Głębsze spojrzenie

Ostatni tydzień czerwca to dla mnie szczególny czas. Po pierwsze moje (niepoprawne) imieniny. Po drugie i przede wszystkim: rocznica uruchomienia mojego bloga. Z tych okazji mam dla Ciebie coś specjalnego.

Jak to się zaczęło?

W czerwcu 2019 roku postanowiłem zrobić mały eksperyment. Zobaczyć czy będę w stanie regularnie pisać artykuły, w których będę się dzielił z Tobą moją wiedzą na temat kryptowalut. Po kilku tygodnia, gdy w szufladzie zebrały się już 3 artykuły, doszedłem do wniosku, że dam radę robić to systematycznie. I tak 27-ego czerwca 2019 roku wrzuciłem po cichu na swojego bloga pierwszy tekst (polecam przeczytać go również dzisiaj). Dwa dni później wrzucam drugi. A skoro są już dwa, to jest już czym się chwalić. Rozpoczynam więc promocję bloga. Jednocześnie komunikując w pracy, że za pół roku odchodzę. Bo będę się utrzymywał z działalności krypto. 

Jak widzisz, jest to dla mnie szczególny czas. Jedna z tych decyzji, która w dłuższej perspektywie zmieniają życie. Jeśli już o odmianie życia mowa, to dysproporcja potencjalnych zysków do ryzyka w kryptowalutach cały czas sprawia, że jest to branża, która ma ogromny potencjał do wniesienia Twojego życia na wyższy poziom. Nie tylko materialny. Bowiem po drodze spotkamy się z silnymi emocjami, stresem i niepewnością. Które odpowiednio przepracowane pomogą nam nie tylko zapełnić nasz portfel, ale również zahartować ducha.

Nadpromocja

NADPROMOCJA już się zakończyła. Jednak cały czas możesz skorzystać z promocji!

Coraz większa część rynku Bitcoina i innych kryptowalut, to instrumenty pochodne. Wśród nich największą popularnością cieszą się rynki futures. Dzisiaj opowiemy sobie z czego wynika ta popularność. Oraz jak samemu handlować perpetual contracts w DeFi. Spokojnie, nie bój się przesadnie o ceny gasu. Będziemy robić to na drugiej warstwie.

Jak się zarabia na rynkach futures?

Zacznijmy od wyjaśnienia sobie tego, czym jest rynek futures. Jest to publiczny, giełdowy handel kontraktami terminowymi na określone instrumenty finansowe czy towary. Kontrakt taki ma określone: cenę oraz termin rozliczenia. I tutaj właśnie widzimy największą różnicę do tradycyjnego rynku spot. Gdzie rozliczenie następuje tu i teraz. Przy dokonaniu transakcji natychmiast stajemy się posiadaczem danego aktywa. Przy kontraktach futures to rozliczenie nastąpi dopiero w przyszłości (stąd angielska nazwa futures). Co więcej, rozliczenie kontraktów futures nie musi wcale wystąpić w danym aktywie. Możliwe są kontrakty, w których wystepuje rozliczanie gotówkowe. Nie dostajemy wtedy danego aktywa, tylko jego równowartość (najczęściej w dolarach).

Tego typu instrumenty cieszą się ogromną popularnością na tradycyjnych rynkach finansowych. Jednym z zastosowań jest zarządzanie ryzykiem. Będzie to szczególnie dobrze widoczne na rynkach kontraktów na towary. Mogę dzisiaj wystawić kontrakt na produkowane przeze mnie płody rolne, i tym samym zabezpieczyć sobie cenę na przyszłość. Z drugiej strony kontrakty terminowe są bardzo popularnym instrumentem spekulacyjnym. Pozwalają one bowiem na zwiększenie zysków poprzez zastosowanie dźwigni. Umożliwiają również zarabianie na spadkach danego aktywa, poprzez wybranie pozycji krótkich.

Handel krypto poprzez perpetual contracts

Ciekawy i zyskującym ogromną popularność instrumentem w krypto są kontrakty bezterminowe. Nazywane po angielsku jako perpetual contracts bądź perpetual swaps. Co ciekawe, to instrument ten powstał właściwie w branży krypto. Pierwszą  większą giełdą, która umożliwiła handel tego typu kontraktami w 2016 roku był BitMex.

Co wynika z bezterminowości tych kontraktów?

Po pierwsze skoro nie mają terminu rozliczania, to znaczy że nigdy nie są rozliczane.

Z czego wynika druga własność. A mianowicie że, możemy taki kontrakt bezterminowy trzymać w nieskończoność. Nie ma potrzeby zamykania pozycji na kontrakcie na jeden miesiąc i otwierania jej dla nowego kontraktu rozliczanego w kolejnym miesiącu.

Kolejną zaletą kontraktów bezterminowych jest to, że ich cena stosunkowo dobrze odzwierciedla cenę aktywa bazowego z rynku spot. Co w przypadku kontraktów terminowych bywa problematyczne. Ceny potrafią dość drastycznie różnić się od rynku spot, zwłaszcza w okresach zbliżającego się rozliczania. Różne kontrakty terminowe, na to samo aktywo bazowe, ale o różnych terminach rozliczania, mogą mieć znacząco różne od siebie ceny.

Mechanizmem odpowiedzialnym za stabilizację cen kontraktów perpetual wobec ceny spot aktywa bazowego jest tzw. funding. Zwany po polsku finansowaniem kontraktu. W dużym uproszczeniu: jeśli cena kontraktu bezterminowego odbiega od ceny aktywa bazowego, to jedna ze stron kontraktu płaci regularnie pewne opłaty za rzecz drugiej strony.

Najpierw wyjaśnimy o co chodzi z tymi stronami. Każdy kontrakt perpetual składa się tak naprawdę z pary kontraktów. Jeden z nich jest nastawiony na wzrosty bazowego aktywa (long), a drugi na jego spadek (short).

W momencie gdy cena kontraktu jest wyższa od wartości aktywa bazowego, to wtedy posiadacze longów finansują kontrakty posiadaczom pozycji krótkich (short). Płacąc na ich rzecz regularnie (zazwyczaj co 8 godzin) pewien procent wartości kontraktu (tzw. funding rate). Wartość tej opłaty zależy od stopy bazowej dla danego kontraktu oraz od wartości odchylenia ceny kontraktu od ceny spot. 

W sytuacji analogicznej, gdy cena kontraktu jest niższa od ceny spot aktywa bazowego, to wtedy posiadacze pozycji krótkich (short) finansują kontrakt na rzecz posiadaczy pozycji długich(long).

Przyjrzyjmy się jak działa ten mechanizm. Załóżmy, że mamy perpetual contract na Bitcoina. Jego cena rośnie, nastroje bycze są coraz bardziej widoczne na rynku. Cena bitcoina na rynku spot rośnie. Entuzjazm na rynku kontraktów jest jeszcze większy. Ich cena przekracza cenę spot bitcoina. Z coraz większym zwiększaniem się tej różnicy wzrasta funding, który płacą posiadacze longów na rzecz posiadaczy shortów. Dla posiadaczy longów oznacza to, że część moich zysków z ewentualnych dalszych wzrostów zostanie „zjedzone” przez funding. Z czego wynika, że zakup kolejnych pozycji long staje się coraz mniej opłacalny. Z kolei zysk z fundingu przy pozycjach krótkich może znacząco zniwelować nasze straty przy ewentualnych dalszych wzrostach. A być może w ogóle zmienić je w zysk. Zakup pozycji short, zbijający cenę kontraktu w dół, jest coraz bardziej opłacalny. 

Wartość fundingu uznawana jest za jeden z podstawowych wskaźników opisujących nastroje na rynkach. Jego duża wartość dodatnia świadczy o dużym entuzjazmie na rynku. To the moooooon! Z kolej wartości ujemne sugerują nastroje niedźwiedzie. Bitcoin is going to ZERO!

Podobnie jak w przypadku kontraktów terminowych, perpetual contracts również umożliwiają zastosowanie dźwigni. 

dYdX – protokół DeFi do handlowania perpetual contracts 

Nie bym był sobą, gdybym poświęcał artykuł na swoim blogu tematowi, który nie jest związany z trendem decentralized finance. Dlatego chciałbym Ci przedstawić głównego bohatera naszej dzisiejszej opowieści dYdX.

Jest to jeden z pionierów trendu DeFi. Który to oferował handel krypto z dźwignią, w zdecentralizowany sposób, już lata temu. Gdy prawie nikt jeszcze nie słyszał o decentralized finance. 

Na początku roku dYdX ogłosił beta testy swojego rozwiązania do handlu z dźwignią na perpetual contracts opartego o drugą warstwę Ethereum – StarkWare. Drugie warstwy rozwiązują największą bolączkę korzystania z Ethereum – wysokie opłaty transakcyjne. Na drugich warstwach są one znacząco niższe, czasem wręcz znikome bądź zerowe. O tym napiszę jeszcze parę słów w ostatniej sekcji artykułu.

dYdX oferuje kontrakty perpetual dla kilku coinów. Usługę odpalono kilka tygodni temu z obsługą kontraktów dla BTC, ETH oraz LINK. Stosunkowo szybko pojawiły się kontrakty dla kolejnych coinów: UNI oraz AAVE. A dosłownie w czasie pisania tego artykułu, 21 kwietnia, pojawiły się kontrakty dla dwóch kolejnych coinów: SOL oraz SUSHI. W przyszłości możemy się spodziewać systematycznego dodawania kolejnych aktywów.

Wszystkie kontrakty są rozliczane w stablecoinie USDC. W nich też jest zaciągana pożyczka pod dźwignię.

Layer 2 – czyli pełna kontrola, bezpieczeństwo i wygoda przy niskich cenach gasu

Nowa wersja rynków dla perpetual contracts na dYdX jest oparta o technologię StarkWare. Jest to jedno z rozwiązań skalowalności Ethereum tzw. drugiej warstwy. Jest to oddzielny system, który jest nadbudowany nad blockchain Ethereum. Dzięki temu korzysta on z jego decentralizacji i bezpieczeństwa, pozwalając jednocześnie za przeprowadzanie znacznie większej ilości transakcji. Co sprawia, że znacząco spadają koszty za gas.

StarkWare jest jednym z rozwiązań bazujących o kryptografię zero knowledge. Pozwala ona na udowodnienie posiadania danej informacji, bez potrzeby jej ujawniania. Brzmi trochę jak magia, ale w kontekście dYdX i StarkWare pozwala na przeprowadzanie natychmiastowych i darmowych transakcji dla handlujących na kontraktach perpetual. 

dYdX w praktyce

Aby rozpocząć korzystanie z dYdX najpierw musimy połączyć nasz portfel Ethereum z drugą warstwą. A następnie zdeponować tam USDC. Obie te czynności wiążą się z koniecznością przeprowadzenia transakcji na Ethereum. Więc zapłacimy tam za gas. Jednak gdy nasze środki znajdują się już po drugiej stronie, to wtedy nie ponosimy już wcale kosztów gasu.

Cały proces zakładania konta, deponowania środków i potem przeprowadzaniu handlu na kontraktach będzie zaprezentowany na naszym niedzielnym webinarze. Również tam omówimy sobie bardziej szczegółowo działania perpetual contracts. Abyś zanim zaczniesz inwestować miał pewność, że rozumiesz ten instrument finansowy. Darmowe zapisy TUTAJ.

P.S. dYdX jeszcze nie ma swojego tokenu 

Wielkimi krokami zbliża się start fazy zerowej Ethereum 2.0. Oznacza on uruchomienie nowego łańcucha opartego o Proof of Stake. W którym to nie górnicy mocą obliczeniową, a posiadacze Ethereum swoim kapitałem, zabezpieczają sieć. Otrzymując za to nagrodę w postaci nowoutworzonych monet ETH.

Ten artykuł ma na celu przedstawienie najważniejszych zagadnień związanych ze stakingiem ETH 2.0. Skupiam się tutaj tylko na tym aspekcie. Całościowe omówienie tematu Ethereum 2.0 znajdziesz w oddzielnym tekście zatytułowanym Zrozumieć Ethereum 2.0

Na czym polega Proof of Stake?

Gdybym miał na to pytanie odpowiedzieć jednym zdaniem, to brzmiałoby ono tak: Proof of Stake (PoS) polega na zapewnieniu funkcjonowania i bezpieczeństwa sieci na podstawie wykorzystywanego w nim kapitału.

Zobaczmy jak to wygląda w praktyce. Posłużmy się analogią do konsensusów opartych o mechanizm Proof of Work (PoW). Wykorzystywany w większości kryptowalut. Z Bitcoinem i obecnym łańcuchem Ethereum na czele.

Każda sieć blockchain ma spisane reguły działania. Oraz mechanizmy egzekwowania tych reguł. W PoW za bezpieczeństwo sieci odpowiadają górnicy. Czynią to za pomocą swoich koparek. Im większa moc obliczeniowa wszystkich koparek, tym większe bezpieczeństwo sieci. Motywacja do zwiększania mocy obliczeniowej są nowoemitowane monety. Trafiają one do górnika, który stworzył dany blok transakcyjny. Aby zwiększyć swoje szanse na wykopanie nowego bloku muszę zwiększać posiadaną przez siebie moc obliczeniową. 

Jeśli stworzę nowy blok zgodnie z zasadami protokołu, to otrzymam nowe Bitcoiny. Jeśli złamię jednak reguły gry (np. przeleję sobie czyjeś środki), inni uczestnicy sieci uznają ten blok za niepoprawny i nie włączą go do łańcucha. Cała praca, którą wykonała moje moc obliczeniowa idzie na zmarnowanie. Nie dostaję nagrody za nowy blok, bo nikt tego bloku nie uznaje i nie dołącza go do łańcucha. Nie opłaca się więc być nieuczciwym. 

W podobny sposób działa mechanizm konsensusu oparty o Proof of Stake (PoS). Z tą różnicą, że koparki i moc obliczeniową zastępujemy kapitałem. Górnicy nie kupują koparek i nie wykonuję szeregu obliczeń. Zamiast tego deponują swój kapitał (ang. stake). Następnie walidują i tworzą nowe bloki. Jeśli robią to zgodnie z protokołem – dostają nagrodę w postaci nowych monet. Jeśli próbują oszukiwać, to są karani utratą części swojego kapitału. Ponownie – nie opłaca się być nieuczciwym.

Proof of Stake w Ethereum 2.0

Sieć Ethereum 2.0 będzie zabezpieczana przez tak zwanych walidatorów. Ich zadaniem będzie walidacja transakcji, tworzenie nowych bloków i dodawanie ich do łańcucha. Aby stać się walidatorem musimy spełniać następujące warunki

  • Posiadać 32 ETH i zdeponować je na specjalnych smart kontrakcie znajdującym na obecnym łańcuchu Ethereum. Co jest ważne: musimy mieć dokładnie 32 Ethery. Nie mniej, nie więcej. Co robić, jeśli nie spełniamy tego warunku (mamy na przykład kilka ETH), dowiesz się ze specjalnej sekcji w tym artykule.
  • Komputer na stałe podłączony do sieci, na którym będzie zainstalowany klient Ethereum 2.0 oraz oprogramowanie walidatora sieci. Może to być posiadana przez nas fizyczna maszyna bądź wynajęta usługa w chmurze. Podczas fazy zerowej wymagana konfiguracja sprzętowa nie będzie zbyt wymagające. Powinno podołać temu Raspberry Pi z podłączonym dyskiem SSD. Jednak potem, wraz z pojawieniem się shardów w kolejnych fazach, wymagania sprzętowe mogę ulec zwiększeniu.

Nie mam tych 32 Etherów, co robić?

To, że smart contract depozytowy przyjmuje wyłącznie kwoty o dokładnej ilości 32 ETH nie oznacza, że jesteśmy wykluczeni z możliwości zarabiania na stakingu. 

Dalej możemy to robić, musimy jedynie połączyć z kimś siły. Możemy na przykład dogadać się z kolegą, że będziemy wspólnie stakować po 16 Etherów. 

Jeśli nie mam takich kolegów, to możemy skorzystać z różnorakich usług stakingowych.  

Będziemy mieli ich dwie główne kategorie. Scentralizowane, w których oddajemy nasz Ethery i w oparciu o zaufanie liczymy, że kiedyś nam wypłaci wypracowany przez nie zysk. Jednocześnie przyczyniając się do centralizacji samej sieci. Z drugiej strony mamy zdecentralizowane protokoły, w których to smart contracty są gwarantem bezpieczeństwa naszego kapitału i wypracowanego zysku.

Poświęćmy kilka zdań o tych scentralizowanych opcjach. Bowiem te będą najprawdopodobniej najwygodniejsze w użyciu. A ten aspekt jest kluczowy dla przeciętnego posiadacza krypto.

Liderem segmentu stakingu będą najprawdopodobniej scentralizowane giełdy, takie jak Binance czy Bitfinex. W zależności od giełdy oferowane będą dwie formy atakowania: pasywna i aktywna. Bądź obie. 

Opcja pasywna: nie wymaga żadnych akcji ze strony użytkowników. Giełda po prostu umieszcza część swojej rezerwy z cold walletów w smart contracie depozytowym i zapewnia infrastrukturę do efektywnego przeprowadzenia walidacja bloków. W wyniku tego dystrybuuje zysk na wszystkich użytkowników posiadających ETH na giełdzie. Potrącają wcześniej dla siebie opłatę na pokrycie kosztów tej operacji. Ponieważ środku umieszczone w stakingu nie będą mógłby być wycofane przez najbliższe kilka, bądź nawet kilkanaście miesięcy, to giełdy w trosce o własną płynność będą stakować małą część zgromadzonych na nich środków. Możemy się więc spodziewać, że ich użytkownicy będą otrzymywać ułamek zysków, które otrzymują stakujący bezpośrednio. Cały czas mamy totalną płynność na naszych środkach. Możemy na nich przeprowadzać handel czy wypłacić z giełdy w dowolnym momencie.

Opcja aktywna: użytkownik deklaruje, że chce aby giełda stakowała jego coiny. Zazwyczaj jest to dowolna ilość. Giełda łączy monety różnych użytkowników w 32 Etherowe paczki. Zarobimy tutaj znacznie więcej niż w opcji pasywnej. Ale w zamian za to, nasze środki będą zamrożone. Nie będziemy mogli nimi handlować ani ich wypłacić do momentu aktywacji transakcji na łańcuchu ETH2.0.

Istnieją również zewnętrzne usługi stakujące, które obsługują staking od strony technicznej, w zamian za pewną opłatę. Zazwyczaj jest to procentowy udział w wypracowanych przez Twój kapitał zyskach.

Kilka popularnych usług tego typu to Bitcoin Suisse, Staked, LiquidStake bądź zdecentralizowany Rocket Pool.

Mam więcej niż 32 Ethery, co robić?

Staking przyjmuje tylko i wyłącznie wpłaty o wartości 32 Etherów. Jeśli masz ich więcej, to możesz je podzielić na kawałki po 32 ETH. Każdy z takich kawałków będzie potrzebował uruchomienia oddzielnego walidatora sieci. 

Jeśli Twoja nadwyżka Etheru nie jest podzielna przez 32 ETH to resztę, która Ci zostanie możesz umieścić w jednej z omawianych wcześniej usług stakujących. 

Ile można zarobić?

To zależy. Dwa główne czynniki to po pierwsze jaki procenty wszystkich Etherów będzie wykorzystywany w stakingu. Po drugie jak skutecznie będziesz walidował sieć.

Zanim omówię te dwa zagadnienia w szczegółach zwracam uwagę, że omawiam tutaj przychody jak będziemy otrzymywać od sieci w postaci nowych monet ETH. Pomijam za to koszty utrzymywania infrastruktury stakującej oraz zyski z opłat transakcyjnych w przyszłości.

Tak jak wspomniałem: głównym źródłem zysku dla stakujących są nowe monety ETH. Tworzenie nowych monet nazywane jest inflacją. Im więcej osób bierze udział w stakingu, tym protokół tworzy więcej nowych monet (mamy większą inflację). Ale jednocześnie mniejsza ilość monet przypada na pojedynczego walidatora. Oznacza to że przyrost nowych monet nie jest proporcjonalny do wzrostu ilości walidatorów. Największe stopy wzrostu będę więc przy małej liczbie walidatorów. Z kolej wysoka stopa zwrotu przyciąga nowych walidatorów, co zmniejsza zysk dla każdego z nich. Co jest super ważne w tym momencie, to świadomość że przez kilka do kilkunastu pierwszych miesięcy nie będziemy mogli wycofać naszych środków ze stakingu. Co to oznacza? Że po pierwsze w tym okresie stopa zwrotu będzie tylko i wyłącznie spadać. Po drugie, my nie będziemy mogli wycofać naszego kapitału, gdy stopa zwrotu spadnie poniżej zadowalającego nasz poziomu. Chyba że, do stakingu wykorzystamy rozwiązanie, które zapewnia nam płynność na atakowanym kapitale. Niektóre z nich omówimy podczas najbliższego praktycznego webinaru na temat stakingu.

Analitycy, szacują, że do stakingu zostanie wykorzystanie od jednego do pięciu procent istniejących Etherów. Co daje szacowaną stopę zwrotu na poziomie między 7 a 17 procent rocznie. 

Poniżej tabela obrazująca w jaki sposób liczba atakowanych Etherów wpływa na inflację w sieci oraz zarobki poszczególnych walidatorów.

Źródło: https://docs.ethhub.io/ethereum-roadmap/ethereum-2.0/eth-2.0-economics/#staking-rewards

Ryzyka związane ze stakingiem?

Ryzyk, który należy być świadomym, mamy kilka.

Pierwsze co się nasuwa na myśl: co jeśli coś pójdzie nie tak z tym całym Ethereum 2.0? Przestanie działać, rozsypie się z jakiś powodów? Czy odzyskamy wtedy środki?

Odpowiedź brzmi nie. Nie ma opcji wypłacenia z powrotem środków z depozytu. Jednak jeśli sieć Ethereum 2.0 by się posypała, to może wystartować jeszcze raz na podstawie tych samych depozytów. Jedyne co możemy wtedy utracić, to zysk wypracowany do momentu wysypania się nowej sieci. Chociaż ryzyka tego nie można wykluczyć, to jest ono znikome. Liczne opóźnienia z uruchomieniem Ethereum 2.0 brały się między innymi z chęci upewnienia się, że wszystko pójdzie jak należy. 

Kolejne ryzyko stakujących ma związek z bycie poprawnym walidatorem. Jeśli nie będziemy poprawnie wykonywać naszej pracy walidatora, to system ukaże nasz utratą części środków. Za co dokładnie może nas ukarać:

  • Niepoprawne stworzenie / zwalidowanie transakcji w bloku. Czyli gdy spróbujemy zrobić wałek, oszukać sieć.
  • Gdy system będzie nas wyznaczał do walidacja, ale nie będziemy wtedy online. Chwilowa nieobecność raz na jakiś czas nie grozi nam karą. Po prostu spadną nasze zyski (nie zarobimy, bo nie jesteśmy dostępni, gdy jest walidacja do wykonania). Jeśli nasza nieobecność w sieci będzie chronicznym problemem, to protokół ukarze nas za to utratą części środków.

Kolejne ryzyko wiąże się z tym, że nasz środki (wraz z wypracowanymi zyskami) będą niemożliwe do wypłaty przez kilka a może nawet i kilkanaście miesięcy. Będzie tak dlatego, że nowy łańcuch nie będzie początkowo w ogóle obsługiwał transakcji. Jedyną rolą będzie staking. Dopiero w kolejnych fazach zostanie uruchomiona funkcjonalność pozwalająca transferować środki. 

Tak więc zamrażamy nas kapitał na kilka, kilkanaście miesięcy (a może i dłużej). Przez ten czas nikt nie może wypłacić swojej puli. Możliwe są tylko nowe wpłaty. Co sprawia, że nasza stopa zwrotu maleje. Jeśli gdzie indziej moglibyśmy uzyskać wyższą stopę zwrotu, to nie będziemy mogli przetransferować naszych środków. Jeśli również w tym momencie cena ETH osiągnie poziom, kiedy chcielibyśmy je sprzedać, to nie będziemy mogli tego zrobić. Nie jest wykluczone, że płynność na zaatakowanych Etherach uzyskamy dopiero po szczycie wyczekiwanej na 2021 rok hossy na krypto. 

Na całe szczęście powstają rozwiązania starające się utrzymać płynność na naszy stakingu. O tego typu rozwiązaniach będziemy rozmawiać podczas najbliższego webinaru.

Praktyczny webinar

Zapraszam serdecznie na najbliższą niedzielę, na godzinę 15:00 na darmowy webinar, podczas którego głębiej wejdziemy w temat stakingu Ethereum 2.0.

HODLing jest najskuteczniejszą strategią zarabiania na Bitcoinie. Kupujesz gdy jest względnie tanio. Następnie czekasz kilkanaście miesięcy do kilku lat. I sprzedajesz na kolejnej bańce. W tym czasie Twój Bitcoin po prostu leży. I się kurzy.

Dzięki DeFi możesz jednak zaprzęgnąć go do pracy. Aby podczas tego okresu cały czas generował dla Ciebie dochód pasywny. I ten artykuł opowiada jak to zrobić. W bezpieczny sposób.

Świat zdecentralizowanych finansów (DeFi) otwiera przed nami szereg nowych możliwości. Przede wszystkim możemy wykorzystać posiadane przez nas długoterminowo kryptowaluty do generowania dodatkowego dochodu. Będąc cały czas ich posiadaczami, możemy umieszczać je w różnych protokołach DeFi w celu generowania dodatkowego zysku. 

Z Bitcoinem problem jest taki, że na jego blockchainie nie ma DeFi. Blockchain Bitcoina nie obsługuje bowiem smart contractów. Nie pozwala więc na tworzenie w oparciu o nie zdecentralizowanych produktów finansowych.

Na szczęście z ratunkiem przychodzi nam Ethereum. Które pozwala nam na przeniesienie naszego Bitcoina na ten blockchain (tokenizacja), a następnie umieszczenie go w sprawdzonych protokołach DeFi. Ostatnio również inne sieci umożliwiają przeniesienie tam Bitcoina i powstają tam projekty DeFi. Ale to na Ethereum cały czas mamy największe możliwości. I jest to najbardziej sprawdzony i godny zaufania ekosystem. Dlatego w tym artykule skupiam się wyłącznie na nim.

Tokeny Bitcoina na Ethereum

Na Ethereum mamy kilka popularnych tokenów Bitcoina. Niekwestionowanym liderem jest WBTC. Którego kapitalizacja przekracza już grubo miliard dolarów (co nadal jest tylko ułamkiem procenta całej kapitalizacji Bitcoina). Jest on także obsługiwany przez największą ilość protokołów DeFi. Daje nam więc największe spektrum do zarobku. Dlatego w tym artykule skupiamy się na zarabianiu przy pomocy WBTC. W oddzielnym artykule możesz poczytać o  innych tokenach Bitcoinach na Ethereum,

W tym miejscu wspomnimy jeszcze jak działa token WBTC. Jest on emitowany pod zastaw prawdziwego Bitcoina jeden do jednego. Proces emisji jest nadzorowany i przeprowadzany przez konsorcjum na którego czele stoi firma BitGo i w skład którego wchodzą topowe projekty kryptowalutowe oraz DeFi (takie jak np. Kyber, REN, Compound, Maker czy Uniswap). Chociaż emisja WBTC nie jest zdecentralizowane, to jest całkowicie transparentna. Każdy może sprawdzić, czy na bitcoinowych adresach systemu znajduje się odpowiednia liczbą Bitcoinów, z których utworzono jego stokenizowaną wersję na Ethereum. Jeśli chcesz poznać szczegóły na temat procesu tworzenia tokenów WBTC, zapraszam do odrębnego artykułu o WrappedBTC (WBTC).

Jak wejść w posiadanie Bitcoina na Ethereum?

Mamy dwa sposoby na to, aby wejść w posiadanie tokenów WBTC.

Pierwszą opcję jest wykorzystanie posiadanych przez nas Bitcoinów i utworzenia na ich podstawie tokenów WBTC. 

Druga opcja, to po prostu nabycie ich drogą kupna na giełdzie. Przyjrzymy się obu tym opcjom.

Transformacja posiadanych Bitcoinów w tokeny WBTC

Jest co najmniej kilka dróg na to, aby przetransformować posiadane przez nas Bitcoiny na tokeny WBTC. Pokrótce omówimy sobie trzy najpopularniejsze z nich.

WBTC Cafe

Jedna z opcji to skorzystanie z serwisu WBTC cafe, który pozwala nam samodzielnie przekonwertować nasze Bitcoina na tokeny WBTC. Po drodze korzystając z tokenu renBTC i maszyny wirtualnej REN). Operacja ta odbywa się bezpośrednio z naszego portfela Bitcoina na nasze portfel Ethereum. Wiąże się oczywiście z koniecznością pokrycia opłat transakcyjnych w obu łańcuchach. Oprócz tego zapłacimy też prowizję za samą wymianę. Koszty te są zmienne, system poinformuje Cię o ich aktualnej wartości przed rozpoczęciem transakcji. Zazwyczaj jest to około 0,5 procenta. To rozwiązanie prezentowałem podczas webinaru Bitcoin na Ethereum. WBTC Cafe umożliwia nam również przejście drogi powrotnej: od WBTC do BTC.

Coinlist

Kolejną z opcji jest skorzystanie z funkcji konwersji Bitcoinów w WBTC na jednej z giełd. Niekwestionowanym liderem w tej materii jest Coinlist, który jest jednym z głównych emitentów WBTC.

Jeśli chcemy przekonwertować nasze Bitcoin przy pomocy Coinlist najpierw musimy założyć konto na tej giełdzie. A następnie przejść pełen proces weryfikacji naszej tożsamości (KYC).

Następnie będziemy mogli wpłacić nasze Bitcoiny na giełdę. Gdy to nastąpi, interfejs giełdy umożliwi nam przekonwertowanie Bitcoina na WBTC. Za tą operację pobierana jest prowizja w wysokości 0,25 procenta. 

Coinlist umożliwia również powrót z WBTC do BTC.

Portfel imToken

Również niektóre portfele umożliwiają nam przeprowadzenie konwersji naszych Bitcoinów na WBTC. Jednym z nich jest portfel imToken. Umożliwia on przeprowadzenie takiej wymiany z poziomu interfejsu portfela. Wiąże się to z koniecznością dokonania transakcji w sieci Bitcoin, co sprawia że trwa to około godziny (konieczność potwierdzenia transakcji przez 6 kolejnych bloków transakcyjnych) oraz uiszczeniem opłaty dla górników. Będzie również naliczona drobna prowizja za konwersję BTC na WBTC. W przypadku mojej transakcji było to 0,65 procenta. 

Co zrobić, jeśli nie korzystamy z portfela imToken, a chcemy skorzystać z wbudowanej w niego funkcji konwersji BTC do WBTC?

Mamy tutaj dwie opcje. 

Pierwsza, to zaimportowanie swojego obecnego portfela przy instalacji imToken. Podajesz seed phrase swojego portfela, następnie w portfelu imToken masz do dyspozycji te same salda co w obecnym portfelu.

Druga opcja to utworzenie nowego portfela podczas instalacji imToken. Następnie przesłać na niego środki z naszego obecnego portfela, aby w imToken dokonać konwersji. Polecam tę opcję, jeśli na co dzień Twój Bitcoin rezyduje na portfelu sprzętowym. Podawanie seed phrase takiego portfela na innym urządzeniu niweluje dodatkowy efekt zabezpieczeń portfela sprzętowego.

Zakup WBTC na giełdzie

Druga opcja, to po prostu nabycie Bitcoina od razu pod postacią tokenu WBTC. Jest on dostępny na kilku większych giełdach. Na przykład na Binance czy Houbi w parach do BTC.

Można go też bezproblemowo zakupić za Ether czy stablecoiny na zdecentralizowanych giełdach takich jak Uniswap czy 1inch.exchange

Jak zarabiać na Bitcoinie w DeFi?

Mamy już naszego Bitcoina przeniesionego na Ethereum. Najwyższa pora umieścić go w którymś ze sprawdzonych protokołów zdecentralizowanych finansów i zacząć z niego czerpać dochód pasywny.

Jeszcze jedna uwaga, zanim zrobimy przegląd możliwości zarabiania na Bitcoinie w DeFi. Będzie to wymagało interakcji ze smart contractami, a więc potrzebujemy mieć token WBTC na portfelu, który obsługuje taką funkcjonalność. Ja polecam portfel Metamask, ponieważ jest on sprawdzony i obsługiwany przez wszystkie projekty DeFi. Jeśli korzystamy z portfeli sprzętowych, to większość z nich możemy zintegrować z Metamaskiem.

Korzystając z rozwiązań DeFi musimy być świadomi pewnych ryzyk z tym związanych. Dlatego, jeśli jeszcze nie czytałeś mojego artykułu na ten temat, to zrób to proszę teraz.

Dostarczanie płynności

Jedną z możliwości jaką daje nam DeFi, to wykorzystanie naszego wolnego kapitału do dostarczania płynności na zdecentralizowanych giełdach. W zamian za to otrzymując prowizję od handlujących na danej giełdzie. A często również tokeny protokołu, na rzecz którego dostarczamy płynności.

Jedną z opcji dla Bitcoina jest dostarczanie płynności dla pary WBTC/ETH na Uniswap. W zamian za to, oprócz prowizji od handlujących na tej parze, dostajemy również tokeny UNI. Pozwala to, na chwilę obecną, osiągnąć roczną stopę zwrotu na poziomie kilkunastu procent.

Chcąc zarabiać na dostarczaniu płynności musimy pamiętać o ryzykach z tym związanym. Największym z nich jest nietrwała strata (ang. impermanent loss). Wynika ona z modelu działania większości zdecentralizowanych giełd i sprawia, że jeśli stosunek ceny WBTC do ETH w momencie wychodzenia z naszej inwestycji będzie inny niż w momencie wchodzenia, to nasze zyski mogą być znacząco zmniejszone bądź nawet osiągniemy strate. Im większe odchylenie cenowe, tym większa nietrwała strata. 

Aby uniknąć ryzyka potencjalnej straty możemy udać się na platformę Curve Finance. Specjalizuje się ona w dostarczaniu płynności dla tokenów o silnie skorelowanej cenie. Będą to więc przede wszystkim stablecoiny dolara. Ale także różne tokeny Bitcoina na Ethereum. Obecnie są to stopy zwrotu na poziomie kilku procent rocznie. Bez występowania zjawiska nietrwałej straty.

Więcej szczegółów na temat zarabiania na dostarczaniu płynności dowiesz się z serii artykułów i webinarów:

Wykorzystanie Bitcoina jako zastawu

Druga możliwość to wykorzystania Bitcoina jako zastaw. Pod pożyczkę. A potem jej zainwestowanie w DeFi. Tutaj mamy kilka możliwości na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze mamy kilka sprawdzonych i bezpiecznych miejsc, gdzie możemy umieścić nasze Bitcoiny pod zastaw. Po drugie mamy kilka opcji co zrobić z zaciągnięta z tego tytułu pożyczką.

Zacznijmy od tego gdzie. Tutaj też ważne jest pytanie za ile. Ale przede wszystkim ile.

Pożyczki w świecie DeFi udzielane są pod zastaw nadmiarowy. Oznacza to, że musisz zastawić więcej niż chcesz pożyczyć. Na pierwszy rzut oka może wydawać się to bez sensu. Ale jeśli mamy wolne Bitcoiny, które leżą i się kurzą, to może warto pozyskać z nich dodatkowy kapitał. Na różnych platformach będziemy mieli różne współczynniki minimalnego zastawu dla WBTC. Oto aktualne wartość dla trzech wiodących rozwiązań:

  • Maker (emisja DAI) – 150% (aby pożyć 100 USD trzeba zastawić WBTC o wartości co najmniej 150 USD)
  • Compound – 167% (aby pożyć 100 USD trzeba zastawić WBTC o wartości co najmniej 167 USD)
  • AAVE – 167% (aby pożyć 100 USD trzeba zastawić WBTC o wartości co najmniej 167 USD)

Widzimy więc, że emitując DAI mamy potencjał uzyskania największego dodatkowego kapitału inwestycyjnego. Do tego rozrachunku należy dodać jeszcze koszt pożyczki, czyli jak wysokie odsetki będziemy płacić. Ale to już zależy od aktywa, w którym będziemy brać pożyczkę i podlega dużej zmienności.  

Ale jeszcze bardzo ważna uwaga na temat wartości naszej pożyczki. Jeśli pożyczamy aktywa nie skorelowane cenowo z Bitcoinem, to nigdy nie bierzmy pożyczki o wartości zbliżonej do maksymalnej. To dlatego, że rynek krypto charakteryzuje się dużą zmiennością. I jeśli cena Bitcoina spadnie, sprawiając że wartość naszego zastawu spadła poniżej minimalnej wymaganej wartości, to nasz zastaw zostanie przez system wyprzedany, a my poniesiemy dodatkową stratę. Dla mnie zdroworozsądkowym progiem, który sprawia że mogę spać spokojnie po nocach, jest pożyczania połowy maksymalne wartości pożyczki. Stosuje to w przypadku pożyczania stablecoinów pod zastaw krypto. Dzięki temu moja pozycja jest bezpieczna, nawet jeśli rynek poleci o połowę w dół.

Jak już jesteśmy przy pożyczaniu stablecoinów, to przejdźmy teraz do drugiej kwestii. Co i po co pożyczamy pod zastaw tego Bitcoina.

Najczęsciej będą to stablecoiny, które potem możemy wykorzystać w różnych celach:

  • Umieścić je na wysoko oprocentowanych lokatach (np. mStable czy yearn vaults)
  • Dostarczać dla nich płynność, np. we wspomnianym wcześniej Curve.fi

Wyżej wspomniane opcje pozwalają nam zarobić od kilkunastu do kilkudziesięciu procent rocznie od pożyczonego pod zastaw Bitcoina kapitału. 

Jeśli jesteśmy bardzo optymistycznie nastawieni do wzrostów ceny Bitcoina, to możesz wykorzystać ten kapitał do stworzenia sobie na nim dźwigni. Kupując za pożyczone stablecoiny więcej Bitcoina. Pod zastaw którego, możesz wziąć kolejną pożyczkę. Ale jest to już zdecydowanie bardziej ryzykowne zagranie.

Jak podejść do tego praktycznie?

Przenoszenie Bitcoina na Ethereum było już tematem jednego z naszych webinarów. Pokazaliśmy tam, w jaki sposób możemy przenieść swoje Bitcoiny do świata zarabiania w DeFi za pomocą projektu wbtc.cafe. Oraz kilka opcji, co możemy z nim później zrobić. Tutaj odsyłam do płatnego zapisu z tego webinaru.

W najbliższą sobotę spotykamy się ponownie. Aby pokazać kolejne opcje na wygodne przenoszenie Bitcoina na Ethereum. A także nowe opcje zarobkowania nim. Bądź z nami na żywo w sobotę o 13:00, aby współdecydować o tym, które opcje z wymienionych powyżej pokazać. 

Zarówno w tym artykule, jak i podczas wspomnianych wyżej webinarów, wykorzystujemy zdobytą wcześniej wiedzę z szeregu innych webinarów. Zyskaj już teraz dostęp do zapisów ze wszystkich webinarów, aby bez skrępowania wykorzystywać sprawdzoną więdzę do zwiększania Twoich zysków. Wykup dostęp roczny bądź dożywotni. Tylko teraz w najniższych cenach.