Dla początkujących

Gdy rok temu opublikowałem swój tekst o tym jak mądrze inwestować w Bitcoin i kryptowaluty reklamowałem go tym, że wtedy był czas, o którym za rok bądź dwa będzie się żałować, że się nie weszło w Bitka i krypto. A Ci co weszli, będą słyszeć pretensje od swoich znajomych, czemu nie powiedzieli im o tym wcześniej. Minął rok, nadszedł czas rozliczenia.

Zmiana ceny krypto rok do roku 

Zajrzyjmy więc do mojego portfela. Przyjrzyjmy się temu, jak obecnie wyglądają ceny posiadanych przeze mnie rok temu monet. Wszystkie z nich bowiem posiadam do tej pory.


Jak widzimy, większość z posiadanych przeze mnie rok temu kryptowalut przybrało na wartości. Wszystkie z nich nadal mam w portfelu. 

Zdarzyły się oczywiście czarne owce, na których poniosłem nawet kilkadziesiąt procent straty. Straty te zostały jednak z nawiązką zniwelowane przez inne projekty, które wzrosły przez ten czas razy kilka czy kilkanaście.

W rezultacie średnia stopa zwrotu z posiadanego przeze mnie projektu wynosi 426,54 procent na przestrzeni ostatniego roku.

Co z tym altseasonem?

Po ostatnich wzrostach na Bitcoinie często pojawia się pytanie, kiedy będzie w końcu kolejny altseason. Kiedy to ceny altcoinów będą rosnąć bardziej od Bitcoina i dominacja jego kapitalizacji na rynku będzie się zmniejszać.

Ciekawy jest tak, że jest ona obecnie na niemal tym samym poziomie co rok temu (67,98 procenta 6 stycznia 2020 oraz 67,59 procenta 11 stycznia 2021). 

Czy to oznacza, że statystyczny altcoin radził sobie tak samo dobrze jak Bitcoin? 

Nie.

Z dwóch powodów.

Po pierwsze: w ostatnich roku mieliśmy spory wysyp tokenów. Głównie tych związanych z DeFi. Ale też mieliśmy uruchomienie takich projektów jak Polkadot czy NEAR. Zjadły one swoją część kapitalizacji altocoinów. I to na trendzie DeFi mieliśmy altseason  od maja do sierpnia. Tak więc statystycznie altociny prezentowały się gorzej od Bitcoina. Zwłaszcza te z czasów poprzedniej bańki. Stąd wśród wielu hodlerów tak silna tęsknota do altseasonu.

W moim portfelu to jednak altcoiny prezentowały się lepiej niż Bitcoin. Ich średnia stopa zwrotu to delikatnie ponad 430 procent. Wobec 336 procent zwrotu na Bitcoinie. Nie jest to spektakularna różnica, ale zawsze. 

To teraz jest już za późno? 

Czytając ten tekst, możesz mówić sobie pod nosem: “No kurde, mogłem wejść rok temu, teraz to już jest za późno”. Niekoniecznie.

Odniosę się teraz do najważniejszych założeń ze wspomnianego we wstepie tekstu: Jak mądrze inwestować w Bitcoina i kryptowaluty.

Cena Bitcoina porusza się w mniej więcej czteroletnich cyklach rynkowych. Ten interwał najprawdopodobniej wynika z tego, że mniej więcej co ten sam okres zmniejsza się połowę nagroda dla górników kopiących Bitcoina. Oznacza to, że po każdym takim wydarzeniu (zwanym halvingiem) inflacja (przyrost podaży) zmniejsza się o połowę. Jeśli z drugiej strony spotykamy się ze zwiększonym zainteresowanie, popytem na Bitcoina, to naturalną reakcją jest wzrost jego ceny. Pytanie brzmi: do jakiego poziomu? Zanim kolejny cykl wzrostowy zakończy się spektakularnymi spadkami.

Sprawdzający się do tej pory model ceny Bitcoina stock to flow zakłada że średnia cena podczas obecnego cyklu wzrostowego będzie wynosiła około 100 tysięcy dolarów. Dla poprzedniego były to okolice 10 tysięcy dolarów. Które zostały dwukrotnie przebite podczas szczytu entuzjazmu poprzedniej hossy w grudniu 2020 r.

Moje prywatne założenia inwestycyjne, które kierują moimi działaniami na rynku od połowy 2018 roku, zakładają że szczyt obecnego cyklu będzie znajdował się gdzieś pomiędzy 100 a 200 tysiącami dolarów.

Jeżeli taki scenariusz się sprawdzi, to mamy jeszcze spory potencjał do wzrostów. A co za tym idzie zysków. Gdy porównamy cenowe szczyty dwóch poprzednich cykli, to różniły się one od siebie rzędami wielkości. Maksyma z 2013 roku to okolice 1200 dolarów za Bitcoina. Cztery lata później, na szczycie kolejnej bańki, cena Bitcoina dochodziła do 20 000 dolarów. Co dawało 16 krotne przebicie. Na chwilę obecną przebijamy poprzednie szczyty zaledwie o dwa razy. Czy Twoim zdaniem to już jest koniec? Czy jest jeszcze potencjał na wzrosty?

Jeśli dopiero zastanawiasz się nad wejście w Bitcoina. Bądź stawiasz w tym świecie swoje pierwsze kroczki, to polecam Ci darmowy kurs wprowadzający. 

Niskie stopy procentowe nie zachęcają do trzymania oszczędności. Dwa procent rocznie, to max na co możemy liczyć. I to na specjalnych, krótkoterminowych lokatach promocyjnych. Standardowa oferta jest nędzna i wynosi poniżej jednego procenta.

Na szczęście technologią sprawia, że nie samymi bankami człowiek żyje. W oparciu o blockchain powstaje nowy, otwarty i niezależny system finansowy. W którym mamy atrakcyjne i bezpieczne lokaty dolarowe oprocentowane nawet do kilkunastu procent w skali roku. Zapraszam do zestawienia.

Zestawienie

Jak widzimy oferowane nam odsetki są znacznie wyższe od tych oferowanych na tradycyjnych lokatach bankowych. Możemy z powodzeniem znaleźć lokatę, która da nam zysk powyżej 10 procent w skali roku. Wygląda to zarówno interesująco, jak i podejrzenie, za jednym razem. Wyjaśnijmy więc co się kryje za danymi w tabelce i skąd się biorą takie odsetki.

Wyjaśnienie

Wyjaśnijmy sobie po kolei wszystkie kolumny w powyższej tabeli. Zaczynając od lewej strony.

Protokół

W tradycyjnym systemie finansowym nasze lokaty umieszczamy w bankach. Ich odpowiednikami w świecie zdecentralizowanych finansów są protokoły. Czym się różni protokół od banku? Dwie najważniejsze różnice są takie, że protokół jest zdecentralizowany i całkowicie transparentny.

Co to znaczy, że protokół jest zdecentralizowany? Oznacza to, że nie ma pojedynczej instytucji czy osoby odpowiedzialnej za jego utrzymanie i ustalanie w nim zasad. Zamiast tego mamy technologię, która sprawia, że możliwe są rzeczy właściwie nie do wyobrażenia. Tą technologią jest blockchain wraz z obsługa smart contractów. Dzięki nim możemy lokować kapitał na lokatach i udzielać z niego pożyczek w sposób całkowicie automatyczny, transparenty i bezpieczny. A do tego beż żadnych pośredników. Podobnie możemy działać również w innych aspektach świata finansów. Z jasnymi, czytelnymi, takimi samymi dla wszystkich zasadami. Bez prowizji potrzebnych na utrzymanie placówek i personelu banków, ich prezesów czy kampanii marketingowych. Wiem, że może to dla Ciebie brzmieć dziwnie, nierealnie czy podejrzanie. Ale tak samo ludzie reagowali 20 lat temu na wzmianki o email. Ale jak to, dostanę list i nie przyniesie go listonosz? Więcej o najpopularniejszych protokołach świat zdecentralizowanych finansów, które zarządzają kapitałem o wartości miliardów dolarów, dowiesz się z darmowego kursu wprowadzającego DeFi Masters. Teraz pokrótce omówię to, jak działają wymienione w tabeli protokoły.

Compound oraz AAVE są do siebie bardzo zbliżone. Są to protokoły pożyczkowe, które zbierają środki na lokatach, po to, aby pożyczać je na wyższy procent. Mają one dynamiczne modele wyliczania odsetek zarówno na lokacie jak i pożyczek. Ich wielkość zależy od tego, jaki procent lokat jest wykorzystany w pożyczkach. Im większy, tym wyższe odsetki, aby przyciągnąć więcej kapitału w formie lokat, jednocześnie zniechęcając do pożyczek ich drogimi kosztami. Wszystkie pożyczki udzielane są pod zastaw co właściwie niweluje ryzyko braku spłaty. Warte jest jeszcze wspomnienia, że oprocentowanie w obu przypadkach jest zmienne. A my możemy z naszymi środkami w dowolnym momencie udać się w inne miejsce. Więcej o działu protokołów pożyczkowych dowiesz się z darmowego kursu wprowadzającego DeFi Masters.

Yearn finance to trochę bardziej skomplikowana bestia. Można powiedzieć, że jest to zdecentralizowany fundusz inwestycyjny, który umieszcza nasz kapitał w takich zdecentralizowanych produktach finansowych, w których przy zachowaniu odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa, przyniesie on nam największy zysk.

mStable pod spodem korzysta z Compound i AAVE. Oferuje jednak wyższe stopy zwrotu, ponieważ cały kapitał umieszczony w mStable ląduje na lokatach w Compound i AAVE, ale tylko część z tego kapitału jest uprawniona do wypłaty zysku. Dlaczego tylko część? Bo reszta jest przez swoich posiadaczy inwestowana, umieszczana gdzie indziej. Więcej szczegółów dowiesz się z darmowego kursu wprowadzającego DeFi Masters.

Stablecoin dolara

Druga kolumna w naszej tabeli.

Zacznij od wyjaśnienia tego, czym jest stablecoin. Jest to asset finansowy, umieszczony na blockchainie, który utrzymuje stabilną wartość do innego waloru. Tym walorem najczęściej jest dolar amerykański.

Dlaczego jest ich kilka różnych? Zależy to do tego, kto jest emitentem, kto je wypuścił oraz tego na jakich zasadach utrzymują one stabilny kurs wobec dolara. Więcej informacji na temat działania i różnic stablecoinów dowiesz się z darmowego kursu wprowadzającego DeFi Masters.

Oprocentowanie 1.1.2021

Jest to oprocentowanie oferowane przez poszczególne protokoły dla lokat w danym stablecoinie na moment powstawania tego zestawienia.

Super ważne są tutaj dwie rzeczy. Po pierwsze dlaczego one jest tak wysokie? Po drugie, że jest zmienne. Zacznijmy od punktu drugiego.

W zależności od protokołu oprocentowanie może zmieniać się nawet co kilka sekund. Z czego wynika ta zmienność? Z działania sił rynkowych. Protokoły nie mają panów prezesów i ministrów, którzy decydują o tym, jakie mają być stopy procentowe. Mają za to modele ich wyliczania, które są otwarte i transparentne. Wraz ze zmianą współczynnika wartości kapitału udzielonych pożyczek do kapitału zgromadzonego na lokatach zmienia się oprocentowanie zarówno lokat jak i pożyczek. Co jest ważne, że odsetki są naliczane w czasie rzeczywistym na podstawie obecnego oprocentowania. Jak przestaje nam się to podobać czy opłacać w każdej chwili możemy wypłacić nasz kapitał (wraz z wypracowanymi do tej pory odsetkami) i pójść z nim gdzie indziej.

Teraz dlaczego to oprocentowanie jest wyższe niż w bankach. Pierwszy powód już sobie podaliśmy: ponieważ ustale je rynek, a nie siwi, starsi panowie w garniturach. Po drugie, ponieważ najczęściej wyeliminowany jest drogi w utrzymaniu pośrednik, który nalicza dla siebie godziwe prowizje w tradycyjnym systemie finansowym. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej w tym temacie, to zapraszam do darmowego kursu wprowadzającego DeFi Masters.

Uśrednione oprocentowanie z ostatniego miesiąca

Tak jak wspomnieliśmy, oprocentowanie na naszych zdecentralizowanych lokatach może zmieniać się co parę sekund. Więc ich chwilowe wartości nie są wystarczającą informacją do zweryfikowania ich opłacalności w dłuższej perspektywie. Dlatego w tej kolumnie prezentuje uśrednione oprocentowanie dla ostatnich 30 dni.

Bezpieczeństwo i ryzyka

Mówi się “masz to jak w banku”. Banki przez dekady budowały swoją reputację i są wspierane funduszem gwarancyjnym. Jak wygląda bezpieczeństwo naszego kapitału na zdecentralizowanych lokatach? Czy twórcy tych rozwiązań nie uciekną z naszymi środkami?

Nie, nie uciekną. Tak jak wspomniałem wcześniej, są to rozwiązania zdecentralizowane. Nad którymi nawet ich autorzy nie mają całkowitej kontroli. Blockchain oraz smart conracty stoją na straży bezpieczeństwa naszych środków. Tego, żebyśmy tylko my mogli je wypłacać. Wspaniała technologia!

Ale każda technologia, może też zawierać w sobie błędy. Smart contracty to tak naprawdę programy komputerowe. Jeśli taki błąd zostanie znaleziony i wykorzystany to nasze środki mogą zostać bezpowrotnie utracone. Prezentowane w zestawieniu protokoły są dłuższego czasu. W skarbcach ich smart contractów przechowywane są dziesiątki, setki, a czasem wręcz miliardy dolarów. I do tej pory nie znalazł się nikt, kto wykorzystał by w nich jakiś krytyczny błąd. Co znacząco niweluje szanse na istnieie takowych. Więcej o ryzykach korzystania z DeFi dowiesz się z darmowego kursu wprowadzającego DeFi Masters.

Musimy mieć też świadomość, że prezentowane przez nas lokaty są oferowane dla stablecoinów dolara amerykańskiego. Jeśli więc na codzień korzystamy ze złotówek, to dochodzi tutaj też ryzyko kursowe złotówki wobec dolara. Jeśli złotówka będzie się umacniać, to będą topniały nasze zyski z lokaty. Jeśli natomiast umacniał się będzie dolar, to oprócz tych kilkunastu procent na lokacie zarobimy także różnicę kursową powstałą w wyniku tego umocnienia.

Koszty

Umieszczanie i wypłacanie środków ze zdecentralizowanych lokat wiąże się z przeprowadzaniem transakcji na blockchainie Ethereum. Z czego wynika konieczność uiszczenia opłaty transakcyjnej. Jak duża jest to opłata i od czego ona zależy?

Zacznijmy od tego, że nie zależy od wartości kapitału wykorzystywanego w transakcji. Transakcja o wartości 10 USD, 10 000 USD czy 10 000 000 USD będzie kosztować nas mniej więcej tyle samo.

To ile zapłacimy zależy po pierwsze od tego, jak skomplikowana jest transakcja, którą realizujemy. Wpłaty i wypłaty z danego protokołu będe więc zawsze zużywać mniej więcej tyle samo gasu. Czym jest gas?

To jest paliwo napędzające blockchain Ethereum. Tak jak samochód na tej samej trasie w tych samych warunkach zawsze spali podobną ilość paliwa, tak transakcja będzie zużywać podobną ilość gasu.

To jak dużo zapłacimy za jej wykonanie zależy jaka będzie cena tego gasu (ile kosztuje paliwo na stacji). A to zależy od aktualnego poziomu wykorzystania sieci. Generalnie, jak dużo osób korzysta z blockchaina naraz, to opłaty są większe. Jednym z przykładów okresów o wysokich cenach gasu są momenty gwałtownych ruchów cen na krypto. Wtedy za operację wpłaty/wypłaty środków z lokaty możemy zapłacić kilkadziesiąt czy nawet więcej dolarów.

Moja rada jest więc następująca:

  • nie deponować małych kwot, rzędu kilkudziesięciu czy kilkuset dolarów. Po opłaty transakcyjne mogą nam zjeść cały zysk
  • dokonywać wpłat i wypłat w spokojnych czasach, gdy ceny gasu są niskie
  • przed zdecydowanie się na wpłatę należy rozpatrzyć ta decyzję w horyzoncie długoterminowym. Im mniej operacji wykonujemy, tym niższe koszty i więcej odsetek będzie nam naliczone.

Więcej o gasie i przeprowadzaniu transakcji na Ethereum dowiesz się z darmowego kursu wprowadzającego DeFi Masters.

Czy to dla Ciebie?

Pozwól, że pozwolę sobie pomóc Ci odpowiedzieć na to pytanie.

Na pewno tak, jeśli jesteś już obecny na rynku kryptowalut. Być może nie chcesz całości swojego kapitału inwestować w krypto, ze względu na duże ryzyko kursowe. Jest to jak najbardziej rozsądne podejście. Nie ma jednak powodu, aby w tym czasie Twoje pozostałe oszczędności topniały w oczach na żałośnie nisko oprocentowanych lokatach. Podobnie, przy sprzedaży krypto, bardziej opłacalne będzie wychodzenie do stablecoinów i umieszczanie ich na zdecentralizowanych lokatach.

Najprawdopodobniej tak, jeśli ekspozycja na wysoką zmienność cenową kryptowalut jest dla Ciebie zniechęcająca. Jeśli dysponujesz oszczędnościami i chcesz je chronić przed inflacją. Ale nie chcesz w ogóle wchodzić w krypto. Bądź uczynić to względnie małym procentem Twojego portfela. To lokaty w stablecoinach mogą być świetnym rozwiązaniem dla Ciebie.

Dowiedz się więcej

Zanim zdecydujesz się skorzystać z zdecentralizowanych lokat i zarabiać na lokatach kilkanaście procent rocznie, dobrze jest poznać bliżej te rozwiązania. Dowiedzieć się jak dokładnie one działają. W jaki sposób jest generowany Twój zysk. Jakie ryzyka się z tym wiążą. W jaki sposób bezpiecznie posługiwać się tymi rozwiązaniami. Tego wszystkiego dowiesz się z darmowego kursu wprowadzającego DeFi Masters.

“Jaki projekt DeFi wybrać? W którego coina teraz wejść”

Nieraz to pytanie krążyło po Twojej głowie.

Odpowiedzią na nie jest: “żaden”. Nie oznacza to jednak, że powinieneś pozostawać poza rynkiem.

Dla kogo jest ten artykuł?

Żeby nie marnować Twojego czasu, ustalmy czy ten artykuł jest adresowany do Ciebie?

Jeżeli jesteś osobą będącą już na rynku kryptowalut bądź dopiero stawiającą na nim pierwsze kroki, to być może tak. To być może tak, zamienisz się na pewno tak, jeśli nie pasjonujesz się rynkiem krypto i nie traktujesz tego jako swojego główne zajęcią. Jeśli nie spędzasz codziennie kilku godzin na researchu projektów oraz rynku, ale chcesz zarobić na wzrostowych trendach kryptowalutowych, to ten artykuł jest napisany właśnie dla Ciebie.

Jeśli natomiast jesteś kryptowalutowym wygą, to… być może dla Ciebie też. Bowiem krajobraz krypto jest teraz tak rozbudowany, że nikt nie jest w stanie samodzielnie, całościowo go ogarnąć. 

Bowiem dzisiaj opowiemy sobie o tym jak zarabiać (co wiąże się też z ryzykiem straty) na trendach krypto, bez konieczności żmudnego wybierania projektów, w które chcemy zainwestować.

Tradycyjne rynki mają indeksy i ETFy

Na tradycyjnych rynkach finansowych mamy dwa bardzo ciekawe instrumenty. Indeksy oraz ETFy. Ich wspólną cechą jest ich koszykowa budowa.

Zacznijmy od indeksów. Chyba każdy, kto miał cokolwiek do czynienia z rynkami finansowymi słyszał o takich indeksach giełdowych jak Dow Jones, SP500, DAX czy nasz polskich WIG20. Taki indeks, to koszyk z wybranymi walorami, do których przypisana jest ich waga. Waga określa jak duży wpływ na wartość indeksu na cena danego waloru. Dla przykładu, indeks WIG20, to indeks dwudziestu największych spółek na warszawskiej giełdzie. Każda z tych dwudziestu spółek na określoną różna wagą, z jaką wpływa na wartość indeksu. 

Indeksy wydają się być więc świetnym wehikułem inwestycyjnym dla ludzi z podejściem: nie znam się, ale zarobią (na rosnącym rynku czy trendzie). Nie muszę wybierać poszczególnych walorów, biorę cały indeks. Który odzwierciedla cały rynek (WIG), określony jego segment(WIG20) czy branżę(WIG.Games). Jest tylko jeden problem – indeksy nie są instrumentem finansowym. Są narzędziem statystycznym, które obrazuje zmiany cenowe na poszczególnych rynkach, segmentach i branżach. Możemy śledzić i obserwować wartość indeksu, ale nie możemy sobie kupić jego jednostki. 

I tutaj na tradycyjnych rynkach z pomocą przychodzą nam ETFy (ang. Exchange Traded Funds). Wśród nich powiem mamy tzw. fundusze indeksowe. Są to pasywne narzędzie inwestycyjne, których portfolio jakościowo i ilościowo odzwierciedla dany indeks. Są to instrumenty które od lat cieszą się rosnącą popularnością. Zwłaszcza na rynkach zagranicznych. I nie ma co się dziwić: jest to proste i tanie w obsłudze, jednocześnie pozwalające załapać się na trend wzrostowy danego rynku czy trendu. 

Krypto ma indeksy i ETFy w jednym

Do tej pory nie było za głośno o indeksach na giełdach kryptowalutowych. Społeczność niespecjalnie czuła potrzebę ich tworzenia. Być może dlatego, że w przeciwieństwie do giełd tradycyjnych, gdzie większośc spółek notowana jest na jednym rynku, w krypto najpopularniejsze monety notowane są na dziesiątkach czy nawet setkach giełd. A skoro większość najsilniej wycenianych monet na poszczególnych giełdach jest taka sama, to ich indeksy charakteryzowałyby się bardzo wysoką korelacją. Stąd być może rozkwit takich serwisów jak coinmarketcap czy coingecko, które agregują dane statystyczne na temat całego rynku kryptowalut.

Sytuacja zaczęła się trochę zmieniać w tym roku, za sprawą DeFi. Po pierwsze zaczęliśmy mieć pewien trend na rynku, który nie był skorelowany z całym rynkiem. Po drugie to właśnie DeFi jest miejscem, gdzie mogą powstawać nowe produkty finansowe. Więc na chwilę obecną, są to najczęściej indeksy dostępne na zdecentralizowanych platformach, które w zdecydowanej większość starają odzwierciedlać trend zdecentralizowanych finansów. Ponieważ indeksy te mają formę stokenizowaną (można kupić token, a więc jednostkę, indeksu), to możemy powiedzieć, że są one jednocześnie ETFami. Dwa w jednym.

Zapraszam do przeglądu zdecentralizowanych indeksów krypto! 

Przegląd indeksów Krypto

Przedstawianych przeze mnie indeksy są oparte o zdecentralizowane rozwiązania. Aczkolwiek pojawiają sie ostatnimy czasy również indeksy tworzone przez scentralizowane giełdy, których tokeny możemy nabyć na nich. W tym artykule zabrakło dla nich miejsca, ale wspomnimy o nich podczas najbliższego darmowego webinaru, który będzie poświęcony właśnie indeksom.

We wszystkich omawianych przypadkach indeksy te pozwalają nam partycypować w trendzie DeFi. Na inne rozwiązania pewnie przyjdzie nam jeszcze poczekać. Ja sam chętnie bym zobaczył indeksy o nazwach w stylu ORACLES, ETHKILLERS czy POLKADOT.

sDEFI

Najprawdopodobniej pierwszy na rynku zdecentralizowany index, pozwalający nam na ekspozycję na trend DeFi. Jego pierwsza wersja pojawiła się ponad rok temu, pod koniec listopada 2019. W samym środku gorącego DeFi summer nastąpiła zmiana składu indeksu. Pojawiły się w nim nowe coiny oraz możliwość dynamicznego zarządzanie składem i wagami indeksu. Na chwilę pisania tego artykułu, skład indeksu sDeFi wyglądał następująco:

TokenWaga
AAVE15%
SNX15%
YFI15%
UNI10%
COMP7,5%
MKR7,5%
BAL5%
CRV5%
KNC5%
REN5%
UMA5%
WNXM5%
Aktualny stan indeksu możesz sprawdzić tutaj.

Kapitalizacja: 3,9 mln USD

Indeks ten jest elementem ekosystemu Synthetix Network. Oznacza to, że nie jest on poparty rzeczywistymi tokenami projektów znajdujących się w indeksie. A jego wartość opiera się o pobieraną z zewnątrz (za pomocą wyroczni CHAINLINKa) informacji o cenie. Zaletą tego rozwiązania jest brak odchyleń cenowych tokenu indeksu nawet przy jego względnie małej płynności. Wynika to z mechanizmu działania Synthetix Network, w którym każdy z tokenów korzysta z pełnej płynności protokołu, a cena zawsze pochodzi z wyroczni i nie zawierane transakcje nie wpływają na jej zmianę. Więcej o mechanice kryjącej się za sDEFI oraz innymi syntetycznymi tokenami Synthetix dowiesz się z tego artykułu. Token do nabycia na Synthetix Exchange.

Ciekawostką jest fakt, że sDEFI posiada również swojego odwróconego brata bliźniaka iDEFI. Jest to token którego cena zmienia się odwrotnie do ceny zawartych w indeksie coinów. Jest to więc idealne narzędzie do zajęcia pozycji krótkiej na trend zdecentralizowanych finansów.

Ekosystem PieDAO

Projekt PieDAO ma do zaoferowania kilka różnych produktów, które możemy nazwać kryptowalutowymi indeksami czy ETFami. Przyjrzyjmy się kilku z nich, mając na uwagę fakt, że społeczność cały czas przedstawia propozycje nowych indeksów, które mogą zawitać na PieDAO za jakiś czas.

PieDAO pod spodem korzysta z Balancera. A więc indeksy z tego projektu zawierają pod spodem rzeczywiste tokeny projektów wchodzących z skład danego indeksu. Co więcej stanowią one pulę płynności dla zdecentralizowanych aplikacji, dlatego generują one dodatkowe przychody z opłat od handlujących tokenami w oparciu o te pule.

PieDAO DEFI+L

Indeks projektów DeFi o dużej (ang. Large) kapitalizacji. Zawiera w sobie sprawdzone projekty, jest więc dobrym rozwiązaniem dla konserwatywnych inwestorów, którzy nie chcą ryzykować poszukiwań nowych gwiazd trendu. Interesuje ich bardziej pewny i stabilny zysk z dalszego wzrostu trendu, dlatego obstawiają jego aktualnych liderów.

Skład Indeksu:

TokenWaga
LINK19%
YFI18%
AAVE16%
UNI13%
SNX13%
COMP11%
MKR10%

Kapitalizacja: 2 mln USD

Możesz go nabyć oraz sprawdzić aktualny skład tutaj.

PieDAO DEFI+S

Indeks projektów DeFi o małej (ang. Small) kapitalizacji. Można powiedzieć, że jest to indeks potencjalnych wschodzących gwiazd trendu DeFi. Na tych którym uda się rozbłysnąć, będzie można pewnie zarobić ponad rynkową stopę zwrotu. Mamy jednak ryzyko, że nie wszystkim projektom uda się to zrobić. 

Skład indeksu:

TokenWaga
UMA30%
REN27%
LRC22%
BAL14%
PNT4%
MLN3%

Kapitalizacja: 1,1 mln USD

Możesz go nabyć oraz sprawdzić aktualny skład tutaj.

PieDAO DEFI++

Indeks skupiający się na całym trendzie DeFi. Jest on przykładem jednej ze wspaniałych cech DeFi – kompozycyjności. Cecha ta pozwala wykorzystywać jeden istniejący produkt jako element składowy drugiego. Indeks DEFI++ zawiera w sobie dwa wcześniej omawiany indeksy w następującym składzie:

TokenWaga
DEFI+L70%
DEFI+S30%

Kapitalizacja: 0,6 mln USD.

Możesz go nabyć oraz sprawdzić aktualny skład tutaj. A jeszcze lepiej tutaj, bo zapłacisz dużo mniej za gas.

PieDAO BCP (Balanced Crypto Pie)

Tutaj jesteśmy wystawieni na ekspozycję w trzy najmocniejsze fundamentalnie trendy w branży krypto: Bitcoina, Ethereum oraz DeFi. 

TokenWaga
WBTC33,3%
ETH33,3%
DEFI++33,3%

Kapitalizacja: 1,4 mln USD.

Możesz go nabyć oraz sprawdzić aktualny skład tutaj. A jeszcze lepiej tutaj, bo zapłacisz dużo mniej za gas.

DeFi Pulse Index (DPI)

Indeks zaprojektowany przez twórców strony DeFiPulse. Można powiedzieć, że strona ta to odpowiednik CoinMarketCapu dla protokołów DeFi. Indeks powstał w oparciu o technologię Tokensets i jest dostępny za pośrednictwem tego projektu. Wagi w indeksie się systematycznie uaktualniane w oparciu o kapitalizację poszczególnych assetów.

Skład indeksu:

TokenWaga
AAVE19,7%
YFI15,6%
UNI14,7%
SNX13,3%
COMP11,7%
MKR9,6%
REN5,2%
LRC4%
KNC3,6%
BAL2,6%

Kapitalizacja: 23 mln USD

Możesz go nabyć oraz sprawdzić aktualny skład tutaj. W indeks wbudowana jest opłata dla jego twórców, wynosząca 0,95 procent kapitalizacji indeksu w ciągu roku. 

Ekosystem PowerIndex

Na koniec bardzo ciekawy ekosystem, za którym przemawia większa idea. Nie tylko stworzenia indeksów tokenowych, aby mieć ekspozycję na dany rynek. Ale także po to, aby wykorzystywać moc zarządzająco tokenów znajdujących się w indeksie. Przypomnijmy, że większość tokenów DeFi, to tokeny, którymi można głosować w protokołach. Określając kierunki rozwoju czy parametry danego projektu. Mało kto jednak używa posiadanych przez siebie tokenów w tych celach. Wynika to po pierwsze z braku świadomości, a po drugie z opłat transakcyjnych z tym związanych. Zgromadzenie tych tokenów wspólnie w większej ilości w indeksie może być czynnikiem aktywującą moc zarządzająca tokenów. Przejdźmy teraz do dwóch aktualnie dostępnych indeksów (kolejne są w drodze).

Power Index (PIPT)

Indeks starający się odzwierciedlać najmocniejsze projekty z trendu DeFi. O to jego skład

TokenWaga
AAVE12,5%
YFI12,5%
SNX12,5%
CVP12,5%
COMP12,5%
wNXM12,5%
MKR12,5%
UNI12,5%

Kapitalizacja: 11,5 mln USD

Możesz go nabyć oraz sprawdzić aktualny skład tutaj.

Yearn Ecosystem Token Index (YETI)

Indeks dla tokenów związanych z ekosystemem Yearn Finance. A więc oprócz YFI mamy na liście inne projekty współtworzone przez Andre Cronje oraz projekty z którymi Yearn Finance współpracuje.

Skład indeksu:

TokenWaga
YFI35%
SUSHI17%
CREAM8%
AKRO8%
COVER8%
K3PR8%
CVP8%
PICKLE8%

Kapitalizacja rynkowa: 7,3 mln USD

Możesz go kupić oraz sprawdzić aktualny skład tutaj.

Farming na indeksach

Czym byłoby DeFi bez możliwości farmienia? 

Również i większość z omawianych przez nas rozwiązań umożliwia czerpanie z indeksu dodatkowego zysku w postaci tokenu zarządzającego protokołem, który za powstanie indeksu odpowiada. Zazwyczaj będzie to nagroda za dostarczenie płynności dla danego indeksu. Roczne stopy zwrotu z tego tytułu wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset procent rocznie (ale pamiętajmy o zjawisku nietrwałej straty, które może nam zjeść część zysków bądź nawet sprawić, że wyjdziemy na tym stratnie). Więcej czasu temu aspektowi poświecimu podczas naszego najbliższego webinaru poświęconego indeksom kryptowalutowym.

Raport z portfela za sierpień był zielony. Coiny rosły po kilkadziesiąt, a niektóre nawet po kilkaset procent. We wrześniu królował za to kolor czerwony. Oraz spadki. W październiku na obrazie mojego portfela nadal przeważa farba czerwona, ale jego wartość zanotowała kilkunasto procentowy wzrost.

Co się wydarzyło w moim portfelu?

Jak widzimy na załączonym obrazku większość pozycji na liście zanotowało spadki i świeci się na czerwono. Pomimo tego ogólna wartość mojego portfela wzrosła o prawie 13 procent. 

Skąd ten wzrost, skoro większość spada?

Wynika on z konstrukcji portfela. Jego podstawą jest Bitcoin, który na chwilę obecną stanowi ponad 60 procent wartości portfela. Jego wzrost o jedną czwartą wartości jest motorem napędowym zyskowności mojego portfela w październiku. Pomogły w tym też wzrostu na części altów, w których mam większe pozycje (LINK, OCEAN czy ETH).

Przypomnę w tym miejscu naczelne zasady przyświecające konstrukcji mojego portfela. 

  • Po pierwsze Bitcoin. Jego kupowałem przez dłuższy czas bez względu na aktualną cenę
  • Przez pewien czas systematycznie kupowałem też ETH, który również ma u mnie specjalne zasady
  • Wszystkie pozostałe alty to jednorazowy zakup. Mój standardowy ticket w alty to 250 USD / 1000 PLN.

Założenie jest takie, że Bitcoin i Ethereum zapewnią mi przyzwoity średni zysk na poziomie x10. Jeśli chodzi natomiast o alty, to niektóre wypracują zysk x100 (obecnie najbliżej są LINK czy OCEAN na poziomach zysku w okolicach razy 20). Oczywiście część z zakupionych altów straci na wartości. Niektóre mogą się wręcz okazać shitami zmierzającymi do zera. To jest wliczone w koszta. Nie da się zrobić samych dobrych inwestycji. 

Przejdźmy teraz do tradycyjnych podsumowań liderów wzrostów i spadków.

Zacznijmy od tych świecących się na zielono:

  • Ocean Protocol (OCEAN) – który zanotował wzrost wartości o ponad 35 procent. Jeden z moich zakładów na trend pod tytułem decentralizacja dostępu do danych. Postęp naukowy i technologiczny mógłby być znacznie szybszy i tańszy, gdyby nie silosy danych w rękach poszczególnych korporacji. Pilnują one tych stosów jak oka w głowie, bo na nich opierają się ich modele biznesowe i przewaga konkurencyjna. OCEAN chce zmienić motywacje ekonomiczne, aby udostępnianie takich danych było opłacalne dla poszczególnych jednostek jak i całego społeczeństwo. Ostatnio mieliśmy premierę trzeciej wersji protokołu. Jedna niech ta cyferka nas nie myli, projekt jest nadal na bardzo wczesnym etapie rozwoju
  • Bitcoin (BTC) – który zanotował wzrost wartości o ponad 26 procent. Nasz król kryptowalut chyba po raz pierwszy ląduje w zestawieniu liderów wzrostów. Czyżba narracja o Bitcoinie jako bezpiecznej przystani w niepewnych czasach zaczęło się sprawdzać nie tylko na rynku krypto? Ruchy taki graczy jak jak Paul Tudor Jones, Microstrategy czy Square wydają się to potwierdzać.
  • Digitex Futures (DGTX) – który zanotował wzrost wartości o 20 procent. Ten projekt, to platforma handlowa dla kontraktów terminowych na BTC, ETH i XRP. 

A teraz pora na krótkie omówienie liderów spadków:

  • Meta (MTA) – który zanotował miesięczny spadek wartości o 70 procent. Jeden z tokenów do farmienia z sektora DeFi. Jak każdy farmiony długoterminowo token charakteryzuje się dużą inflacją. Do tego inwestorzy i zespół zyskali możliwość sprzedaży części z posiadanych przez siebie tokenów. Jak dodamy do tego ogólny upadek sentymentu na rynku do sektora DeFi, to nie ma czemu się dziwić. Niewielka ilość z posiadanych przeze mnie tokenów MTA została zakupiona po to, aby je farmić poprzez dostarczanie płynności dla pary mUSD/MTA na Balancerze. Więcej o moim podejściu do farmienia meta przeczytasz w sekcji na temat DeFi.
  • Keep Network (KEEP) – który zanotował spadek o niemal 70 procent. Projekt odpowiedzialny na system do zdecentralizowanego i niewymagającego zaufania przenoszenia Bitcoina na blockchain Ethereum. W ostatnich tygodniach mieliśmy zakończone sukcesem drugie podejście do uruchomienia systemu. Projekt się rozwija, a przyczynę tak dużych spadków można upatrywać w bardzo małym procencie tokenów znajdujących się w obiegu (poniżej 2 procent), co ponownie wiąże się z wysoką inflacją w przyszłości.
  • Yearn Finance (YFI) – spadek wartości niemal o 50 procent. Sztandarowy okręt wzrostów na DeFi podczas letniej hossy. Dla wielu projekt ten już się skończył. Ja cały czas wykorzystuje go do generowania zysków z DeFi oraz z optymizmem spoglądam w przyszłość.  

Co kupiłem? Co sprzedałem?

W październiku zrobiłem mikro zakupy. Jeśli miałbym je podsumować jednym zdaniem, to było to zajęcie pozycji w obiecującym trendzie drugich warstw dla Ethereum. Zakupiłem trzy projekty z tego nurtu: OMG, Loopring (LRC) oraz xDAI (STAKE). Oprócz tego w moim portfolio od dłuższego czasu znajduje się MATIC. W tym obszarze sporo się dzieje, jak tylko na mainnecie pojawią się rozwiązania oferujące obsługę smart contractów i powstaną wersję protokołów DeFi z mega niskimi opłatami transakcyjnymi i działające natychmiast to rozpocznie się eldorado na tego typu projektach. Ze szczególną uwagą przyglądam się też takim jeszcze nie stokenizowanym projektom jak zksync czy optimistic.

Więcej na temat rozwiązań drugiej warstwy: czym to jest, po co nam to i jak to działa dowiesz się z poniższego odcinka Tygodnika Kryptowalutowego:

Rozegrania short term

W tej chwili nie mam żadnych otwartych ani zaplanowanych. 

Co się dzieje w moim DeFi?

Dzieję się nuda. W tym obszarze wszystko leży i pracuje dokładnie tam gdzie miesiąc temu. Przyjrzyjmy się jednak jak to wygląda w poszczególnych obszarach.

Stablecoiny

Cały czas mam wartość zbliżoną do 23k dolarów przechowywaną w stablecoina. Głównie są to stablecoiny dolara (DAI, mUSD). Kapitał ten jest wykorzystywany do generowania dodatkowego zysku poprzez dostarczanie płynności w mStable oraz Curve.

Kilka tysięcy dolarów znajduje się też w tokenach surowców. W zdecydowanej większości są to tokeny złota. Posiadam trzy różne tokeny złota, jednak cena każdego z nich zmieniała się trochę inaczej. Wynika to z tego, że każdy z nich ma swój własny rynek i swoją własną płynność. Im płytszy jest rynek, tym większe prawdopodobieństwo odchyleń cenowych tokenu od waloru źródłowego. Więcej na ten temat dowiesz sie z artykułu na temat złota na blockchainie.

Automatyzacja inwestycji w TokenSets

Większość automatycznych strategii inwestycyjnych z TokenSets przyniosła w tym miesiącu zysku. Całość kapitału tam umieszczona przybrała na wartości prawie 8 procent.

Emisja DAI

Także tutaj nie dokonywałem żadnych nowych działań. Ponieważ wartość zastawionego przeze mnie Bitcoina wzrasta, cały czas zwiększa się mój współczynnik zastawu. Z zastawionych 1,995 WBTC o wartości 26958,43 USD mam do spłaty 5351,16 DAI długu. Co daje współczynnik zastawu na poziomie ponad 500 procent. Przypomnimy, że minimalny próg zastawy to 150 procent. Mój bufor bezpieczeństwa, to pozwolenie na spadek waloru o 50 procent, więc z współczynnikiem zastawy na poziomie 300 procent śpię bezpiecznie. Mam więc potencjał do drukowania kilku tysięcy DAI.

Lokaty i pożyczki

Tutaj też nie zmieniło się nic, po za cenami zastawionych walorów. Podsumujmy więc to szybciutko.

Na Compoundzie mam zastawione 994,81 tokenów ZRX o wartości 322,23 USD. Kapitał ten wypracowuje odsetki na poziomie delikatnie większym niż 2 procent rocznie.

Z kolei na AAVE na lokacie mam trzy coiny:

  • 15,02 Etheru o wartości 5632,66 USD oprocentowane obecnie na 0,44 procenta
  • 0,5 MKR o wartości 259,53 USD oprocentowane obecnie na 0,22 procenta
  • 443 tokeny SNX o wartości 1228,96 USD oprocentowane obecnie na 1,3 procenta

Pod ten kapitał mam zaciągnięta pożyczkę o wartości 1037,22 DAI. Wykorzystuje w ten sposób 21,4 procent swoje zdolności pożyczkowej na AAVE.

Na yearn finance mam vault tla tokenów aLINK (token LINK umieszczony na lokacie AAVE). Znajduje się tam obecnie 566,85 tokenów aLINK o wartości 5963,26 USD. Wypracowywują one zysk na poziomie 18,78 procent rocznie.

Dostarczanie płynności

Cały czas dostarczam płynność za pomocą dwóch protokołów mStable oraz Curve. 

Zanim przyjrzymy się im pokrótce kilka ogólnych uwag na temat farmionych tokenów MTA oraz CRV.

Oba te tokeny charakteryzują się wysoka inflacją. Co w połączeniu z obecnym (moim zdaniem chwilowym) upadkiem narracji o rewolucji DeFi, owocuje bardzo silnymi przecenami tych tokenów. Co znacząco zmniejsza obecne stopy zwrotu. Moje założenia co do ich rozgrywania są następujące. 

Będę ja kumulował do czasu kolejnego silnego impulsu wzrostowego na altach. Mam na myśli impuls zapoczątkowany przez nowe ATH na Bitcoinie, które przyciągnie falę nowych inwestorów na rynek krypto. Którzy ponownie odkryją projekty takie jak MTA czy CRV. I ponownie wróci narracja o tych projektach, jako maszynkach do robienia pieniędzy. Chociaż z biegiem czasu w obu projektach inflacja będzie spadać, to będzie cały czas wysoka. Nie liczę więc na wzrosty wartości obu tokenów razy 100 czy więcej. Ale w obu przypadkach liczę na wyjście czy cenie na poziomie kilku dolarów.

Przyjrzyjmy się im teraz pokrótce mojemu kapitałowi w obu projektach.

mStable

Cały czas dostarczam płynność dla puli 95% mUSD / 5% MTA na Balancerze. Jestem za to wynagradzany przez protokół tokenami MTA. Zwrot z tej inwestycji wynosi obecnie 31,80 procenta rocznie.

Chętnie został był w tej opcji na dłużej, ale najprawdopodobniej niedługo zostanę zmuszony do wyjścia. Trwa właśnie głosowanie społeczności mStable nad wyłączeniem dystrybucji MTA dla tej puli wpłynności. Na razie opcja wyłączenia zdecydowanie wygrywa, a głosowanie kończy się 9 listopada. 

Co zrobię jeśli ta drukarka pieniędzy zostanie wyłączona? Jeszcze nie wiem. Zastanawiam się nad wrzuceniem stable do vaulta w yearn. Albo wykorzystania część kapitało do średnioterminowego inwestowania w projekty. Pożyjemy zobaczymy. Dam znać w kolejnym raporcie.

Curve

Tutaj bez zmian dostarczam płynnośc dla stablecoinów oraz tokenów Bitcoina:

  • W puli cDAI/cUSD mam ulokowany kapitał o wartości 9705 USD, który generuje mi odsetki o wartości ponad 50 procent rocznie
  • W puli renBTC (renBTC/WBTC) ma ulokowany kapitał o wartości ponad 27k USD, który na chwilę obecną generuje trochę ponad 5 procent rocznie

Oprócz tego moje tokeny veCRV (powstałe z zamrożenia na cztery lata tokenów CRV) generują dla mnie zyski a tytułu opłaty administracyjne od dostarczycieli płynności. Na chwilę obecną jest to zysk na poziomie 30 procent rocznie.

Więcej na temat zarabiania na dostarczaniu płynności dowiesz się z tego artykułu. A wiedzę tą w praktyce poznasz w tym webinarze.

Co nas czeka w listopadzie?

Nie mam pojęcia