na USDC sprawiło, że zamrożone zostało również moje dotychczasowe saldo na lokacie. Nie spodziewałem się tego, dlatego też zwracam na to Twoją uwagę, abyś nie przeżył podobnego zdziwienia, gdy się na to zdecydujesz.

Podsumowując moje pozycje:

  • 800 USD w VIRES zarabia 140 procent rocznie. Zysk ten pochodzi z prowizji od pożyczek i jest wypłacany w pożyczanych na protokole tokenach
  • 1,2k USD w WAVES generuje mniej więcej 3,5 procenta rocznie
  • 33k USDC generuje prawie 46 procent rocznie, ale kapitał ten jest zamrożony na najbliższe trzy miesiące
  • 45k USDT w tokenach LP generuje ponad 40 procent rocznie, ale na chwilę obecną nie mogę ich zaimportować, aby móc wypłacać z nich środki. 

Agora (Metis)

Na Agorze mam cały czas dwie pozycie:

  • 26,3k USDT wypracowuje 235 procent rocznie
  • 200 USD w METIS wypracowuje 226 procent rocznie

Tak nieprzyzwoicie wysokie stopy zwrotu są wynikiem kłopotów protokołu. Jak już pisałem w poprzednich raportach jakiś czas temu padł on ofiarą ataku. Wprawdzie rynek USDT nie został wtedy poszkodowany, ale cały czas nie ma na nim płynności, abym mógł wypłacić środki z lokaty. Jest to na tyle mały protokół, że nie mogę mieć pewności co do skuteczności przeprowadzanych likwidacji i możliwości wyjęcia tego kapitału

Dostarczanie płynności

Ilość pozycji w kontekście dostarczania płynności również została konkretnie zredukowana w wyniku krachu LUNY i wielkie resetu portfela. Z drugiej strony doszły nowe pozycje w ekosystemie Optimism.

GMX (Arbitrum)

Na GMX 1,6k USD mojego kapitału finansuje dźwignię grającym na tej platformie. A moje roczna stopa zwrotu to ponad 36 procent

Tokemak (Ethereum)

Na Tokemak dostarczam płynność w USDC w kwocie 9848 i jestem za to wynagradzany 5 procentową roczną stopą zwrotu

BadgerDAO (Ethereum)

Po Wielkim Resecie na Badgerze została mi tylko farma Tricrypto2. 13,8k USD kapitału (w USDT, WBTC i ETH) generuje mi 9 procent rocznie.

Stargate (Avalanche)

Na moście Stargate dostarczam już płynność tylko dla USDT na sieci Avalanche. Moje 25k USDT generuje w przybliżeniu 8,5 procenta rocznie.

Velodrome (Optimism)

Velodrome Finance to nowy DEX w ekosystemie Optimism. Jest to fork Solidly znanego nam z ekosystemu Fantom. Rozwijany przez ludzi z veDAO. Jest to świeżutki projekt, który wynagradza płynność swoimi tokenami VELO (a w przyszłości też być może OP). Jeśli nie znasz modelu DEX wprowadzonego przez Solidly, wykorzystywanego przez Velodrome, to zapraszam do tego webinaru

Velodrome jest jednym z pierwszych DEXów na Optimism, współpracuje z wieloma projektami z tego ekosystemu, więc być może ma szansę stać się wiodącą giełda dla tej drugiej warstwy. Na ten momen dostarczam tutaj płynność dla stablecoinów:

  • Para USDC (30k) / sUSD (23,4k) generuje 10,37 procent rocznie
  • Para USDC (9,7k) / LUSD (7,6k) generuje 9,39 procenta rocznie

Oprócz tego mam na 4 lata zamrożone mojego tokeny VELO, które otrzymałem w airdropie. Dzięki temu mogę głosować nad alokacją dystrybucji tokenów (i być za to wynagradzany łapówkami) oraz otrzymuje opłaty od handlujących z pul, za którymi głosowałem. 

Tarot (Optimism)

Tarot, to projekt znany nam z Fantoma. Będący forkiem Impermax Finance, który omawialiśmy sobie podczas webinaru Innowacje w farmingu DeFi. Z jednej strony pozwala nam on na zwiększenie zysków z farmingu poprzez wykorzystanie dźwigni. Z drugiej strony, jeśli jesteśmy bardziej konserwatywni i uważamy to za zbyt ryzykowne, to może swoimi tokenami sfinansować dźwignię bardziej śmiałym inwestorom. I właśnie tym zajmuje się ja, dostarczając pod finansowanie dźwigni 5555 OP. Za co jestem wynagradzany odsetkami w wysokości 12 procent rocznie.

cBridge (Optimism)

Z cBridge od Celera korzystaliśmy nie raz przy różnych okazjach. Tym razem dostarczamy tam płynność dla stablecoinów na sieci Optimism. Moje pozycje wyglądają następująco:

  • 19,2k USDC generujące 11,44 procent rocznej stopy zwrotu
  • 6,7k USDT z roczną stopą zwrotu na poziomie 10,8 procenta

Dla obu stablecoinów dostarczałem płynność na sieci Optimism. Jednak w wyniku działania mostu, część z niej znalazła się na Arbitrum. To jest normalne w kontekście tego mostu, więc nie zdziw się, jeśli w Twoim przypadku będzie podobnie

Co nas czeka w czerwcu?

Nie wiem

Leave a Comment