Raport z portfela

To już szósty miesiąc z rzędu, w którym wartość mojego portfolio rośnie. I to pomimo realizowania zysków. Tym razem o ponad dwadzieścia procent. Nuda.

Co się dzieje w moim portfelu?

Jak widzimy na załączonym obrazku większość pozycji zakończyło marzec na plusie. Spadających rodzynków było zaledwie kilka. I to właśnie od nich zaczniemy to zestawienie:

  • BadgerDAO (BADGER) – który zanotował miesięczny spadek wartości o prawie 18 procent. Jest to projekt, który otrzymałem z airdropu na początku grudnia 2020 roku. Który wykorzystuje do zarabiania na dostarczaniu płynności. W styczniu notował on rekordowe wzrosty, teraz mamy mniej ciekawe czasy. Liczę na to, że druga faza wzrostów jeszcze przed nami.
  • xDAI (STAKE) – spadł w marcu o prawie 8 procent. Jest to jeden z projektów reklamujących się jako druga warstwa rozwiązująca problem skalowalności Ethereum. Będaca w rzeczywistości jego sidechainem, który również ma dość ograniczoną przepustowość i decentralizację.
  • Loopring  (LRC) – zanotował w marcu spadek o ponad 5 procent. Tak jak poprzednik, jest to projekt mający rozwiązywać problem skalowalności Ethereum. W odróżnieniu od poprzednika jest to jednak prawdziwa druga warstwa, oparta o technologię zk rollups. Projekt ten ma dość ciekawe i moim zdaniem błędne podejście do rozwijania swojego ekosystemu. Nie tylko tworzy platformę, do której zapraszał by istniejące i nowe projekty. Ale też tworzy produkty oparte o swój roll up. Nie za bardzo angażując się w przyciąganie do siebie innych projektów.

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć kwestię skalowalności blockchainów, z szczególnie Ethereum oraz rozwiązań drugiej warstwy, to zapraszam do poniższego nagrania video. Ponad godzinna rozmowa z programistami pracującymi z tymi tematami na co dzień. I na najwyższym światowym poziomie. Nie możesz przegapić tego nagrania, jeśli chcesz wiedzieć, co się będzie działo w krypto w najbliższych latach:

A teraz przechodzimy do omówienia trzech liderów wzrostów:

  • Aragon (ANT) – który zanotował wzrost wartości w marcu o prawie 180 procent. Projekt, o którym już parę razy wspominałem w moich raportach. O których czasem też mówią goście podczas Tygodnika Kryptowalutowego. Jest to projekt jeszcze ze starych dobrych czasów bańki ICO w 2017 roku. Jego misją jest stworzenie platformy, które pozwala na łatwe, szybkie i tanie tworzenie oraz zarządzanie zdecentralizowanymi autonomicznymi  organizacjami (DAO). DAO to w uproszczeniu odpowiednik spółki czy spółdzielni na blockchanie, w którym zasady nie są określane przez prawo, ale przez reguły zapisane w smart contractach. Chociaż projekt liczy sobie już kilka ładnych lat i nie przebił się do krypto mainstreamu, to w branży cieszy się dobrą reputacją i dowiózł już wiele iteracji swojej platformy.
  • Fetch.ai (FET) – który w marcu wzrósł o prawie 157 procent. Jest to projekt kupowany przeze mnie na jesieni 2019 roku. Jego zakup był elementem mojej hipotezy, że decentralizacja danych będzie kolejnych trendem po decentralizacji finansów. Zamieszania z cenzurą social mediów oraz wyciekami danych użytkowników potwierdzają tą tezę. Aczkolwiek produkcyjnie jeszcze jesteśmy daleko od zaprezentowaniu wartościowych, skalowalnych i łatwych w użyciu rozwiązań. Aczkolwiek projekt pozwolił zarobić już ponad 10 razy.
  • Ambrosus (AMB) – który zanotował również przyzwoity wzrost o ponad 147 procent. Projekt tak samo jak Aragon starej daty. Z czasów bańki na ICO w 2017 roku. Aczkolwiek do mojego portfolio trafił dopiero w  tym samym okresie co FET – jesień 2019 roku. Tutaj moją hipotezą był fakt, że dalej rozwijane, aktywne projekty z poprzedniej bańki również dadzą dobrze zarobić. Na razie nie jest najgorzej – zysk razy kilka. Projekt skupia się na tworzeniu rozwiązań dla zdecentralizowanych systemów obsługujących łańcuchy dostaw.

Co kupiłem? Co sprzedałem?

Zacznijmy od zakupów. W przypadku kilku coinów widzimy przyrost ich  ilości. Wynika on jednak z farmingu, a nie z moich decyzji zakupowych.

Trochę inaczej jest z nasza nową pozycją w zestawieniu (b)LUNA. (b)LUNA to stokenizowana, płynna wersja zastakowanej monety LUNA – natywnego coina sieci Terra. Tutaj, po pierwsze ujawniłem wcześniej posiadane już przeze mnie monety LUNA. A także dokupiłem ich więcej, w związku z wykorzystaniem ich do zarabiania w uruchomionym w tym miesiącu protokole Anchor. 

W tym miejscu parę słów na temat ujawnienia posiadania przeze LUNA. Jeśli dobrze się przyjrzysz publikowanym przeze mnie zestawieniom z portfela, to na liście masz tylko Bitcoina, Ether oraz tokeny ERC-20 z blockchaina Ethereum. Nie oznacza to jednak, że nie mam monet z innych sieci. Mam, tylko ich nie pokazuje. Takie było moje założenie od początku – pokazuje to co jest na blockchainie Bitcoina i Ethereum. Reszta niech pozostanie milczeniem.

Zdecydowałem się teraz dołączyć do zestawienia LUNA, ponieważ ekosystem Terra jest coraz ważniejszą częścią nie tylko mojego portfolio w kontekście DeFi. Ale także mojej działalności edukacyjnej w Krypto Krypcie.  Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tego niezwykle ciekawego i oferującego ponadprzeciętne zyski ekosystemu, to zapraszam Cię do artykułu wprowadzającego:

Jeśli chodzi o realizację zysków, to dokonałem jej na dwóch najbardziej wartościowych assetach:

  • Sprzedałem 0,5 BTC, gdy jego cena przebiła 60k USD
  • Sprzedałem 3 ETH, gdy jego cena przebiła 2k USD

Jak widać w tym, i poprzednich zestawieniach, jeszcze specjalnie nie wychodzę z altów. Ale niektóre z nich zbliżają się już do zaplanowanych poziomów sprzedaży. Nie można więc wykluczyć, że za miesiąc ta sekcja będzie bardziej obfita w treści 

Co działo się w moim DeFi?

No i w końcu nasza najrozleglejsza i najciekawsze sekcja na temat wykorzystywania posiadanych krypto i stablecoinów do generowania dodatkowych zysków. Tutaj nie działo się przesadnie dużo. Najważniejsze wydarzenia, to start Anchor Protocol oraz nagły koniec automatycznych strategii inwestycyjnych TokenSets. Ale przejdźmy tradycyjnie przez wszystkie sekcje po kolei.

Stablecoiny

Sprzedawaliśmy BTC i ETH, więc nam przybyło wartości zgromadzonej w stablecoinach. Jednak przybyło jej tylko 12k USD, a powinno około 36k USD (~30k USD za 0,5 BTC oraz ~6k USD za 3 ETH). Dlaczego jest więc mniej?

Po pierwsze część kapitału została wykorzystana na dokupienie wspomnianej wcześniej LUNY. Po drugie kapitał ten wylądował w Mirror Protocol, gdzie zarabia w okolicach 100% rocznie na dostarczaniu płynności w parze z mAssetami. 

Automatyzacja inwestycji w TokenSets

Ta sekcja napawa mnie największym smutkiem w tym zestawieniu. I to nie za sprawą mizernych rezultatów w ostatnim miesiącu. A to za sprawą tego, że to najprawdopodobniej ostatni miesiąc, kiedy to gościmy to zestawienia w moim raporcie z portfela.

TokenSets na początku roku odpalił nową wersję swojego protokołu. Pozwala ona każdemu na tworzenie i zarządzanie swoim własnych koszyków aktywów. Każdy może więc stworzyć swój własny fundusz inwestycyjny. W którym to inni mogą powierzać nam swój kapitał. 

Jak już parę razy wspominałem w tym raporcie: ja nie wierzę w ludzi. W tym kontekście, że zapewnią mi lepsze zyski niż stosowany przeze mnie hodling. Co widać było w ostatnich miesiącach, gdzie traderzy z TokenSets przegapili ruchy o 100 procent na Bitcoinie.

Ale z drugiej strony jestem mega fanem strategii automatycznych. One też w hossie są dużo słabsze niż hodling. Ale przynajmniej są przewidywalne. Traktuje je jako stablecoiny na sterydach. Produkt finansowy, dzięki któremu mogę robić soft exit z zajmowanych przeze mnie pozycji.

Niestety TokenSets ogłosiło parę dni temu, że automatyczne sety przestaną być rebalansowane z końcem bieżącego miesiąca. Następnie w pod naciskami części społeczności, aby w robo setach zostały bardziej ryzykowne assety (krypto), zdecydowano się na natychmiastowe wyłączenie rebalansingu.  

Cała ta sytuacja pod kątem komunikacji z inwestorami pozostawia, delikatnie mówiąc, wiele do życzenia.

Najprawdopodobniej więc wyjdę z tych setów do stablecoinów oraz mAssetów w Mirror Protocol.

Emisja DAI

Tutaj niewiele się zmieniło. Zarówno nie dopłacałem zastawów, jak i nie drukowałem nowych DAI. Moje współczynniki zastawu wynoszą w okolicach 500 procent. Dla przypomnienia minimalny próg zastawu to 150 procent. Mogę więc tutaj spać spokojnie.

Wydrukowane tutaj DAI pracują w opisywanych poniżej projektach DeFi.

Jeśli chciałbyś wykorzystać posiadane przez siebie Krypto do wygenerowania dodatkowego kapitału, bez konieczności ich sprzedawania, to emisja DAI jest jedną z najlepszych opcji. Jak zaplanować i przeprowadzić taki proces dowiesz się z jednego z webinarów w Krypto Krypcie.

Lokaty i pożyczki 

Tutaj działo się chyba najwięcej. A gwoździem programu było rozpoczęcie korzystania z protokołu Anchor. Gdzie pod zastaw 1367 bLUNA (o wartości 21k USD) mam zaciągniętą pożyczkę o wartości 7,5k UST. Na której to zarabiam 121 procent rocznie, w postaci otrzymywanych tokenów zarządzających protokołu ANC.

Projekt Anchor z drugiej strony oferuje lokaty w stablecoinie UST ze stałym procentowanie na poziomie 20 procent w skali roku. Na chwilę obecną w DeFi bez problemu znajdziemy lepsze opcje. Ale na czas bessy będzie to idealne rozwiązanie. 

Więcej o różnych możliwościach zarabiania dzięki Anchor rozmawiamy w tym wątku Krypto Krypty (jeśli jeszcze nie masz dostępu, to zdobądź go korzystając z promocji).

Przejdzimy teraz do mStable. Tutaj na lokacie w stablecoinie mUSD cały czas mam kapitał o wartości mniej więcej 11,5k USD. Wypracowywany jest tu obecnie zysk na poziomie około 20 procent rocznie.

Kolejnym punktem w naszym comiesięcznym przeglądzie lokat i pożyczek był Compound. Ale już nie będzie. Wypłaciłem z niego ostatnią lokatę. W tokenach ZRX. Po to, aby móc go łatwo sprzedać, gdy nadarzy się ku temu dobra okazja.

Podobnie sprawa ma się z AAVE, z którego wypłaciłem swoją małą lokatę w postaci 0,5 MKR.

Dostarczanie płynności

Przejdźmy teraz do sekcji na temat zarabiania na dostarczaniu płynności. Tutaj nie wykonywałem żadnych nowych akcji. Mój kapitał pracuje w tych samych miejscach, co miesiąc temu.

Curve

Tutaj mój kapitał w stablecoinach o wartości około 10k USD wypracowuje rocznie około 25 procent zysku. Głównie w otrzymywanym tokenie protokołu CRV.

Jeśli mowa o otrzymywaniu tokenów, to warto w tym momencie wspomnieć o Ellipsis Finance. Jest to klon Curve powstały na Binance Smart Chain. Za pozwoleniem i błogosławieństwem zespołu Curve. W zamian za co Ellipsis dystrybucje swój token wśród posiadaczy aktywnych tokenów zarządzających Curve veCRV. Jeśli jesteś jednym z nich, to pod tym adresem, co tydzień, możesz odbierać przysługującą Ci pulę tokenów EPS. 

Bancor

Na Bancorze moje obydwie pary płynności osiągnęły całkowitą ochronę przed nietrwałą stratą. Jakoże nie dostają one już nagród w postaci tokenów BNT (do tego czasu otrzymałem ich 210), to w najbliższym czasie, przy sprzyjających cenach gasu, będę wychodził z tych pozycji. 

BadgerDAO

Dla Badgera cały czas dostarczamy płynność na Uniswap dla ich dwóch tokenów BADGER oraz DIGG. Chociaż roczna stopa wygląda tutaj godnie, to w przypadku pary DIGG/WBTC na razie tracę. Przypominam, że DIGG to rebalansowany stablecoin dla Bitcoina. Jeśli cena DIGG jest wyższa niż Bitcoina, to każdy otrzymuje nowe monety, aby zwiększyć podaż i zbić cenę. I w drugą stronę, gdy cena jest niższa, każdy traci część swoich monet. I na razie głównie realizowany jest ten drugi stratny scenariusz. Liczę jednak na to, podczas finalnego entuzjazmu hossy będziemy mieli do czynienia z odwrotną pompką. Jak na AMPL podczas DeFi Summer.

PowerIndex

Tutaj bez zmian. Cały czas stakuje token indeksu YETI. W ostatnim miesiącu wartość mojej pozycji wzrosła do 7,58k USD, ale z drugiej strony roczna stopa zwrotu spadła w okolice 60 procent. Do tej pory mój kapitał wypracował nagrody w formie tokenów CVP o wartości ponad 1,8k USD. Ale ponieważ te nagrody objęte się 10 tygodniowym vestingiem, to na ten moment mógłbym wypłacić jedynie 1,1k USD.

Mirror (Terra)

To jest to miejsce, do którego powędrował kapitał ze sprzedaży Bitcoina i Ethereum. Przypomnijmy, że Mirror Protocol to miejsce, w którym możemy tworzyć, handlować i dostarczać płynność dla syntetycznych instrumentów finansowych. Najbardziej lukratywna opcja to dostarczanie płynności ze stopami zwrotu na poziomie w okolicach 100 procent rocznie. W tej chwili mam tutaj prawie 54k USD kapitału, zarabiającego w następujących pulach płynności:

  • 11,5k USD w puli płynności mAAPL-UST, zarabiającej 100 procent rocznie
  • 25k USD w puli płynności mIAU-UST, zarabiającej 94 procent rocznie
  • 17,5k USD w puli płynności mSLV-UST, zarabiającej 108 procent rocznie

Swop (Waves)

Tutaj cały czas dostarczam pule płynności dla stablecoinów: USDC oraz USDT spraowanych do USDN. Gdzie stopy zwrotu w obydwu przypadkach spadły poniżej 30 procent rocznie.

Co nas czeka w kwietniu?

Nie wiem

Pomimo korekty ostatniego tygodnia, luty był piątym z rzędu wzrostowym miesiącem w moim porfelu kryptowalutowym. Po raz kolejny wartość mojego portfolio rośnie o kilkadziesiąt procent. Do wartości 1 361 206,42 złotych. Czyniąc ze mnie krypto milionera. Tak wysoki kapitał połączony ze wspaniałymi możliwościami świata DeFi pozwala mi generować dodatkowy dzienny pasywny dochód o wartości powyżej tysiąca złotych. Zapraszam do comiesięcznego raportu z mojego portfela.

Co dzieje się w moim portfelu?

Po raz kolejny zdecydowana większość projektów zanotowała wzrosty. Kilka z nich nawet trzycyfrowe. Całościowo wartość mojego portfolio w kryptowalutach wzrosła o prawie 30 procent. Przekraczając przy tym symboliczną granicę miliona złotych. Posiadane przeze mnie krypto oraz tokensaty są na moment pisania tego raportu warte 361 323,40 dolarów. Co w przeliczeniu na złotówki daje kwotę 1 361 206,42 PLN.

Przyjrzymy się teraz projektom, które zanotowały w ostatnim miesiącu największe ruchy cenowy. Zaczynając od rodzynków, które straciły na wartości:

  • Meta (MTA) – który zanotował spadek wartości o ponad 45 procent. Jest to token zarządzający protokołu mStable. Protokół ten oferuje nadbudówki dla stablecoinów i tokenów Bitcoina na Ethereum. Odpowiednio mUSD i mBTC. Może je tworzyć 1 do 1 z koszyka akceptowanych tokenów (USDC, USDT, TUSD, sUSD dla stablecoinów, oraz WBTC, renBTC oraz sBTC dla tokenów Bitcoina). Sam token można pozyskiwać w wyniku farmingu: czy to zamrażając go w module zarządzania czy to dostarczając płynność dla tokenów z tego ekosystemu. Co czyniłem przez kilka miesięcy drugiej połowy poprzedniego roku. Był to jeden z liderów wzrostów miesiąc temu. W tym miesiącu przyszedł czas na korektę.
  • Monolith (TKN) – którego wycena zanurkowała o prawie 22 procent. Jeden z pierwszych projektów, rozwiązań, które opisywałem na moim blogu w lecie 2019 roku. Jest to produkt finansowy, który łączy Twoje saldo na Ethereum z kartą płatniczą, którą możesz wykorzystywać wszędzie. Choć posiadam tą karę kilkanaście miesięcy, to korzystam z niej bardzo rzadko. Ze względu na to, że mieszkając poza Europejskim Obszarem Gospodarczym jestem ofiarą podwójnych przewalutowań oraz specjalnych opłat za korzystanie z karty za granicą. Projekt także stawiał sobie za cel bycie gatewayem do świata DeFi. Półtora roku temu brzmiało to bardzo obiecująco. Dzisiaj można powiedzieć, że chłopaki i dziewczyny z Monolith przesypiają szansę. 
  • Curve (CRV) – którego kurs spadł o prawie 21 procent. Kolejny DeFiowy token, który znalazł (i cały czas znajduje się) w moim portfelu w wyniku farmingu. Dostaję go jako wynagrodzenia za dostarczanie płynności na Curve (napiszemy o tym parę zdań w sekcji o DeFi). Tutaj tak samo jako Meta, w styczniu duże wzrosty. Sprawiły one, że wyszedłem wtedy z pozycji o wartości prawie 10k USD. Luty to czas korekty.

Projektów, które w lutym przybierały na wartości było znacząco więcej. Oto trzech liderów wzrostów:

  • Polygon (MATIC) – który zanotował w lutym wzrost wartości o ponad 473 procent. Projekt, który gości w moim portfelu od półtora roku. Jego celem jest skalowanie Ethereum. Na razie robi to za pomocą sidechainów, w przyszłości chcę także zintegrować swoje obecne rozwiązanie z drugimi warstwami. Informacja o tych planach pojawiła się właśnie w lutym. Co w połączeniu z wysokimi opłatami za transakcje na Ethereum i ogólnym hype na wszystko, gdzie można robić rzeczy jak na Ethereum, ale nie będące Ethereum, sprawiło że cena ich tokenu w ostatnim miesiącu znacząco zbliżyła się do księżyca. Wspomnieliśmy o MATIC podczas ostatniego webinaru w Krypto Krypcie, podczas którego radziliśmy sobie z wysokimi opłatami transakcyjnymi. Zastanawiam się nad tym, czy w marcu, podczas jednego z webinarów, nie wejść głębiej w ten ekosystem. Prześledzić i w praktyce wykorzystać projekty budujące się na Polygonie. Co o tym myślisz? Swoją opinią podziel się w komentarzu.
  • Polymath (POLY) – który wzrósł o ponad 233 procent. Jeden z weteranów mojego portfela. Projekt znany mi jeszcze z czasów hossy 2017 roku. Wtedy w niego nie zainwestowałem. Ale kupiłem go na początku 2019 jako mój bet, że w kolejnym cyklu rozwijać się będzie emisja stokenizowanych securities. Czym właśnie zajmuje się Polymath. Przez dwa pierwsze lata w portfelu projekt nie dawał specjalnie zarobić. Co właśnie zaczyna się zmieniać. Czy w najbliższych miesiącach zobaczymy tu kolejne wzrosty i projekt da zarobić równie dobrze, co inne starocie z mojego portfela: DNT?
  • Bancor (BNT) – który zanotował wzrost kursu o ponad 161 procent. Projekt, który rozgrywałem krótkoterminowow w połowie 2020 roku. Następnie w grudniu zagościł w moim portfelu długoterminowym i od tego czasu zyskał już 550%. A wielu “ekspertów” nadal uważa go na jeden z najbardziej niedowartościowanych tokenów DeFi. O tym do czego ja wykorzystuje ten protokół i jego tokeny dowiesz się z sekcji o DeFi

Co kupiłem? Co sprzedałem?

Zdecydowanie bardziej sprzedawałem, niż kupowałem.

Zacznijmy jednak od tego, czego nie sprzedałem, a powinienem.

Mój plan zakładał sprzedaż części posiadanych ETH w momencie, gdy cena osiągnie pułap 2k USD. Gdy to się stało odezwała się we mnie plugawa natura człowieka: chciwość. Ten ruch do tych 2k nie był spektakularny. To wszystko się dopiero zaczyna. Zaraz wystrzeli. Poczekam do 2,5k. No i czekam do tej pory. Ta sytuacja, oraz doświadczenia z 2017 roku, przypominają mi o pewnej ważnej lekcji. Gdy zaczynam odkładać zaplanowaną wcześniej realizację zysku na później, bo zarobię więcej, to zazwyczaj jest właśnie idealny moment na realizację zysków. Załączony obrazek przypomina, że nie jest łatwo trzymać się swoich założeń. Jednak nic lepszego jeszcze na świecie nie wymyślono, niż realizacja dobrze ułożonego planu.

Przyjrzymy się teraz trzem coinom, które sprzedawałem w tym miesiącu:

  • Bitcoin – w tym miesiącu zrobiłem soft sell 0,27 WBTC. Zamiast sprzedawać go do stablecoinów, umieciłem je w protokole TokenSets. Gdzie korzystając ze strategii BTC RSI moja pozycja automatycznie przechodzi do stablecoinów podczas słabego rynku. By dokonać odwrotnego przemianowania, gdy zaczyna się znowu okres wzrostów. Tak stablecoin na sterydach, który staje się Bitcoinem, gdy to się opłaca
  • COMP – wyfarmiony podczas DeFi Summer COMP został sprzedany na początku lutego przy cenie tokenu zbliżonej do 500 USD. Wymieniłem 4.84 COMP na 2591 USD w formie stablecoina DAI
  • IDLE – resztki tokenu, jakie zostały mi z airdropu, który miał miejsce na przełomie listopada i grudnia. Za 143 tokeny otrzymałem 3314 dolarów w formie stablecoina DAI. Udało mi się tutaj trafić idealnie w lokalną górkę, gdy cena oscylowała w okolicach 23 dolarów.

Co działo się w moim DeFi?

O mój panie, tutaj działo się naprawdę sporo. W lutym dokonałem mnóstwa przetasować w protokołach DeFi, z których korzystam. W wyniku tego mój dzienny pasywny dochód z posiadanych przeze mnie aktywów wzrósł grubo do ponad 1k PLN dziennie.

Stablecoiny

Najnudniejsza ze wszystkich sekcji, ale również tutaj działo się sporo przetasowań, które widać na załączonym obrazku. Pierwsze co widzimy, że złoto i srebro nam pospadały. Nikt się nie chce bawić w nudne surowce, jak można kręcić pompki na stonksach i shitcoinach. Jak się dowiemy z sekcji o dostarczaniu płynności, ja poszedłem trochę pod prąd i kupiłem syntetyczne ETFy na złoto i srebro. Ale o tym zaraz.

Druga rzecz, to fakt że przybyło mi nowych stablecoinów:

  • UST – stablecoin dolara z blockchainu Terra
  • USDT – wszystkim dobrze znany, nie zawsze lubiany, Tether
  • USDN – stablecoin dolara z platformu Neutrino z blockchainu Waves

Po co te zmiany? For money, Te stable dają dobrą okazję do zysku. Gdzie? Dowiemy się w sekcji o dostarczaniu płynności.

Automatyzacja inwestycji w TokenSets

Tutaj też działo się sporo. Najwięcej w przeciągu ostatnich miesięcy.

Zmienił się zarówno skład jakościowy. Jak i kapitał umieszczony w setach. Możemy to podsumować w dwóch krokach:

  • Wyszedłem z dwóch porzuconych przez tradera setów BullBearBitcoin oraz BullBearEthereum. Tradycyjnie podsumuje to lekcją, że ludzie w tym kontekście zawodzą. Ale omijają znaczące ruchy, albo w ogóle nagle wypisują się z zabawy. Dlatego na chwilę obecną mam 4 sety automatyczne (robo sets) oraz tylko 1 ludzki (social sets)
  • W oparciu o nasz research z ostatniego zamkniętego masterminda w Krypto Krypcie zająłem pozycje w automatycznych strategiach opartych o wskaźnik RSI dla Bitcoina i Ethereum. Dane historyczne wskazują że tutaj możemy spodziewać się najlepszych zysków w trakcie hossy. Przy czym od razu uwaga, że te najlepsze zyski i tak będą znacząco niż niż hodling. Ja TokenSety traktuje jako stablecoiny na starydach. Dadzą trochę zarobić na wzrostach, jednocześni znacznie minimalizując stratę na wypadek końca hossy.

Jeśli brzmi to dla Ciebie ciekawie, ale jeszcze nie do końca rozumiesz o czym piszę, to zapraszam do artykułu wprowadzającego do TokenSets.

Emisja DAI

Tutaj od miesięcy nic się nie działo. Tylko wiatr hulał, a mój współczynnik zastawu rósł do niebotycznych poziomów wraz ze wzrostem kursu Bitcoina. Tym razem postanowiłem nie tylko zwiększyć swój dług pod zastaw WBTC. Ale też ponownie aktywowałem mój Vault dla Ethereum, z którego również wydrukowałem trochę DAI.

Motywacją do tych działań były oczywiście pieniądze. Część DAI została umieszczona w wspomnianych wyżej automatycznych strategiach inwestycyjnych TokenSet. Cześć z nich przybrała formę innych stablecoinów i wypracowują dla mnie stopy zwrotu na poziomie kilkudziesięciu procent i więcej (o czym dowiesz się w sekcji o dostarczaniu płynności).

Statystyki moich Vaultów wyglądają następująco:

Przypominam, że minimalny poziom zastawu to 150 procent. Jeśli spadnie on poniżej, to Twoja pozycja zostanie upłynniona, a Ty poniesiesz dodatkową stratę. Ja przyjmuje na swój użytek, że poziom od 300 procent w górę jest bezpieczny. Mogę spać spokojnie, bo jestem odporny na spadek wartości Bitcoina czy Ethereum o 50 procent. Jeśli chciałbyś się dowiedzieć w praktycę jak emitować DAI ze swoich Bitcoinów, Etherów bądź innych tokenów, to w Krypto Krypcie jak webinar wyjaśniający i przeklikujący wszystko krok po kroku.

Lokaty i pożyczki

Chyba najnudniejsze sekcja, ale i tutaj działy się pewne przetasowania. Po to, aby można było zrobić ciekawsze rzeczy opisywane w pozostałych paragrafach.

Zacznijmy od lokaty mStable dla stablecoinów. Nie dopłacałem, a nie wypłacałem kapitału. Obecnie mam tutaj ulokowane 11k USD z lekką górką. Na chwilę obecną kapitał ten wypracowywuje 18,82 procent w skali roki.

Teraz przechodzimy do Compound. Tutaj jest cały czas nudno. Jedyny coin, który tutaj trzymam to ZRX, który wypracowuje 2,4 procent rocznie (łącznie z odsetek na lokacie i dystrybucji COMP). Mam tutaj 1001 tokenów ZRX o wartości 1326 USD.

Kolejny przystanek to AAVE. Tutaj po pierwsze spłaciliśmy nasz dług w DAI. Po to, aby zwolnić wszystkie Ethery i móc z nich wydrukować DAI (dług na mniejszych odsetkach niż w AAVE). Jedyne co nam pozostało, to 0,5 MKR na lokacie, która daje 0 procent. Jest to jedna z pozycji do zlikwidowania przy względnie niskich cenach za gas.

Jeśli mówimy o likwidacjach pozycji, to zamknąłem swój Vault dla aLinka w yearn finance. Zrobiłem po to, by móc go w najbliższej przyszłości szybko, łatwo i tanio sprzedać. Tutaj link był podwójnie zapakowany. Najpierw w token lokaty na AAVE (aLINK), a następnie w token Vaulta na YFI (yaLINK). Rozpakowanie tego w okresie dynamicznych wzrostów cen, a tym samym wysokich kosztów gasu na Ethereum, mogłoby kosztować fortunę.

Dostarczanie płynności

Zaczyna się najlepsze. Cream de la cream tego raportu. To tutaj opisane są najciekawsze rzeczy. Generujące kilkadziesiąt procent zwrotu rocznie (czasem nawet lepiej). Dzięki czemu mój dzienny pasywny dochód z kapitału przekroczył 1k PLN. No to jedziemy. Wszystkie tu przedstawiony sposoby na zarabianiu na dostarczaniu płynności znajdziesz omówione w Krypto Krypcie.

Curve 

Przede wszystkim przestałem dostarczać płynność dla poola renBTC. Całość sobie wypłaciłem w WBTC. Za tym krokiem przemawiały trzy przyczyny:

  • Wrzucenie części w miejsce, gdzie są lepsze stopy zwrotu (poznasz to miejsce w tym raporcie)
  • Dodrukowanie trochę DAI
  • Żeby było z czego sprzedawać

Tak więc w Curve pozostało mi obecnie tylko około 10k USD w stablecoinach. Wypracowuje one dla mnie zysk na poziomie 27 procent rocznie.

Nie zapominajmy też o cotygodniowych wypłatach dywidendy. Jest to stały strumień pieniędzy na poziomie kilku(nastu) dolarów tygodniowo.

Bancor

Tutaj z mojej strony nic się nie dzieje. Nie wykonywałem żadnych ruchów, po prostu raz na jakiś czas wpadam popatrzeć jak rośnie. A rośnie zdrowo:

Widzimy, że w ciągu 80 dni zdrowo zarobiliśmy na BNT w puli do renBTC ponad 45 procent. Z kolej REN dał nam zarobić przez ten czas “zaledwie” 7,5 procenta. Za dwadzieścia dni obie nasze pozycje będą objęte totalną ochroną przed impermanent loss. Protokół Bancor był bohaterem jednego z naszych grudniowych webinarów. Zapis z niego znajdziesz w archiwum Krypto Krypty.

BadgerDAO

Tutaj sporo się działo. To jest to miejsce, w którym wylądował wypłacony z Curve Bitcoin. Do tej pory dostarczałem tutaj płynność wyłącznie dla pary WBTC/BADGER. Teraz doszła do tego również para WBTC/DIGG. Mój kapitał oraz stopy zwrotu w tym protokole przedstawiają się następująco:

DIGG to rebasowany syntetyczny token Bitcoina. Codziennie system porównuje cenę DIGGa i Bitcoina. Jeśli DIGG jest drożny, to stara się zbić jego cenę zwiększając podaż. Tym samym każdy posiadacz DIGG dostaje za darmo dodatkowe coiny. Mechanizm działa w drugą stronę, gdy DIGG jest za tani względem Bitcoina. Wtedy system zmniejsza podaż, a każdemy znikają monety z portfela. Ten sam mechanizm działa również dla tokenów umieszczonych w pulach płynności. Jest to czynnik ryzyka, który należy mieć na uwadze decydując się na takie praktyki. 

PowerIndex

W protokole PowerIndex stakuje tokeny indeksu YETI o wartości 6,65k USD. Jestem za to wynagradzany tokenami zarządzającymi protokołu CVP. Nagroda ta w ostatnim czasie spadła, jednak nadal wynosi ona prawie 95 procent rocznego zysku. Od naszego grudniowego webinaru na temat indekstów i ETFów kryptowalutowych, podczas którego zacząłem ten farming, zarobiłem już 1,2k USD na tej pozycji. Nagroda jest tutaj jednak objęta 10 tygodniowym vestingiem (po tym czasie można wypłacić jej całość) i na chwilę obecną mógłbym wypłacić równowartość 600 dolarów w tokenach CVP. 

Mirror (Terra)

Pierwszy z dwóch DeFiowych projektów, które wykorzystuje do zarabiania kapitału poprzez dostarczanie płynności, który nie znajduje się na Ethereum. Mowa o Mirror Protocol na blockchainie Terra (LUNA). Ten, kto oglądał nasze webinary w lutym, nie powinien być zaskoczony tą pozycją w raporcie. Kto ich nie widział, tego zapraszamy do Krypto Krypty.

W Mirror dostarczam płynność dla trzech aktywów w parze do stablecoina dolara UST. Będąc godnie wynagradzanym tokenami zarządzającymi protokołu MIR:

Jeśli chodzi o wartość kapitału, to wygląda to następująco:

  • 11k USD w puli płynności mAAPL-UST wypracowywuje zyska na poziomie ponad 141 procent rocznie. mAAPL to syntetyczna wersja akcji Apple.
  • 1,9k USD w puli płynności mIAU-UST generujące średni zysk na poziomie 122 procent rocznie. mIAU to syntetyczny udział w funduszy inwestującym w złoto
  • 1,9k USD w puli płynności mSLV-UST, gdzie osiągam roczną stopę zwrotu na poziomie 134 procent. mSLV to syntetyczny udział w funduszu inwestującym w srebro.

Swop (Waves)

Drugie rozwiązanie po za ekosystemem Ethereum. Tym razem zbudowane na blockchainie Waves. Swop.fi, bo o nim mowa, to tamtejszy odpowiednik Uniswapa – DEXa zbudowanego o model Automatic Marker Maker, w którym handlujemy tokenami z pulą płynności. I właśnie dostarczając kapitał do tych pól możemy farmić token protokołu SWOP. W tej chwili moje pozycje wyglądają następująco:

Mój udział w puli płynności USDT/USDN o wartości 9k USD generuje odsetki na poziomie 41 procent rocznie. W puli USDC/USDN umieściłem 5k USD, a tamtejsza stopa zwrotu wynosi 38 procent rocznie.

W ostatnim czasie farmiony token SWOP znacznie stracił na wartości. Rozważam więc możliwość rezygnacji z tego rozwiązania w najbliższym czasie i skorzystanie z funkcji natywnego stakingu USDT/USDC w protokole Waves.

Co nas czeka w marcu?

Nie mam pojęcia

Styczeń to czwarty miesiąc z rzędu, kiedy wartość mojego portfolio rośnie. Tym razem o ponad 30 procent. Zbliżając się wyceną do miliona złotych. Nauczony lekcjami z 2017 roku wyszedłem z części pozycji zabezpieczając swój zysk. Zabezpieczyłem sobie tym samym kolejne dwa lata swojego życia, na wypadek gdyby Bitcoin miał jutro spać do zera.

Co się działo w moim portfelu?

Jak widać na załączonym obrazku za nami kolejny, czwarty z rzędu, miesiąc wzrostów w moim portfelu kryptowalutowym. Tym razem na wartości zyskały niemal wszystkie posiadane przeze mnie monety. Liderami były tutaj projekty z trendu DeFi. A co jeszcze ciekawsze, najwięcej na wartości zyskiwały coiny, które otrzymałem w airdropach. Całościowo wartość mojego portfolio zbliża się do miliona złotych.

Rosło niemal wszystko, ale nie wszystko. Zacznijmy więc to podsumowanie od omówienia liderów spadków:

  • Digitex (DGTX) – który zanotował spadek wartości o ponad 45 procent. Jest to drugi miesiąc z rzędu, kiedy ten projekt niechybnie króluje wśród spadkowiczów. Co jest przesłanką ku temu, by skłaniać się do tego, że będzie to przykład gównocoina, którego wartość długoterminowa będzie zerowa. No coż, taki element tej zabawy. Coś spadnie do zera, coś innego da zarobić razy dwadzieścia.
  • DMM Governance (DMG) –  który zanotował spadek wartości o trochę ponad 3 procent. Dla przypomnienia, jak to projekt, które chce łączyć świat DeFi ze światem fizycznym umożliwiający branie pożyczek pod zastaw fizycznych assetów (np. auta). Gdy startował on na przełomie czerwca i lipca cieszył się dużym zainteresowaniem. Na chwilę obecną po cenie nie widać za bardzo wartości długoterminowej.

Teraz bardziej optymistycznie, przechodzimy do liderów wzrostów:

  • BadgerDAO (BADGER) – który zanotował wzrost wartości o ponad 572 procent. Jest to token zarządzający protokołu BadgerDAO, który za swój cel wziął rozpropagowanie Bitcoina wśród rozwiązań DeFi. Jednym z narzędzi mającym do tego służyć jest wypuszczony w tym miesiącu rebalansowany token Bitcoina DIGG. Token BADGER otrzymałem na początku grudnia w airdropie, jako rezultat tego, że wcześniej wykorzystywałem Bitcoina w różnych projektach DeFi (m.in. emisja DAI z WBTC). Token ten generuje wysokie stopy zwrotu w różnych farmach związanych z projektem i dawał prawo do udziału w airdropie DIGGa.
  • IDLE (IDLE) – który zyskał w ciągu miesiąca na wartości ponad  516 procent. Jest to kolejny aidropowowany do mnie DeFi owy projekt. Jego rolą jest automatyczna relokacja naszego kapitału wśród lokat dostępnych w świecie DeFi, aby zawsze generował on dla nas optymalny zysk. Projekt ten pokazywałem w ramach jednego z webinarów Krypto Krypty w pierwszej połowie 2020 roku.
  • Meta (MTA) – który zanotował miesięczny wzrost wartości o ponad 252 procent. Przypominam, że jest to token zarządzający protokołu mStable, który zapewnia nam jedną z najlepszych lokat dla stablecoinów w ekosystemie DeFi. Token ten otrzymałam jako nagrodę za dostarczanie płynności dla tokenów związanych z tym ekosystemem. Również ten projekt był bohaterem jednego z webinarów w Krypto Krypcie

Co kupiłem? Co sprzedałem?

W tym miesiącu raczej co sprzedałem. Postanowiłem powiem zrealizować część zysków. Niewielką, lecz pozwalającą zwiększyć moją poduszkę finansową o kilkanaście tysięcy dolarów. Oto moje wyjścia z ostatniego miesiąca:

  • Sprzedaż 0,1232 WBTC za 4357 DAI (USD). To WBTC pochodziło z airdropu rebalansowanego tokenu tokenu Bitcoina DIGG od wspomnianego wcześniej BadgerDAO.
  • Sprzedaż 3664 CRV za 9782 mUSD. Wykorzystałem wzrost wartości farmionych przeze mnie tokenów CRV o ponad 250 procent do wyjścia z posiadanej obecnie przeze mnie pozycji. Spowodowało to zmniejszenie opłacalności moich pól płynności na Curve. Ale o tym porozmawiamy już w sekcji DeFi. Wyszedłem do mUSD, aby kapitał ten umieścić na ich lokacie. O tym także w sekcji DeFi.
  • Wyjście z 445 1INCH do 1,04 ETH. Kolejny DeFiowy projekt, którego token otrzymałem w airdropie, a który w ostatnich tygodniach zanotował silne wzrosty. Wyszedłem stosunkowo wcześnie, łapiąc mniej niż połowę ostatnich ruchów wzrostowych. 
  • Sprzedaż 74,32 BADGER za 1739 DAI (USD). Wspomniany już wcześniej kolejny DeFiowy token, który otrzymałem w airdropie, a który zanotował ostatnio wysokie wzrosty. Znowu wyszedłem stosunkowo wcześnie. Sprzedana przeze mnie pula pochodziła z nagród, które otrzymuje w ramach dostarczania płynności dla pary BADGER/WBTC, które cały czas generuje mi kolejne BADGERy oraz DIGGi

Co działo się w moim DeFi?

W sekcji DeFi, podobnie jak miesiąc temu, działo się raczej sporo. Tak więc po kolei

Stablecoiny

Wartość posiadanych przeze mnie stablecoinów wzrosła o prawie 16k USD, do niemal 51k USD. Odpowiedzialne za to są opisane wcześniej wyjścia z niektórych pozycji. Wychodziłem do DAI (cały czas mój domyślny stablecoin) oraz do mUSD (do wrzucenia na ich super lokatę).

Automatyzacja inwestycji w TokenSets

TokenSety w tym miesiącu wyglądają nie najgorzej. Jedynym nie zarabiającym rodzynkiem jest BTCNetworkDemand. Set, który do tej pory generował mi najlepsze stopy zwrotu. Jednak zespół zarządzający tym tokenem uznał pod koniec stycznia, że to już jest koniec wzrostów na Bitcoinie. Ile można iść na północ. Czy wrócą do tego pociągu? Zobaczymy. Jak dla mnie to nie muszą, mogę potraktować ten set jako take profit. Swoje stable wyjmę jednak z niego trochę później, gdy będzie mniejsza cena gazu.

Wysoka cena gazu jest też powodem, dlaczego trader porzucił dwa posiadane przeze mnie sety BullBearEthereum i BullBearBitcoin. Wcześniej narzekałem, że ziomek właściwie prawie wcale nie złapał ruchu wzrostowego na Bitcoinie, teraz w ogóle skapitulował. Pozostawiając w obydwu setach krypto. Będę chciał je zamknąć i wyjść do stable. Jednak będę chciał poczekać do niższych cen gazu, bo obecnie kosztuje to parę stówek USD. Pytanie, czy względnie wysoka cena BTC i ETH zgra się z akceptowanymi cenami gazu na Ethereum?

Emisja DAI

Tutaj nudy, nie zmieniło się nic. Pod zastaw 1,39 WBTC (o wartości 60753 USD) mam emitowane 5407 DAI). Współczynnik zestawu to aż 1133,16 procenta, a cena upłynnienia to 5,005 USD za Bitcoina. 

Lokaty oraz pożyczki

Przyjrzyjmy się teraz temu, gdzie trzymam w DeFi kapitał na lokatach. Jakie to mi generuje stopy zwrotu oraz co pożyczam pod ich zastaw.

Zacznijmy od lokaty mStable dla mUSD. Po pierwsze przeszła ona upgrade do drugiej wersji. Wiążą się z tym dwie największe zmiany:

  • Po umieszczeniu mUSD na lokacie dostajemy token zwrotny imUSD uprawniający nas do wypłaty środków z lokaty wraz z wypracowanymi do tej pory odsetkami. Dzięki czemu nasza lokata może być potem dalej przez nas wykorzystywana w DeFi (podobnie jak tokeny c na Compound czy a na AAVE).
  • Po drugie tokeny imUSD możemy teraz wykorzystać do otrzymywania tokenów zarządzających protokołu MTA. Ilość tokenów, jakie będziemy otrzymywać możemy boostować sobie lokując już posiadane przez nas tokeny MTA. Mechanizm bardzo zbliżony do tego, który znamy z Curve.

Powstanie nowej wersji lokat spowodowało, że starsza przestaje generować odsetki. Jak ktoś się jeszcze nie migrował, to polecam to zrobić przy najbliższej okazji, gdy ceny gazu będą na akceptowalnym przez nas poziomie. 

Jeżeli chodzi o moje wykorzystanie lokaty w mStable, to oprócz przemigrowania istniejącej już lokaty wpłaciłem tutaj też zyski ze sprzedaży CRV. Obecnie mam tutaj na lokacie ponad 11k USD, które na chwilę obecną generują mi 17,56 procenta w skali roku

Teraz przechodzimy na Compound. Tutaj tradycyjnie nudy. Jedna lokata, pod którą nie jest nic zastawione. Jest to 1001 ZRX o wartości 769 USD. Generuje tutaj 1,01 procenta z samej lokaty oraz 2,24 procenta z dystrybucji tokenu COMP.

Kolejny wykorzystywany przeze mnie system lokatowo pożyczkowe to AAVE. Tutaj jest odrobinę ciekawiej. Przede wszystkim wypłaciłem tokeny SNX. Następnie przeniosłem je na uruchomioną w połowie stycznia drugą warstwę Optimism. Działa  na niej próbnie staking tego tokenu. Dzięki temu można odbierać nagrody ze stakingu bez konieczności płacenie za gaz na Ethereum. Na chwilę obecną jest to totalnie darmowe. W tej chwili  447 SNX, które w ciągu trzech pierwszych tygodniowych rund wypracowały mi 5,51 SNX (trochę poniżej 100 USD). To jak wrzucić SNX na staking na drugiej warstwie pokazywaliśmy sobie podczas ostatniego masterminda w Krypto Krypcie.

No dobra, ale wracamy na AAVE. Co nam tam zostało? 

  • 15,03 ETH o wartości 25 127 USD, które generuje nędzne 0,29 procent rocznie
  • 0,5 MKR o wartości 894 USD, które generuje jeszcze nędzniejsze 0,08 procent rocznie

Mam pod to pożyczone 1054 DAI, na ponad 13 procent rocznie. Wykorzystuje zaledwie 5,5 procenta swojej zdolności pożyczkowej. I więcej nie zamierza. Wręcz przeciwnie, przy niższych cenach gazu chcę spłacić to DAI i uwolnić mój Ether.

Finalnie idziemy do yearn finance i naszego vaulta yaLINK. W tej chwili mam tam umieszczone 576,36 tokenów aLINK (LINK na lokacie w AAVE) o wartości 14230 USD. Generując tutaj stopę zwrotu na poziomie 6,03 procenta.

 Dostarczanie płynności

Curve

Jak wspomniałem wcześnie wypłaciłem sobie do tej pory wyfarmione tokeny CRV, po to aby je sprzedać. W wyniku tego spadł boost dla mojego kapitału i generuje on mniejsze niż mógłby odsetki.

  • 10k USD w puli cDAI/cUSD wypracowuje odsetki na poziomie ponad 42 procent rocznie. A mogłoby nawet do 63 procent
  • Kapitał o wartości 76k USD w puli renBTC/WBT wypracowuje odsetki na poziomie 3,45 procenta (możliwy maks to 6,63 procenta)

Tutaj będę czekał na niższe ceny gazu i będę dokonywał przetasowań. Przede wszystkim wypłacę środki z puli renBTC i całość mojego boostu skieruję na pulę ze stablecoinami.

Bancor

Protokół w tym miesiącu umożliwił wypłacanie wyfarmionych nagród w tokenie BNT. Do tej pory ja uzyskałem 146,7 BNT o wartości około 325 dolarów. 

Moje obydwie pozycje uzyskały już ponad połowę ochrony przed Impermanent Loss. Na chwile obecną wyglądają one następująco:

  • 5675 REN o wartości 4014 USD w puli płynności REN/BNT. Pozycja ta wypracowywuje 3,18 procent z opłat od handlujących oraz 19,22 procent w postaci wspomnianej wcześniej nagrody w tokenach REN.
  • 388,49 BNT o wartości 860 USD w puli płynności renBTC/BNT. Pozycja ta wypracowała do tej pory 37,05 procent w prowizjach od handlujących oraz 142,41 procent w postaci tokenów BNT

Korzystanie z protokołu Bancor i jego mechanizm ochrony przed nietrwałą stratą był przedmiotem jednego z grudniowych webinarów w Krypto Krypcie.

BadgerDAO

Dostarczam płynność dla pary BADGER/WBTC na UNISWAP. Wartość mojej puli płynności to około 5400 USD, a roczna stopa zwrotu to 501 procent. Zysk jest tutaj w połowie wypłacany w tokenach puli płynności BADGER/WBTC, a w połowie w parze tokenów BADGER oraz DIGG.

PowerIndex

Tutaj również nudy i bez zmian. Cały czas stakuje tokeny indeksu YETI, aby otrzymywać tokeny protokołu zarządzającego CVP. W tej chwili mam zastakowane 4340 YETI (o wartośći 7210 USD), które generują mi zyska na poziomie 121 procent rocznie.

Co nas czeka w lutym?

Nie mam pojęcia (ale 4 miesiące wzrostów to chyba trochę dużo).

Gdy rok temu opublikowałem swój tekst o tym jak mądrze inwestować w Bitcoin i kryptowaluty reklamowałem go tym, że wtedy był czas, o którym za rok bądź dwa będzie się żałować, że się nie weszło w Bitka i krypto. A Ci co weszli, będą słyszeć pretensje od swoich znajomych, czemu nie powiedzieli im o tym wcześniej. Minął rok, nadszedł czas rozliczenia.

Zmiana ceny krypto rok do roku 

Zajrzyjmy więc do mojego portfela. Przyjrzyjmy się temu, jak obecnie wyglądają ceny posiadanych przeze mnie rok temu monet. Wszystkie z nich bowiem posiadam do tej pory.


Jak widzimy, większość z posiadanych przeze mnie rok temu kryptowalut przybrało na wartości. Wszystkie z nich nadal mam w portfelu. 

Zdarzyły się oczywiście czarne owce, na których poniosłem nawet kilkadziesiąt procent straty. Straty te zostały jednak z nawiązką zniwelowane przez inne projekty, które wzrosły przez ten czas razy kilka czy kilkanaście.

W rezultacie średnia stopa zwrotu z posiadanego przeze mnie projektu wynosi 426,54 procent na przestrzeni ostatniego roku.

Co z tym altseasonem?

Po ostatnich wzrostach na Bitcoinie często pojawia się pytanie, kiedy będzie w końcu kolejny altseason. Kiedy to ceny altcoinów będą rosnąć bardziej od Bitcoina i dominacja jego kapitalizacji na rynku będzie się zmniejszać.

Ciekawy jest tak, że jest ona obecnie na niemal tym samym poziomie co rok temu (67,98 procenta 6 stycznia 2020 oraz 67,59 procenta 11 stycznia 2021). 

Czy to oznacza, że statystyczny altcoin radził sobie tak samo dobrze jak Bitcoin? 

Nie.

Z dwóch powodów.

Po pierwsze: w ostatnich roku mieliśmy spory wysyp tokenów. Głównie tych związanych z DeFi. Ale też mieliśmy uruchomienie takich projektów jak Polkadot czy NEAR. Zjadły one swoją część kapitalizacji altocoinów. I to na trendzie DeFi mieliśmy altseason  od maja do sierpnia. Tak więc statystycznie altociny prezentowały się gorzej od Bitcoina. Zwłaszcza te z czasów poprzedniej bańki. Stąd wśród wielu hodlerów tak silna tęsknota do altseasonu.

W moim portfelu to jednak altcoiny prezentowały się lepiej niż Bitcoin. Ich średnia stopa zwrotu to delikatnie ponad 430 procent. Wobec 336 procent zwrotu na Bitcoinie. Nie jest to spektakularna różnica, ale zawsze. 

To teraz jest już za późno? 

Czytając ten tekst, możesz mówić sobie pod nosem: “No kurde, mogłem wejść rok temu, teraz to już jest za późno”. Niekoniecznie.

Odniosę się teraz do najważniejszych założeń ze wspomnianego we wstepie tekstu: Jak mądrze inwestować w Bitcoina i kryptowaluty.

Cena Bitcoina porusza się w mniej więcej czteroletnich cyklach rynkowych. Ten interwał najprawdopodobniej wynika z tego, że mniej więcej co ten sam okres zmniejsza się połowę nagroda dla górników kopiących Bitcoina. Oznacza to, że po każdym takim wydarzeniu (zwanym halvingiem) inflacja (przyrost podaży) zmniejsza się o połowę. Jeśli z drugiej strony spotykamy się ze zwiększonym zainteresowanie, popytem na Bitcoina, to naturalną reakcją jest wzrost jego ceny. Pytanie brzmi: do jakiego poziomu? Zanim kolejny cykl wzrostowy zakończy się spektakularnymi spadkami.

Sprawdzający się do tej pory model ceny Bitcoina stock to flow zakłada że średnia cena podczas obecnego cyklu wzrostowego będzie wynosiła około 100 tysięcy dolarów. Dla poprzedniego były to okolice 10 tysięcy dolarów. Które zostały dwukrotnie przebite podczas szczytu entuzjazmu poprzedniej hossy w grudniu 2020 r.

Moje prywatne założenia inwestycyjne, które kierują moimi działaniami na rynku od połowy 2018 roku, zakładają że szczyt obecnego cyklu będzie znajdował się gdzieś pomiędzy 100 a 200 tysiącami dolarów.

Jeżeli taki scenariusz się sprawdzi, to mamy jeszcze spory potencjał do wzrostów. A co za tym idzie zysków. Gdy porównamy cenowe szczyty dwóch poprzednich cykli, to różniły się one od siebie rzędami wielkości. Maksyma z 2013 roku to okolice 1200 dolarów za Bitcoina. Cztery lata później, na szczycie kolejnej bańki, cena Bitcoina dochodziła do 20 000 dolarów. Co dawało 16 krotne przebicie. Na chwilę obecną przebijamy poprzednie szczyty zaledwie o dwa razy. Czy Twoim zdaniem to już jest koniec? Czy jest jeszcze potencjał na wzrosty?

Jeśli dopiero zastanawiasz się nad wejście w Bitcoina. Bądź stawiasz w tym świecie swoje pierwsze kroczki, to polecam Ci darmowy kurs wprowadzający.