Raport z portfela

Marzec był niezwykle interesującym miesiącem na rynkach. Kryzys amerykańskich banków powoduje chwilowy depeg USDC. BTC reaguje na to wszystko rajdem powyżej 28k USD. Gdzieś po drodze wpada airdrop od Arbitrum. A wartość mojego portfela przekracza 3 miliony złotych.

Co się stało w moim portfelu?

Na załączonym obrazku widzimy podobny stosunek walorów zyskujący na wartości do tych tracących. Korzystały głównie te najmocniejsze fundamentalnie, z Bitcoinem i Etherem na czele. W których to zupełnie nieprzypadkowo mam zdecydowanie największe pozycje. Pozycja w ETH jeszcze znacząco przybrała na wadze, o czym opowiemy sobie w sekcji Co kupiłem? Co sprzedałem?

Wartość posiadanych przeze mnie obecnie kryptowalut to 430 815,95 USD. Co przy kursie dolara 4,34 złotego, daje nam wartość 1 869 741,21 PLN. Gdy dodamy do tego stablecoiny, to całościowa wartość mojego blockchainowego majątku wynosi 743 790,81 USD (3 228 052,10 PLN).

Co bystrzejsze oko dostrzeże także zmiany strukturalne w składzie portfela. Owszem, pojawiła się tam nowa pozycja- ARB (Arbitrum). Jest to wynik airdropu. Natomiast zniknęły trzy pozycje: AAVE, PLAY oraz KUJI. Powodem były wiosenne porządki. Były to pozycje na tyle nieznaczące (dwie z nich poniżej 1k USD), więc postanowiłem się ich pozbyć, aby niepotrzebnie nie zawracać sobie nimi głowy. Tym bardziej, że nie byli to kandydaci do x100. Jedną z moich lekcji po ostatniej hossie było stwierdzenie, że miałem w portfelu za dużo altów. Nie byłem w stanie na bieżąco ich śledzić w wyniku czego z dużej części z nich nie wyszedłem w porę. Dlatego postanowiłem zrobić kolejne cięcia, zanim udam się na polowanie na nowe alty.

W kontekście właśnie zaczynającego się miesiąca bardzo ważnym wydarzeniem będzie kolejnych hard fork na Ethereum. W wyniku którego stanie się możliwe wypłacanie nagród i kapitału ze stakingu. Więcej na ten temat napisałem w tym artykule.

Co kupiłem? Co sprzedałem?

Działo się tutaj sporo. Zacznijmy od czystek, które przeprowadziłem w portfelu. Będąc świadomym tego, że w ostatniej hossie miałem zbyt dużo pozycji i nie miałem skutecznej strategii wychodzenia z altów oraz monitorowania na nich sytuacji stwierdziłem, że odchudę swój portfel. Zanim zdecyduje się na zakupy nowych projektów, to pozbędę się małych, starych pozycji. Które i tak nie rokują kosmicznych zysków. W imię zasady keep it simple pozbyłem się więc AAVE, PLAY oraz KUJI.

W portfelu pojawiła się również nowa pozycja. ARB (Arbitrum), które otrzymałem w wyniku airdropu. Ponownie sprawdziło się to, o czym pisałem po ostatnim airdropie Optimism. Najbardziej wartościową rzeczą, jaką można było robić było po prostu regularne korzystanie z sieci. Co zaowocowało maksymalną alokacją airdropa.

O swoich planach odnośnie sprzedaży tokenu pisałem w jednym z Newsletterów Premium. Chciałem i chcę nadal sprzedawać powyżej 2 dolarów. Dlatego na razie delegowałem tokeny i po prostu trzymam je w portfelu. 

Teraz możemy przejść do tradycyjnej sekcji DCA i DPA. Mean Finance cały czas pracuje dla mnie w pocie czoła, co widać na poniższym obrazku:

  • Ponownie mam wrzucone 4k USD (tym razem w sUSD) do tego, by codziennie kupować ETH za 133 dolce
  • 2k USD(C) służy do codziennych zakupów WBTC. Wychodzi 66 dolarów dziennie
  • Z drugiej strony, póki cena za OP jest wyżej dwóch dolarów, to regularnie go sprzedaję. Poświęcając na to 1000 sztuk miesięcznie i wychodząc do USDC

Oprócz tego przybyło mi kilkanaście Etherków. Wynikało to z wychodzenie do tego tokenu z płynności w kilku protokołach DeFi. Ale o tym co, jak i dlaczego w tej kwestii opiszemy sobie już w sekcji DeFiowej

Rozegranie krótko i średnioterminowe

Średnioterminowo cały czas kiszę rDPX. W oczekiwaniu na uruchomienie rDPX v2, który będzie pozwalał na robienie syntetycznego ETH, wykorzystywanego w ekosystemie Dopex. Więcej pisałem o tym tutaj. W marcu wystartowały testnety. A więc soon™.

Co się stało w moim DeFi?

W DeFi działo się wiele. Po pierwsze, zmiany w stablecoinach będące efektem krótkiego depegu na USDC. Po drugie czystki w portfelu objęły nie tylko pozycje spot, ale także wykorzystywane projekty DeFi. A więc po kolei

Stablecoiny

W porównaniu do poprzedniego miesiąca widzimy mniejszą pozycję USDC. Największym beneficjentem tej rotacji jest sUSD. A jej powodem był chwilowy depeg USDC związany z problemami banku SVB, w którym Circle trzymało część swoich rezerw.

Podczas całego tego zamieszania byłem w tej uprzywilejowanej pozycji, że nie spałem, kiedy Circle przyznało, że ma część rezerw w tym upadającym banku. Mogłem więc natychmiast zareagować. Biorąc pod uwagę, że wtedy jeszcze nie było wiadomo, jaki dokładnie kapitał tam mają i jakie będą losy banku i depozytów, to stwierdziłem że najważniejszym jest nie stracić. Dlatego wyszedłem z największych pozycji w USDC. Najpierw wypłacając kapitał z pul płynności, jeśli tam pracował. Następnie sprzedając USDC do innych stable. Działo się to jeszcze w momencie, gdy peg był trzymany. Na pytanie do czego wychodzić, w pierwszej kolejności ważne było dla mnie, aby te stable nie miały nic wspólnego z USDC. Stąd skreślałem takie znane twory jak DAI czy FRAX. Po drugie biorąc pod uwagę że problemem był bank, a właściwie cały sektor bankowy, to być może inne scentralizowane stable też będą mieć kłopoty. Dlatego głównie wychodziłem do zdecentralizowanego sUSD, w drugiej kolejności do USDT.

Kolejnym ważnym czynnikiem był fakt, że tego dnia byłem umówiony ze znajomymi na spędzenie dnia w beach barze. Wyjście z głównych pozycji w USDC dało mi komfort swobodnego, miłego spędzania czasu bez zerkania co chwilę na telefon co się dzieje. Ten komfort mógłby jednak dalej być zachwiany, jakbym chciał rozgrywać całe to zjawisko dla zysku. Np. kupując USDC taniej po rozjechaniu z depegiem. Wolałem jednak miło spędzić czas, swobodnie pić kolorowe drinki i palić jointy. Uznałem, że nie stracić w tej sytuacji jest dla mnie wystarczające. A zaplanowane uciechy dnia codziennego postawiłem wyżej niż ewentualne wypracowane tutaj zyski. I tak między nami, jestem z tej decyzji cholernie dumny i zadowolony. 

Gdy sytuacja się uspokoiła, to jak widzimy na powyższym obrazku, w znacznej mierze powróciłem do posiadania USDC. Jednak jest to pozycja o kilkadziesiąt tysięcy mniejsza, niż przed zamieszaniem.

Jeśli chcesz się głębiej wgryść w przyczyny problemów amerykańskich banków, działań naprawczych tamtejszych regulatorów oraz ich potencjalnych konsekwencji dla rynków finansowych (w tym krypto) to zapraszam do zapoznania się z dwoma zajebistymi wątkami na Twitterze, w których porozkładałem to na czynniki pierwsze:

Na koniec tej sekcji wspomnimy jeszcze, że złoto szło sobie w górę. Nie aż tak zacnie jak Bitcoin. Ale też nie najgorzej. Chwilowo przebijając granicę 2k USD, by następnie oscylować lekko poniżej tego poziomu. 

Lokaty

W lokatach mała zmiana. Zacząłem wykorzystywać AAVE na Optimism, aby robić z ETH to co robiłem już z WBTC na AAVE na Arbitrum. Czyli robiąc sobie lekki lewar.

Vires Finance (Waves)

Bez zmian. Mój kapitał jest cały czas w potrzasku. Dla eksperymentu sprawdziłem, czy rzeczywiście będę mógł zaimportować moje przestrzałe LP tokeny. I na przykładzie USDC wyszło, że tak. Ale nie zdecydowałem się na ich konwersję do XTN.

AAVE (Arbitrum)

Ilość WBTC na lokacie wzrosła z 2 do ponad 3.71 tokenów. Które są warte ponad 100k USD. Wynika to z dwóch czynników:

  • Po pierwsze primo przerzuciłem na Arbitrum i wrzuciłem na AAVE, które miałem na Ethereum
  • Pierwsze primo oraz wzrost kursu Bitcoina spowodowały, że zwiększyły się moje zdolności pożyczkowe. Co częściowo wykorzystałem, zwiększając moje zadłużenie do 33,7k USDC. Za pożyczony kapitał oczywiście kupiłem WBTC, po czym wrzuciłem go pod zastaw.

Dla przypomnienia, ta konstrukcja jest mini long lewarem na Bitcoinie. Jak każdy lewar, ten także może prowadzić do likwidacji. Jeśli health factor mojej pozycji spadnie poniżej 1. Na razie po 2.37. Oznacza to, że cena Bitcoina może spaść grubo powyżej 50 procent, a ja mogę spać spokojnie. 

AAVE (Optimism)

Taki sam mini lewarek, jak na WBTC powyżej, zrobiłem sobie na ETH. Też na AAVE. Ale tym razem na sieci Optimism. Tutaj w zastawie mam ponad 38 ETH. Wartych ponad 67k USD. A wartość zadłużenie pod tą zaciągniętego to 22k USDC. Współczynnik health factor wynosi ponad 2.5.

Dostarczanie płynności

W dostarczaniu płynności działo się wiele. Bardzo wiele. W wyniku czego, z różnych powodów, pożegnaliśmy się z czterema projektami. A więc po koleji:

  • Curve (Ethereum) – tutaj mieliśmy pulę płynności Tricrypto (czyli WBTC, ETH i USDT). Nie zarabiało to przesadnie dużo. A koszty wyjęcia tego w hossie byłyby znaczące, bowiem ceny gasu (i samego ETH) byłyby dużo większe. Zdaje mi się też, że jestemy w okresie rynku, w którym krypto jest milej widziane w portfelu niż stable, dlatego zdecydowałem się, aby wyjście z tej pozycji nastapiło całkowicie do ETH. Więc jest to jeden z powodów znaczącego przyrostu ilości tego tokenu w marcu.
  • GMX (Arbitrum) – tutaj dostarczając płynność gramy przeciw traderom handlującym na platformie. Im im lepiej idzie, tym gorzej dla nas, bo finansujemy ich zyski. I vice versa. Czasy hossy to łatwy pieniądz. Jak wszystko rośnie, to łatwo na tym zarobić. I lepiej nie jest być tym, kto finansuje tą zabawę. Dlatego wyszedłem z moch GLP. Tak jak w przypadku Curve, wychodząc w całości do ETH
  • Demeter (Arbitrum) –  tutaj pisałem już miesiąc temu, że skończyły się nagrody i jestem w procesie wypłacania swojego kapitału. Proces ten się już zakończył.
  • Velodrome (Optimism) – ten przypadek jest najciekawszy. Po powody braku płynności z mojej strony są tutaj dwa. I żadne z nich nie ma nic wspólnego z samym Velodrome.
    A więc na pierwszy ogień poszły stablecoiny. Tutaj cofamy się do depegu USDC. Obie moje pule miały w składzie USDC, a więc wychodziłem z nich i sprzedawałem USDC. I zdecydowałem się, że lepszym dla mnie długoterminowo jest trzymanie samego sUSD. Stąd brak pul płynności stable.
    Brak puli płynności dla wstETH wynika z tego, że zdecydowałem się wyskoczyć z stETH, na wypadek gdyby Lido miało mieć kłopoty z implementacją wypłat ze stakingu.

Stargate (Avalanche)

Na Stargate bez zmian. 10k USDT wypracowuje skromen 6 procent rocznie.

cBridge (Arbitrum)

Tutaj tak naprawdę mam tylko dwie pozycje:

  • 6,7k USDT generujące 10,5 procenta rocznie
  • 15.55 ETH, z których roczna stopa zwrotu to 8 procent

Widoczna jest jeszcze jedna pozycja USDC. O wartości 1,64 dolara. Jest ona resztkami po wypłacie płynności podczas depegu USDC. cBridge działa tak, że jak potrzebuje to rozrzuca Twoją płynność po innych chainach. I jak chcesz potem płynność sobie wypłacić, to musisz sobie to zbierać kawałek po kawałku. U mnie na inne sieci trafiła znikoma ilość 1,6 USDC. Niewiele to więcej od kosztów transakcyjnych do odebrania tego. A tak to wszyscy mamy okazji zobaczyć w praktyce, jak to rozrzucanie płynności działa.

Synthetix (Optimism)

Na synthetix bez większych zmian. Moje zastakowane w SNX około 4kUSD generuje około 15 procent w skali roku

Camelot (Arbitrum)

Pule płynnośc USDs-USDC (o wartości 8k USD) na Camelot przynoszą około 37 procent w skali roku

Gains Network (Arbitrum)

Gains Network działa analogicznie do GMX i dostarczyciele płynności są tam drugą stroną dla handlujących. Na wypadek gdyby łatwo szło zarabiać, to nie chcę tego finansować. Dlatego rozpocząłem proces wypłaty kapitału, który jest w trakcie. Do tego czasu moje 3,7k DAI generuje prawie 14 procent w skali roku.

Co nas czeka w kwietniu?

Nie wiem

W lutym ceny tokenów raczej spadały. Zresztą, spadały nawet niektóre same tokeny. Jak $OP. Którego w niespodziewanej rundzie airdropa dostałem kolejne kilka tysięcy. 

Co się stało w moim portfelu?

Widzimy przewagę koloru czerwonego, czyli że spadki. Ogólna wartość posiadanego przeze mnie krypto spadła o dwa procent. Nie dużo. A to dlatego, że trochę monetek dokupiłem. A trochę mi spadło z nieba w formie airdropu. O obu tych zjawiskach porozmawiamy sobie trochę później. W sekcji Co kupiłem? Co sprzedałem?.

Na razie spojrzymy sobie na cyferki. Całościowa wartość posiadanych przeze mnie krypto to 334 345,47 USD. Co po przeliczeniu na złotówki ( według kursu:4,43 PLNUSD z 6ego marca 2023) daje nam kwotę 1 481 150,42 PLN. Po dodaniu do tego pozycji w stablecoinach otrzymujemy 654 916,91 USD. Czyli po przeliczeniu 2 901 281,93 PLN. Chociaż dolarowa kwota jest delikatnie mniejsza niż przed miesiącem, to za sprawą słabnącej złotówki mój blockchainowy majątek denominowany do naszej rodzimej waluty wzrósł o prawie 100k PLN.

Dwie największe pozycje: Bitcoin oraz Ether, zanotowały umiarkowaną korektę zeszło miesięcznych wzrostów. Notując spadki w okolicach sześciu i pół procenta.

W kontekście Ethereum cieszą jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze primo niezależnie od tego, w którą stronę idzie to cena, to podaż cały czas idzie w dół. Właściwie cały czas spalamy więcej ETH, niż emitujemy pod nagrody dla walidatorów. Na chwilę obecną mamy już około 50 tysięcy mniej istniejących Etherów, niż miało to miejsce podczas przechodzenia na Proof of Stake w połowie września 2022 roku. Więcej na temat tego, jakim cudem płacymy walidatorom kilkaprocent rocznie, a pomimo tego mamy deflację na Etherze napisałem w poniższym wątku na Twitterze:

Gorąco zachęcam po pierwsze do zapoznania się z nim. Z udostępnianiem dalej, to może lepiej się wstrzymać. Aby inni pozostali większymi debilami od nas samych. Abyśmy długotermino to my stali po zarobionej stronie rynku.

Po drugie primo pełną parą idą przygotowania do kolejnego hard forka na Ethereum. Tym razem umożliwi wypłaty ze stakingu. Wszystko co musisz wiedzieć na ten temat napisałem w poniższym artykule. Przeczytać go warto. Udostępniać dalej, nie koniecznie.

Z innych projektów, w nagrodę za rekordowe wzrosty, spojrzymy na Synthetix (SNX). Tutaj ważnym wydarzeniem, i być może przyczyną wzrostów, było odpalenie 22 rynków opartych o nową wersję perpetuali. Które wykorzystują nowy system wyoczni od Pyth Network, który jest wydajniejszy i tańszy w działaniu. Dzięki czemu obniżają się koszta przeprowadzania transakcji (do poziomu konkurencyjnego z zcentralizaowanymi platformami). 

Co kupiłem? Co sprzedałem?

W lutym nie kupiłem długotermino żadnego nowego alta. Za to cały czas przeprowadzam skup Bitcoina i Etheru poprzez DCA. Cały czas wykorzystuje do tego Mean Finance:

Przy czym przeniosłem się z tymi zakupami z sieci Optimism na Arbitrum. Powody tego były dwa. Pierwszy to balansowanie mojego kapitału pomiędzy tymi dwiema sieciami (i tak na razie mam na Optimismie dwa razy tyle co na Arbitrum). Po drugie zapewnienie sobie stałej, comiesięcznej okazji do aktywności na Arbitrum. Poprzez wypłatę zakupionych WBTC/ETH oraz wpłatę stable na kolejny miesiąc. Regularne korzystanie z sieci może być bardzo korzystne przy ewentualnym airdropie tokenu Arbitrum.

Jak już o airdropach mowa, to niespodziewanie wleciał kolejny airdrop od Optimismu właśnie. Tak właściwie nie był to drugi airdrop, tylko dobitka po pierwszym. Bo ilość rozdawanych tokenów była prawie 20 razy mniejsza niż za pierwszym razem. Mi jednak przypadło dostać aż mniej więcej połowę tego, co za pierwszym razem. Może więc powiedzieć, że zoptymalizowałem swoją ekspozycję na airdrop x10. W wyniku czego dostałem tokeny o wartości ponad 10k USD. Wnioskami i lekcjami z tego doświadczenia podzieliłem się na twitterze:

Cena $OP cały czas jest powyżej dwóch dolarów. Dlatego kontynuuję codzienną sprzedaż 33 sztuk poprzez wspomniany już wcześniej Mean Finance.

Rozegrania krótko i średnioterminowe

Cały czas posiadam rDPX. Na początku miesiąca pisałem o zmianach w planowanym rDPX v2. Najgłówniejsza z nich to rezygnacja ze stablecoina dpxUSD, a zamiast niego stworzenie na analogicznych zasadach syntetyka dla Etheru: dpxETH. Wspomniałem też wtedy, że mainnetu należy spodziewać się gdzieś w marcu/kwietniu. A jak jak rynek dalej będzie prowzrostowy, to być może wyjdę sobie z rDPX wczęśniej. Aby potem taniej znowy odkupić przed startem. Jak to zazwyczaj bywa: cena jedna nie doszła do mojego poziomu chęci na wyjście. Tak więc dalej mam ten token, który czeka teraz na start rDPX v2. Który to wraz z początkiem marca wylądował na testnecie.

Co się stało w moim DeFi?

W DeFi bez spektakularnych ekscesów. Jestem w trakcie wychodzenia z jednego projektu. Pojawił się równiez jeden nowy (ale stary).

Stablecoiny

W stablecoinach mile widziana nuda. Wszystko trzyma peg. Złoto (PAXG) trochę spada. Stosunki ilościowe bez większych zmian.

Lokaty

Wśród lokat cały czas mamy śmierdzące stare rynki USDT i USDC na Vires. Oprócz tego pojawiła się świeżyka. W postaci lokaty i pożyczki na AAVE

Vires Finance (Waves)

W drugiej połowie lutego weszły zmiany, które w teorii pozwalają mi na zaimportowanie moich pozycji LP. Po czym mógłbym sobie je przekonwertować do XTN. Czyli nowej twarzy USDN po tym, gdy stwierdzono, że nie będzie się już dłużej udawało, że będzie się bronić peg i że to się uda i przemianowano go na indeks ekosystemu Waves. Dzięki temu czytelne chociaż jest to, że żeby to było kiedykolwiek wypłacalne w okolicach dolara za sztukę, to musimy mieć kilkukrotne wzrosty na samych Waves. 

AAVE (Arbitrum)

Nowa pozycja na starym, znanym i lubianym AAVE. A dokładniej jego niedawno odpalonej trzeciej wersji na sieci Arbitrum

Z jednej strony mamy tutaj lokatę WBTC. Znajduje się na niech trochę ponad 2 WBTC (44,5k USD). Zarabiają one tam 0,2 procenta rocznie. Ale nie o zarabianie na lokacie tam chodzi. Ale o zrobienie sobie małej dźwigni długoterminowej na WBTC. Zakładam, że jesteśmy bliżej dołka niż kolejnych szczytów, dlatego jest to stosunkowo dobry moment z stworzenie takiego małego lewarka do potrzymania przez kilkanaście miesięcy. Ta dźwignia działa w ten sposób, że pod zastaw tych WBTC pożyczyłem USDC, za które kupiłem więcej WBTC, które też wrzuciłem na lokatę, aby zabezpieczały moją pożyczkę. Najważniejsze, to nie stracić naszych Bitcoinów. Założenie jest takie, że w ciągu 2-3 lat na wzroście BTC będzie można zarobić więcej niż wyniosą koszta mojej pożyczki.

Healthy factor moich pozycji wynosi 2. Co ozonacza, że cena WBTC musi spaść o połowę, aby groziła mi likwidacja. Ten poziom pozwala mi zachować spokojny sen.

Więcej na ten temat dowiesz się z zapisu webinaru Co robić z Bitcoinem i Etherem, by na nas pracowały, podczas którego stworzyliśmy tę pozycję. 

Dostarczanie płynności

Tutaj też przesadnie wiele się nie działo. Drobne przetasowania kapitałem pomiędzy protokołami, z których już wcześniej korzystałem. Oraz wychodzenie z jednego z projektów, w którym skończyły się nagrody.

GMX (Arbitrum)

Bez większych zmian w GMX. Krypto trochę spadło, to i moja wartość kapitału, którym dostarczam tutaj płynność również. Obecnie to 6,8k USD, które wypracowują około 20 procent rocznie (bez większych zmian w porównaniu ze styczniem).

Curve (Ethereum)

11,7k USD w puli płynność USDT/WBTC/ETH wypracowuje około 8 procent rocznie.

Stargate (Avalanche)

Jak co miesiąc od kilku miesięcy na Stargate płynność dostarcza 10k USDT na sieci Avalanche. Generując średnio 5 procentowy zysk w skali roku

Velodrome (Optimism)

Na Velodrome drobne przetasowania. W kontekście puli wstETH/ETH. Po pierwsze primo trochę zmniejszyłem swój kapitał tutaj. Chcąc zmniejszyć swoją zależność od Velodrome i sieci Optimism. Po drugie primo przeniosłem kapitał z puli stable do zmiennej. Która długotemrino jest bardziej odpowiednia dla tej pary. Dlaczego? Po odpowiedź na to pytanie, zapraszam do zapisu w webinaru: Co robić z Bitcoinem i Etherem, by na nas pracowały. Na chwilę obecną moje pozycje płynności wyglądają tu następująco:

  • Ponad 42k USD w puli wstETH/ETH generuje prawie 9 procent rocznie
  • Ponad 41k USD w puli USDC/sUSD generuje niemal 10 procent rocznie
  • Ponad 17k USD w puli USDC/LUSD generuje trochę ponad 8 procent w skali roku

cBridge(Arbitrum)

Tutaj mamy nową pozycję: dostarczanie płynności dla Etheru. Głównie na sieci Arbitrum. To tutaj trafiły Etherki, które wyjąłem z puli płynności na Velodrome. Podsumowując, moje pozycje płynności na tym moście wyglądają następująco:

  • 19,2k USDC generuje prawie 10 procent rocznie
  • 6,7k USDT zarabia prawie 7 procent w skali roku
  • 15,5 ETH zarabia ponad 7 procent rocznie

Mankamentem tego mostu jest fakt, że nagrody w ich tokenie CELR są wypłacane na mainnecie Ethereum. Co wiąże się z wyższymi opłatami. Co będzie szczególnie odczuwalne podczas hossy. Dlatego z tyłu głowy zastanawiam się nad znalezieniem nowego domu dla tego kapitału.

Synthetix (Optimism)

Tak jak wspomniałem, niedawno weszła nowa wersja Synthetix’ów. Ma ona też swoje odbicie w nagrodach. Część pochodząca z fee od handlujących, wypłacana w sUSD nie jest już wypłacana. Za to jej wartość automatycznie jest odliczana od naszego długu. Plus taki, że dzieje się automatycznie i nie stracimy tej części, gdy przegapimy cotygodniowy claim. Minus jest taki, że przyjemniej się człowiek czuje, jak dolarki trafiają do jego portfela. Aspekt psychologiczny.

Camelot (Arbitrum)

Na Camelocie 8k w puli płynności USDs/USDC generuje ponad 90 procent w skali roku. Wygląda to imponująco i wynika z dobrego performance’u tokenu GRAIL, w którym wypłacane są nagrody. Przy czym musimy pamiętać, że wypłacany on jest w formie nie płynnego XGRAIL. Który nabiera formy płynnej w procesie trwającym od dwóch tygodni (tracimy połowę tokenów) do pół roku (całość jest przekonwertowana). 

Demeter (Arbitrum)

Z Demeter jestem w trakcie wychodzenia. Bowiem nagrody się kończą. Proces ten trwa tydzień. Podsumowując ten eksperyment, w ciągu 3-4 zarobiłem ponad 500 dolarów z 4k USD.

Gains Network (Arbitrum)

Zapewniając płynność dla handlujących z dźwignią na Gains moje 3,7k DAI generuje około 10 procent zysku rocznie.

Co nas czeka w marcu?

Nie wiem

Po bolesnych doświadczeniach roku ubiegłego, ten rozpoczął się nadwyraz dobrze. Oczywiście nie ma co ogłaszać kolejnej hossy. Ale wzrost wartości portfela o 50 procent pozytywnie wpływa na długoterminowe morale.

Co się stało w moim portfelu?

Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów hossy wszystkie pozycje w styczniu świecą się mocno na zielono. Rekordzistą wzrostów był Optimism, który wzrósł o prawie 200 procent. Ustanawiające swoje nowe ATH powyżej 3 dolarów. 

Całkowita wartość portfel wzrosła o prawie 50 procent. Na chwilę obecną (2 lutego 2023) wartość moich kryptowalut to 341 414,34 USD. Co przy kursie złotówkowym dolara 4,27 daje nam wartość w rodzimej walucie: 1 457 839,23 PLN. Gdy dodamy do tego wartość posiadanych przeze mnie stablecoinów, to otrzymamy całkowitą wartość mojego blockchainowego portfela: 658 031,26 USD (2 809 793,49 PLN).

Styczniowym wzrostom cen towarzyszył również wzrost aktywności onchain. Co miało bezpośrednie przełożenie na zwiększenie ilości spalanego Etheru. Który ponownie (i być może już na zawsze) stał się deflacyjny. Obecnie w obiegu mamy o prawie 10k mniej sztuk ETH niż w momencie przejścia na Proof of Stake we wrześniu 2022:

Jeden miesiąc wzrostowy wystarczy, aby wszystkie kupowane przeze mnie projekty pod kolejna hossę (AZERO, MINA oraz FLOW) znalazły się powyżej ceny zakupu. Przypominam, że jak na razie wchodziłem jedynie w dość konserwatywne alty. Po których nie spodziewam się spektakularnych wzrostów (rzędu x100), tylko bardziej skromnego x10, jeśli potwierdzą się tezy i narracje, których są wiodącymi przedstawicielami. I tym narracjach oraz tezach pisałem więcej w Newsletterze Premium: tutaj o MINA, a tutaj o FLOW.

Co kupiłem? Co sprzedałem?

Zakupowo i sprzedażowo troszkę się działo. Tutaj warto rzucić okiem na Mean Finance, którego od około pół roku wykorzystuje do codziennego DCA na Bitcoinie oraz na Etherze. Spójrzmy, jak wyglądają moje pozycje na Mean na chwilę obecną:

Oczywiście cały czas codziennie kupuje ETH i BTC. Przeznaczając na to odpowiednio 133 oraz 67 dolarów dziennie. Warto zwrócić uwagę na to, że ponieważ jestem na sieci EVMowskiej, to nie kupuje “czystego, prawdziwego” Bitcoina. Tylko jego stokenizowaną formę – WBTC. Zanim zdecydujemy się na takie podejście do sprawy, to warto sprawdzić jak działa WBTC i jakie są ryzyka z nim związane.

Ale najciekawsza jest nowa pozycja. Ta najbardziej po lewej. Ją wykorzystuje do regularnego, codziennego sprzedawania 33 sztuk OP. Ustawiłem sobie to zlecenie po przekroczeniu przez OP ceny dwóch dolarów. Uznałem że wszystko powyżej niej jest dla mnie dobre i mogę sobie uśredniać cenę wyjścia. Oprócz tego przeprowadziłem dwa większe zrzuty OP, gdy jego cena przekraczała progu dwóch oraz trzech dolarów:

  • 1000 OP sprzedanych po 2,02 USDC sztuka 
  • Kolejny 1000 OP sprzedany za 3,11 USDC za sztukę

Można więc powiedzieć, że w tym miesiącu realizacja zysków z majowego airdropu OP sfinansowała moje DCA na Bitcoinie i Etherze. Pewne ilość (sto kilkadziesiąt sztuk) OP wyfarmiłem również w ostatnim czasie (głównie na cBridge). 

Na koniec jeszcze jedna wzmianka o Mean Finance. Które oprócz rozwiązania do DCA w ostatnich dniach zaczęło również oferować agregator agregatorów DEXów. Może warto sobie sprawdzić jakie oferuje ceny i być może zrobić trochę swapów, gdy cena będzie atrakcyjna. Bo być może kiedyś zrobią token, zrobią airdrop i korzystanie z tej funkcjonalności okażę się jednym z kryteriów jego otrzymania.

Rozegrania krótko i średnioterminowe

Wyszedłem z mojej pozycji na GNS. Sprzedając moje 559 sztuk tokenu za 4131 USDC. Co daje jednostkową cenę na poziomie 7,39 USDCGNS.

Cały czas jeszcze trzymam moją pozycję w RDPX. W styczniu wyszła nowa wersja whitepapera. Nad nią będę chciał się pochylić w tym tygodniu. Jeśli będziesz chciał się zapoznać z tą moją analizą, to zapraszam do dołączenia do Krypto Krypty.

Co się stało w moim DeFi?

Odpowiedź brzmi: nic specjalnego. Brak ekscesów i nowości.

Stablecoiny

W stablecoinach mile widziana i pożądana nuda. Największą atrakcją był wzrost wartości PAXG, stablecoina uncji złota.

Stosunek ilościowy poszczególnych stable niespecjalnie uległa zmianie w ciągu ostatniego miesiąca. Ich ilość również, ze względu na to, że tak jak wspomniałem, zakupy ETH i BTC były finansowane w tym miesiącu ze sprzedaży OP.

Lokaty

Cały czas korzystam wyłącznie z Viresa. A to tylko dlatego, że nie mam jak z niego wyjść

Vires Finance (Waves)

Moje tokeny LP USDT i USDC są cały czas nie możliwe do zaimportowania. Nie mówięc o późniejszym wyjściu z nich do tych stablecoinów. Zarówno Vires, jak i ekosystemy Neutrino, oraz szerzej Waves, próbują uciekać do przodu z nowymi pomysłami. Kamuflując nimi wcześniejsze błędne założenia. Ostatnio postanowiono w ogóle odejść utrzymywania USDN jako stablecoina i postanowiono go przetransformować na indeks ekosystemu Waves.

Mój kapitał tutaj jest już mentalnie spisany na straty. Będąc dla mnie lekcją co tak naprawdę oznacza wyjście z rynku. Przestroga na przyszłość przed kolejną eskalacją mojego chciwego debilizmu.

Dostarczanie płynności

W pulach płynności nie zmienia się nic. No, może poza samym yieldem

GMX (Arbitrum)

Dostarczając płynność dla handlujących na GMX mój kapitał o wartości 7k USD generuje 20 procentową roczną stopę zwrotu. Pochodzącą z opłat od handlujących i wypłacaną w ETH.

Curve (Ethereum)

Na Curve 12,6k USD w puli USDT/WBTC/WETH generuje 10 procent rocznej stopy zwrotu

Stargate (Avalanche)

Mój kapitał w pulach płynności na Stargate pozostał bez zmian: 10k USDT. Za to prawie czterokrotnie wzrósł yield: ponad 8,5 procent rocznie. Pewnie ma coś z tym wspólnego znaczący w ostatnim czasie wzrost ceny tokenu STG, w którym wypłacane są nagrody.

Velodrome (Optimism)

Moje pule płynności pozostają bez zmian:

  • 65,6k USD w puli wstETH/WETH generuje 8,5 procenta rocznej stopy zwrotu
  • 41,3k USD w puli USDC/sUSD daje roczną stopę zwrotu na poziomie ponad 11 procent
  • 17,3k USD w puli płynności USDC/LUSD równiez wypracowuje ponad 11 procent rocznej średniej stopy zwrotu.

Podobnie jak w przypadku Stargate, tak i tutaj, ze wzrostem yieldów stoi wzrost wartości tokenu protokołu. Postanowiłem wykorzystać ten moment i zebrałem z Velodrome urobek z ostatnich miesięcy sprzedając go po obecnych dość wysokich kursach.

cBridge (Arbitrum)

Na cBridge same story bro. Wzrastają kursy tokenów (CELR oraz OP), to i wzrastają yieldy nimi finansowane:

  • 6,7k USDT zarabia prawie 16,5 procenta rocznie
  • 19,2k USDC generuje roczną stopę zwrotu na poziomie ponad 11 procent

Synthetix (Optimism)

1,7k zastakowanego SNX generuje ponad 17 procent rocznie. Wypłacane w samym tokenie SNX oraz sUSD. Dlatego tutaj wzrost cen tokenu nie ma pozytywnego wpływu na yield. A nawet wręcz przeciwnie, bo jego cześć wypłacana jest w stablecoinie.

Camelot (Arbitrum)

8k USD kapitału w puli USDs/USDC generuje ponad 40 procent rocznie. Trzeba jednak pamiętać, że ogromna część z tego jest wypłacana w nietransferowalnym (i nie sprzedawalnym) tokenie xGRAIL. Którego można upłynnić poprzez vesting (trwający do pół roku). Więcej o (x)GRAIL oraz Camelocie pisałem tutaj.

Demeter (Arbitrum)

Demetera miało już tu nie być. Bo nagrody miały się kończyć w połowie stycznia. Ale zostało to przedłużone, więc moje 4k w puli USDs/fxUSD generuje ponad 40 procent rocznie.

Gains Network (Arbitrum)

Na Gains zapewniamy płynność handlujących tam z dźwignią. Moje 3,6k DAI generuje z opłat od handlujących ponad 18 procent w skali roku

Co nas czeka w lutym?

Nie wiem

Po bardzo burzliwym i często bolesnym 2022 roku jego ostatni miesiąc był względnie spokojny. Nic specjalnego się nie wydarzyło, ceny trochę pospadały.

Co się stało w moim portfelu?

Widzimy, że na koniec roku zdecydowana większość z posiadanych przeze mnie aktywów pospadała. Jedne mniej, drugie bardziej. Wyjątkiem tutaj jest Aragon (ANT). Który zaliczył w ciężkich czasach CZWARTY wzrostowy miesiąc z rzędu. Brawo dla niego!

W ogóle jest to bardzo ciekawy projekcik, bowiem pracuje on na stworzeniem rozwiązań i narzędzi do zarządzania organizacjami i ich wzajemnymi relacjami on chain. Przeżył on już dwie hossy. I w moim portfelu doczeka też i trzeciej.

Przyjrzymy się teraz całościowo wartości mojego portfela. Wartość pozycji w krypto wynosi 230 709,73 USD. Jest to odrobinę więcej niż miesiąc temu. Co jest trochę dziwne, gdy wszystko spadało. Wyjaśnieniem tego, jest nowa pozycja, której otwarcie przeniosło część kapitału (10k) z puli stable do puli krypto. Więcej o nowej pozycji w sekcji zakupowej za chwilę.

Po przeliczeniu wartości kryptowalut na złotówki wychodzi odrobinę ponad milion złotych. Kurs z którego korzystałem to 4,43 PLNUSD. A dokładna wartość złotówkowa to 1 022 044,12 PLN.

Jak dodamy do tego stable, to całościowa wartość mojego blockchainowego portfela wynosi  545 769,68 USD. Czyli po przeliczeniu 2 416 474,96 PLN.

Gdy przyjrzymy się głównym walorom w moim portfelu – BTC oraz ETH – to zaobserwujemy na nich delikatną obniżkę ceny. Jak odkryjemy za jakiś czas, to średnia ich cena w grudniu była nawet większa niż w listopadzie.

Chainlink (LINK) jest rekordzistą spadków. Było to do przewidzenia, w ramach realizacji strategii sell the news, po uruchomieniu stakingu. Z którego skapneły mi już pierwsze LINKi:

Wspomnimy jeszcze o AAVE (AAVE), które również zanotowało solidny spadek. Które to szykuje się do wprowadzenie swojej trzeciej wersji na mainnet Ethereum. AAVE v3 działa już od jakiegoś czasu na innych sieciach (Arbitrum One, Avalanche, Fantom, Harmony, Optimism oraz Polygon). Spodziewane jest, że w najbliższych tygodniach wyląduja na Ethereum. Co będzie jedną z ostatnich cegiełek do uruchomienia przez nich zapowiadanego od miesięcy stablecoina Ghost (GHO). Więcej o nim, i innych nowych/dopiero zapowiedzianych, mówiliśmy podczas jednego z ostatnich webinarów.

Co kupiłem? Co sprzedałem?

Jak widać na powyższym obrazku cały czas realizuje DCA na Bitcoinie oraz Etherze. Odpowiednio za 4k i 2k USD miesięcznie. Co ciekawe w grudniu zakupiłem ich odrobinę mniej niż w listopadzie. Oznacza, że pomimo niższej ceny na dzień pisania tego raportu, to średnia miesięczna cena na BTC i ETH była w grudniu odrobinę wyższa niż w listopadzie.

Otworzyłem też nową pozycję długoterminową. Jej bohaterem jest Flow (FLOW). Któremu przyglądałem się od dłuższego czasu. I który opisałem w jednym z wydań Newslettera Premium. Stwierdziłem wtedy, że dokonam zakupu, gdy cena spadnie poniżej 1 USD. Co też miało miejsce. Dokonałem zakupu 10649 tokenów FLOW za 10000 USD. Co daje średnią cenę zakupu 0.939 USDFLOW.

Rozegrania krótko i średnioterminowe

Tutaj jestem w tym, w czym byłem miesiąc temu.

Jeśli chodzi o rDPX to jeszcze nie mieliśmy do czyniania z urchomieniem jego drugiej wersji i opartego o niego stablecoina. 

Jeśli chodzi o GNS, to tutaj miało już miejsce to co się miało wydarzyć (odpalenie na Arbitrum). Cena jest jednak znacznie poniżej moich zakupów. I nie chcę realizować straty, mając przekonanie, że jesteśmy w tak dolnym fragmencie rynku, a Gains jest na tyle mocnym fundamentalnie projektem, że dobrze wyjdę jak go przekisze nawet przez miesiące. Ale z drugiej strony nie mam odwagi, by otworzyć na nim pełnoprawną pozycje długoterminową o wartości 10k USD.  

Co się działo w moim DeFi?

W sekcji DeFi nie działo się specjalnie dużo. Nie mamy tutaj żadnych nowych pozycji, a nawet dwie na ubyły. Zacznijmy jednak o stablecoinów. 

Stablecoiny

Tutaj na szczęście jest nudno. Wszystko trzyma się pionu.

PAXG podąża za kursem złota i po raz kolejny odnotowuje wzrosty. Tym razem o ponad dwa i pół procenta.

Jeśli chodzi o ilościowe zmiany, to te najistotniejsze to:

  • Zmniejsze się pozycji w USDC. Bowiem to z tego stablecoina czerpałem kapitał na zakupy
  • Zwiększenie się pozycji w sUSD. Co wynika z odkopania przeze mnie na Ethereum zdeprecjonowanych (nie działających już) syntetyków z Synthetix. Z których można było wyjąć ich wartość w sUSD, z momentu gdy przestawały działać. Co też uczyniłem.

Lokaty

Cały czas jedna pozycja w tej sekcji. Chociaż na dobrą sprawę, to powinno być już zero.

Vires Finance (Waves)

Z mojej perspektywy Vires bez zmian. Dalej nie mogę wyjąć swoich środków z tokenów LP. Nie mogą ich nawet zaimportować. Natomiast z perspektywy makro, jest gorzej dla całego ekosystemu Waves. W sumie to chyba nawet najgorzej. Peg USDN oderwał się bardzo mocno (poniżej 50 centów). Tak jak pisałem wcześniej, jednym ratunkiem jest powrót hossy na rynki krypto. I złapanie się WAVES na nią (co nie jest wcale oczywiste), aby podbić wartość zastawów w smart contractach Neutrino i poprawić Backing Ratio.

Mój kapitał tutaj jest już właściwie wpisany na straty. A tą sekcję zostawiam tutaj jako przestrogę przed moim chciwym debilizmem. Zarówno dla mnie, jak i dla moich czytelników.

Dostarczanie płynności

Tutaj mamy dwa ubytki. 

Po pierwsze zniknęło Y2K. Mieliśmy start ich tokenu. Oraz jego wypłatę ze poprzednie rundy. Po wycenie tokenu przez rynek, wyszło, że moje operacje nie były specjalnie dochodowe, więc stwierdziłem, że ich zaprzestaje na przyszłość.

Znikna też DOPEX, ale tylko z raportu. Pozycja tam jest na tyle znacząco mała (<1k USDC), że zdecydowałem się ją usunąć, aby zwiększyć przejrzystość raportów.

A teraz rundka po tym co zostało.

GMX (Arbitrum)

Na GMX moja pozycja pozostała bez zmian. Jej wartość również niewiele się zmieniła (6,2k USD). Co natomiast uległo sporej zmianie, to APR. Który spadł z 30 procent do niecałych 8 procent. 

Zapewniając płynność na GMX zarabiasz na dwa główne sposoby. Pobierając część z opłat od handlujących. Oraz będąc beneficjentem ich strat (bądź tracisz będąc fundatorem ich zysków). Z tego co mi wiadomo, to pierwsze ma wspływ na APR (nagrody wypłacane w ETH). To drugie nie (ma wpływ na wartość samych tokenów płynność GLP).

Poszukując odpowiedzi na to pytanie udałem się na stronę statystyk https://stats.gmx.io/, gdzie moim oczom ukazał się następujący widok:

Gdzie możemy zaobserować znaczący spadek wolumenu, a co za tym idzie też generowanych fees, w grudniu w porównaniu z listopadem.

Curve (Ethereum)

Na Curve niecałe 10k USD kapitłu w puli tricrypto2 generuje około 5,5 procenta rocznie.

Stargate (Avalanche)

Mój kapitał tutaj pozostał bez zmian: 10k USDT. Odsetki przez niego generowane spadły do poziomu poniżej 3 procent w skali roku.

Velodrome (Optimism)

Na Velodrome również moje pozycje bez zmian. Aczkolwiek yieldy poszły nam w dół:

  • 51k USD w puli płynności wstETH/WETH generuje niecałe 5 procent rocznie
  • 42k w puli USDC/sUSD generuje roczną stopę zwrotu w okolicach 5,5 procent rocznie
  • 18k w puli USDC/LUSD zarabia około 4,2 procent rocznie

cBridge (Arbitrum)

Dostarczając kapitał do płynności na moście cBridge zarabiał w okolicach 6 procent rocznie. Zarówno na USDT (gdzie wartość mojego kapitału to 6,7k USDT) jak i na USDC (19,2k USDC).

Synthetix (Optimism)

1,9k SNX generuje 24 procent rocznie

Camelot (Arbitrum)

Tak jak na Y2K, tak i na Camelcoie w grudniu wystartował token. Dzięki czemu mogliśmy przekonać się, ile zarabiamy tam na dostarczaniu płynności. Jak na razie wychodzi to nie najgorzej. Moje 8k w puli płynności USDC/USDs generuje ponad 16 procent w skali roku. 

Demeter (Arbitrum)

Jeszcze lepiej, chociaż gorzej niż miesiąc temu, jest na Demeter. Gdzie moje 4k w puli fxUSD/USDs generuje ponad 33 procent rocznie. Za miesiąc w tym miejscu jednak będzie znacząco gorzej, bo w międzyczasie te nagrody w ogóle wygasną.

Gains Network (Arbitrum)

Jak pisałem wcześniej Gains Network odpaliło się także na Arbitrum. Oprócz tego zmienił się sposób funkcjonowania vaultów dla DAI, które teraz nazywać się Vaulty gDAI. Korzystając z obydwu tych zmian mój kapitał (2,5k DAI) wylądował w gDAI Vault na Arbitrum. Gdzie generuje on niemal 14 procent w skali roku.

Co nas czeka w styczniu?

Nie wiem

Po powiewie zielonego optymizmu w październiku bardzo szybko dostaliśmy mocnego strzała w postaci niewypłacalności i upadku giełdy FTX. Zaczął się strumień kolejnych niewypłacalności, a krpyto influencerzy zaczęli się prześcigać w tym, kto rozgłosi bardziej absurdalny FUD. Jak na tak drastyczne warunki, to rynek trzyma się całkiem mocno. A niektóre pozycje zdołały nawet zaliczyć wzrosty.

Co się stało w moim portfelu?

Widzimy przeważający kolor czerwony. Znalazły się jednak pozycje (aż trzy), które podczas tego upadku krypto odnotowały wzrost wartości tokenu. Zdecydowana większość pozycji zanotowała jednak spadki. Od kilkunastu do kilkudziesięciu procent. Co bardziej wnikliwy zaobserwują, że z zestawienia zniknęła jedna pozycja. Jej losy zostaną za chwilę wyjaśnione w sekcji zakupowo-sprzedażowej.

Całościowa wartość moich kryptowalut osiągnęła wartość 228 052,85 USD. Co przy kursie wymiany złotówek na dolara na poziomie 4,44 PLNUSD, daje nam wartość 1 012 554,66 PLN. Gdy dodamy do tego posiadane przeze mnie stable, to całościowa wartość portfela wynosi 547 770,90 USD (2 432 102,78 PLN). 

Z wydarzeń w posiadanych projektach warto wspomnieć o właśnie odbywającym się upgradzie mainnetu Aleph Zero (AZERO), który dopuszcza do roli walidatorów nody niezależne od twórców. Więc jest to ważny krok w stronę decentralizacji. Sieć ta cały czas przygotowuje się do uruchomienia smart contractów na Mainnecie. Podobnie jak Mina Protocol (MINA). Tutaj miałem okazję poświęcić kilka godzin na przejście kilku tutorialów i moje wrażenia się wysoce pozytywne. Zarówno dokumentacja jest na wyższym poziomie, jak i sam proces tworzenia dAppsów wydaje się być prostrzy, niż w przypadku Aleo, którym bawiłem się jakiś czas temu. Jak już o Aleo mowa, to tam właśnie uruchomiony został kolejny etap obecnego testnetu, w którym proverzy dostają nagrodą za udział w testnecie. Więcej o trendzie zero knowledge dowiesz się z poniższego video:

Warto też wspomnieć o tym, że w przyszłym tygodniu Chainlink (LINK) odpala swój staking dla early adoptersów. Jeszcze w tym miesiącu ma ta opcja być otwarta dla wszystkich. A jest to początek całego szeregu zmian w ekosystemie, który ma doprowadzić do zwiększenia bezpieczeństwa danych przesyłanych przez ich wyrocznie oraz wzmocnić siłę ekonomiczną oraz użyteczność samego tokenu. Stakujący LINK będę mogli też oczekiwać airdropów tokenów projektów, które rozwijać się będą w ramach programu Chainlink BUILD.

Co kupiłem? Co sprzedałem?

Zacznijmy od wspomnianej wcześniej znikniętej pozycji. Podjąłem decyzję o tym, aby dalej nie trzymać gOHM, bowiem w najlepszym razie będzie się zachowywał w zblizony sposób do stablecoinów. Dlatego jak na stablecoina przystało, postanowiłem wykorzystać go do zakupów. Jednak nie zdecydowałem się na żadne zakupu do portfela długoterminowego. Dlatego o tym, gdzie ten kapitał wylądował dowiesz się z podsekcji Rozegranie krótko i średnioterminowe.

Jeśli chodzi o zakupy długoterminowe, to cały czas przeprowadzam DCA zarówno na Bitcoinie, jak i na Etherze. Wykorzystując do tego aplikację MEAN Finance (która ostatnio wylądowała równiez na sieci Arbitrum).

Tak jak w poprzednim miesiącu codziennie kupuje ETH za 133,33 USD oraz WBTC za 66,66 USDC.

Rozegranie krótko i średnioterminowe

Tutaj całkiem sporo jak na mnie aktywności. Moją motywacją do tych działań jest chęć zarobienia kilku dolarów na zbliżających się zmianach w protokołach czy powstających trendach.

Oprócz posiadania pozycji spot na LINK, chciałem też rozegrać małą sumą delikatną dźwignię na long na tym walorze. Przed wspomnianym wcześniej uruchomieniem stakingu. Wrzuciłem 1000 DAI na dźwigni x4 podczas ostatniego niedzielnego webinaru. Wspomniałem wtedy, że zazwyczaj jak longuje LINKa na webinarach, to tracę na tym pieniądze. Nie inaczej było i tym razem, gdy w poniedziałek rano spadki na całym rynku wywołały mojego stoplossa.

To zagranie przeprowadziłem demonstrując możliwości Gains Network. Projekt w tym miesiącu wyląduje na sieci Arbitrum. Być może będą temu towarzyszyć także listing na jakichś CEXach. Dlatego zakupiłem 559 GNS za 1 gOHM (2375 USD). Co daje nam jednostkową cenę zakupu 4,25 USDGNS.

Parę razy wspominałem też o nadchodzącym stablecoinie od Dopex. Gdzie pod spodem ma być wykorzystywany token rDPX. Dlatego w paru transakcjach akumuluowałem sobie ten token w listopadzie. W sumie w trzech transakcjach wymieniłem 2,8 gOHM na 288 rDPX (ok 8,7k USD).

Co się działo w moim DeFi?

Jest to jeden z najciekawszych DeFiowych miesięcy w ostatnim czasie. Gdy wszyscy wokoło sypali FUDem i wieszczyli upadek upadek wszystkiego, ja postanowiłem sprawdzać i farmić nowe rzeczy. Cześć z pokazuję podczas moich darmowych webinarów. A część opisuje w kolejnych wydaniach Newslettera Premium. Do którego uzyskujesz dostęp stając się członkiem społeczności Krypto Krypty.

Stablecoiny

Widzimy nawet że w świecie stable troszkę się działo.

Przede wszystkim pojawiły się nowe, niewielkie pozycje w kolejnych stablecoinach. Jeden z nich to nasz stary znajomy DAI. Który pojawił się za sprawą dostarczania płynności dla handlujących na Gains Network, o którym mówiłem podczas ostatniego webinaru.

Pojawiły się też dwa nowe dolarowe stable USDs oraz fxUSD. Nie będę teraz wchodził w szczegóły ich działania, bowiem omówimy sobie to podczas najbliższego webinaru, który właśnie stablecoinom będzie dedykowany.

Lokaty

W lokatach bez zmian. Jedyna pozycja to Vires.

Vires Finance (Waves)

Na Vires cały czas źle i tragicznie. Obsuwa cenowa rynku, za którą mocno podążył Waves, sprawiła, że Backing Ratio dla USDN (i innych stablecoinów ze stajni Neutrino) spadł poniżej 10 procent. Światełko w tunelu świeci coraz bladszym światłem. Zbawić nas może tylko kolejna hossa.

Dostarczanie płynności

Nowości pojawiły się w segmencie dostarczania płynności. Jednak najpierw przejdźmy po kolei przez wszystkie zajmowane przeze mnie pozycje.

GMX (Arbitrum)

Na GMX dostarczam płynność dla handlujących tam z dźwignią. Pobierając za to część z ich opłat oraz licząć na to, że w większości przypadków będą tracić (co na razie w dłuższej perspektywie się zgadza). Moje 6,3k USD kapitału generuje tutaj 30 procent w skali roku.

Curve (Ethereum)

Około 10k USD w puli płynności dla WBTC/ETH?USDT generuje około 7 procent rocznej stopy zwrotu.

Stargate (Avalanche)

Zredukowałem swoją pozycję w puli płynności dla USDT na moście Stargate w sieci Avalanche. To właśnie stąd pochodziły środki, które teraz znalazły się w nowych stablecoinach i na nowych farmach. Na Stargate zostało 10k kapitału generujacego 6,19 procent rocznie.

Velodrome (Optimism)

Na Velodrome (który szykuje się do odpalenia v2) nie było przeze mnie nic ruszane. Mój kapitał i moje stopy zwrotu wyglądają tutaj następująco:

  • Ponad 50k USD w puli płynności wstETH/WETH generuje ponad 10 procent rocznie
  • Ponad 40k USD w puli USDC/sUSD generuje ponad 8,5 procenta rocznej stopy zwrotu
  • Ponad 17k USD w puli płynności USDC/LUSD generuje ponad 8,5 procenta rocznie

cBridge (Arbitrum)

Tutaj także bez żadnych ruchów, bez żadnych zmian z mojej strony. Na tym moście dostarczam płynność dla USDC i USDT, a moje pozycje wyglądają następująco:

  • 19,2k USDC generuje 6,5 procenta rocznej stopy zwrotu
  • 6,7k USDT generuje prawie 19 procent zysku w skali roku

Synthetix (Optimism)

Też bez zmian, tutaj moja pozycja składająca się z 1,8k SNX generuje ponad 22 procent rocznie.

Dopex (Arbitrum)

Mieliśmy kolejną obsuwę ceny na Etherze, więc jako wystawca opcji atlantycki dla niego dostałem trochę po paluszkach. Moja eksperymentalna pozycja skurczyła się poniże 800 USDC.

Y2K (Arbitrum)

Jedna z pierwszych nowości w tym miesiącu. Świerzutki, dopiero startujący protokół do zabezpieczania się przed depegiem stablecoinów. Mamy teraz okres rozruchowy, podczas którego staram się co rundę otwierać mniej więcej delta neutralne pozycje o wartości ok. 0.5 ETH, aby farmić sobie ich przyszły token. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w jednym z ostatnich wydań Newslettera Premium

Camelot (Arbitrum)

Kolejny świeżak, również opisany zawczasu w Newsletterze Premium. Nowy DEX na Arbitrum, który właśnie szykuje się do startu. A ja chce mu w tych przygotowaniach pomóc i przy okazji wyfarmić trochę ich przyszłego tokenu. Sam token, podobnie jak i w pełni DEX, startuje na dniach. Ja dołączyłem do Genesis Pool dla stable USDs-USDC. Ile na tym zarabiam, to jeszcze nie wiadomo, bo jeszcze nie ma tokenu i jego wyceny. 

Więcej o Camelot przeczytasz tutaj.

Demeter (Arbitrum)

Kolejna świeżynka nowinka. Również odpalona na Arbitrum. Przez Speraksa. Ma być miejscem, w którym Arbitrumowe projekty wynagradzają swoją płynność. Ja dostarczam ją dla dwóch niszowych stablecoinów – USDs oraz fxUSD. Więcej o nich, jak i o innych nowych/nadchodzących stablecoinach, dowiemy się podczas najbliższego webinaru. Tutaj możesz się na niego zapisać. A tymczasem moje 4k USD kapitału zgarnia tutaj ponad 70 procent. 

Gains Network (Polygon)

Ostatnia ze świeżynek. Tym razem z sieci Polygon. Ale już wkrótce również  z Arbitrum. Moje niecałe 2,5k DAI zapewnia płynność handlującym i generuje około 9 procent rocznej stopy zwrotu. Więcej na temat tego protokołu dowiesz się z ostatniego webinaru.

Co nas czeka w grudniu?

Nie wiem