Raport z portfela

Chociaż dzisiejszy raport z portfela dotyczy listopada, to wrażenia wizualne są bardzo zbliżone do tego, co widzieliśmy w sierpniu. W kompozycji zdecydowanie przeważa kolor zielony. Wartość portfela wzrosła niemal o połowę. A udział w tym miał zarówno Bitcoin, jak i alty. Z odradzającymi się jak feniks z popiołów tokenami DeFI na czele.

Co się działo w moim portfelu?

Za nami najlepszy miesiąc w prawie półtorarocznej historii publikowania raportów z portfela. Jego wartość wzrosła bowiem prawie o połowę. 

Tradycyjnie przyjrzyjmy się teraz liderom wzrostów i spadków. Zaczynając od tych tych świecących się na zielono:

  • district0x (DNT) – wzrost wartości o ponad 443 procent (chyba rekordzista pod kątem miesięcznego przyrostu ever). Jeden z projektów z czasów bańki ICO 2017 roku. Jedno z trzech ICO, w których świadomie nie wziąłem udziału, a potem okazało się to być błędną decyzją. A wywiad z jednym z founderów projektu bya chyba pierwszym anglojęzycznym, jaki przeprowadziłem na swoim kanale. Tutaj można obejrzeć archiwalne nagranie. Czym zajmuje się ten projekt? Stworzeniem frameworka do organizowania zdecentralizowanych marketplaceów i społeczności wokołu nich. Nie śledzę na bieżąco prac nad projektem, ale szybki rzut oka na ich ostatnie wydania newsletterów zdaje się sugerować potencjalne przyczyny wzrostów. Po pierwsze, jeden z istniejących marketplaców – MEMEFACTORY – idealnie wpisuje się w trend NFT. Po drugie tworzony jest właśnie kolejny marketplace. Miejsce handlu dla pochodzących z różnych protokołów DeFi opcji (taki instrument finansowy, o którym poczytasz więcej tutaj). To może być przesłanką, że w trakcie hossy jeszcze będzie można tutaj godnie zarobić. 
  • yearn finance (YFI) – wzrost wartości o ponad 163 procent. Czytelnikom mojego bloga tego projektu chyba nie muszę przedstawiać. Pisałem już o historii, etosie oraz głównych założeniach yearn finance. A to jak w praktyce wykorzystać ten projekt to generowania optymalnych zysków z DeFi, było tematem jednego z webinarów, z którego zapis znajdziesz w Krypto Krypcie. W ostatnich tygodniach projekt ogłosił szereg współprac, czasem nazywanych wręcz przejęciami. A więc po kolei są to: Pickle, C.R.E.A.M, Cover oraz SushiSwap. Wszystkie one mają na celu stworzenie dla “funduszu” YFI miejsc do optymalnego czerpania zysku w bezpieczny sposób. Do ekosystemu YFI z pewnością będziemy jeszcze nie raz wracać. 
  • AAVE (AAVE) – wzrost wartości o ponad 158 procent. Kolejny po YFI projekt DeFi, który powraca do świata żywych po wczesnojesiennych spadkach. Jeden z wiodących zdecentralizowanych protokołów lokatowo-pożyczkowych. Szykujący się właśnie do dużego upgrade’u. Możliwości zarabiania z niego płynące prezentowaliśmy już podczas jednego z webinarów (do obejrzenia w Krypto Krypcie). Możliwe, że jeszcze wrócimy do tematu, gdy upgrade stanie się już faktem dokonanym. 

Obecność dwóch projektów DeFi w TOP3 wzrostów świadczy o tym, że DeFi się nie skończyło i nigdzie się nie wybiera. Następna fala silnych wzrostów na DeFi dopiero przed nami. A przypomnę tylko, że na silnym rynku wzrostowym rosną nie tylko wyceny tokenów, ale również stopy zwrotu w protokołach. Bowiem ich znaczącą częścią jest tzw. liquidity mining. Jeśli więc jeszcze nie jesteś zaznajomiony z tematem DeFi, to zapraszam do darmowego kursu wprowadzającego DeFi Masters.

Przyjrzyjmy się teraz liderom rynku spadkowego. W tym miesiącu jest w ich tylko dwóch:

  • Digitex Futurex (DGTX) – spadek wartości o prawie 20 procent. Jak to mówią: raz na wozie, raz pod wozem. Miesiąc temu projekt ten znajdował się wśród liderów wzrostów. Tym razem znalazł się na przeciwnym biegunie. Na codzień nie śledzę tego projektu, więc nie mam do przekazania żadnych aktualności czy moich przemyśleń z nim związanych. Jest to platforma do kontraktów terminowych na krypto.
  • pNetwork (PNT) – symboliczny spadek wartości o ponad dwa procent. Token sieci służącej do przenoszenia assetów pomiędzy różnymi blockchainami. Między innymi token Bitcoina pBTC obecny na blockchainach Ethereum i EOS (ktoś jeszcze pamięta o EOSie?).

Co kupiłem? Co sprzedałem?

Brak zakupów, jak i sprzedaży. Nad zakupami się trochę zastanawiałem. Ale niestety nie miałem więcej czasu na to niż trochę. Byłem zbyt zajęty przygotowaniami do uruchomienia subskrypcji Krypto Krypty. A  decyzje inwestycyjne trzeba podejmować na spokojnie, to postanowiłem nie podejmować żadnych ruchów. Jestem w tej komfortowej sytuacji, że moją worki przez ostatnie dwa i pół roku zostały zapełnione dość solidnie. Nawet jeśli bym nie kupił już ani jednego coina, to i tak wyjdę z tej hossy zadowolony. 

Rozegrania short term

Brak

Co się dzieje w moim DeFi?

Tutaj też nie wykonywałem większych ruchów. Wszystko działa tak jak powinno. Z dwoma wyjątkami, o których przeczytasz w sekcjach o TokenSets oraz mStable.

Stablecoiny

Nie zmieniałem swoich pozycji w stable’ach. Mam w nich niemal 23 tysiące dolarów. Za co odpowiadają w głównej mierze stablecoiny amerykańskiego dolara. Z pewną ilością tokenów złota i wręcz symboliczną pozycją na srebrze. I właśnie ze spadku ceny kruszców wynika znikoma utrata wartości o trochę ponad 100 dolarów.

Ktoś może zapytać: po co marnować tyle kapitału w stable’ach, skoro zaczyna się krypto hossa. I to jest bardzo dobre pytanie. Rozważam jak przesunąć część tego kapitału w bardziej zyskowne formy (czytaj: krypto). Piszę bardziej zyskowne, bo większość tego kapitału, 20k w stablecoinach dolara, pracuje w DeFi wypracowując odsetki na poziomie kilkudziesięciu procent rocznie.  

Automatyzacje inwestycji w TokenSets

Tu się wydarzyło trochę więcej niż zazwyczaj.

Jak widzimy SETy tak jak rynek wypracowały w tym miesiącu zysk. 

Z jednym wyjątkiem. Set IntelligentBitcoinSet od września siedział w stable. Jest to tzw. Social Set. Oznacza to, że za jego prowadzenie odpowiada jakiś trader. Wygląda na to, że nasz trader w tym przypadku porzucił swoje dziecko. W wyniku czego straciliśmy sporo zysku na Bitcoinie w ostatnich miesiącach. To jest ten mankament czynnika ludzkiego. Że może on zacząć podejmować niekorzystne decyzje niezgodne z wcześniej obraną strategią. Albo w ogóle porzucić prowadzenie setu. 

W przypadku setów automatycznych (Robo Sets) oczywiście też istnieje ryzyko podejmowania stratnych decyzji. Ale decyzje te jednoznacznie wynikają z obranej strategii. Wiemy, czego po takim secie można się spodziewać w określonych sytuacjach. Automatyczna strategia również nie zostanie porzucona. Będzie wiecznie działającym samograjem.
Kolejny dowód na to, że roboty > ludzie 

Opuściłem więc ten porzucony set i wszedłem w zautomatyzowany (Robo Set) dla Chainlinka. 

Emisja DAI

Tutaj nie dzieje się nic, a teoretycznie by mogło. Cały czas mam zastawione 2 WBTC, które rosną na wartości. Obecnie są warte 37961,04 USD. Na podstawie których mam zaciągnięty dług o wartości 5368,45 USD. A mój obecny współczynnik zastawu to ponad 707 procent. Mógłbym więc spokojnie pożyczyć drugie tyle i dalej spać spokojnie po nocach. Czemu tego nie zrobiłem?

Nie mam jeszcze określonego optymalnego planu gdzie wrzucić ten dodatkowy kapitał. Temat do rozważania przy świątecznym stole.

Lokaty i pożyczki

Tutaj również nic się nie zmieniło. Poza wartością zastawianych krypto, która poszła w górę. 

Na Compound ma zastawione 996,33 ZRX, o wartości 416,67 USD. Obecne odsetki to około 2,5 procenta roczne. Nie mam żadnej pożyczki pod ten zastaw.

Na AAVE mam trochę więcej walorów:

  • 15,03 ETH o wartości 8961,23 dolara, które wypracowuje nędzne 0,11 procent rocznie. Z pewnością można poszukać bardziej efektywnego miejsca. Kolejny temat do rozważań przy świątecznym stole
  • 0,51 MKR o wartości 287,97 USD, które wypracowuje odsetki na poziomie 1,35 procenta rocznie
  • 443,98 SNX o wartości 2299,18 USD, które wypracowywuje odsetki na poziomie 4,65 procenta rocznie

Pod to wszystko mam zaciągniętą pożyczkę w DAI o wartości 1040,82 USD. Co sprawia, że wykorzystuje jedynie 14,6 procenta swojej mocy pożyczkowej.

No i finalnie jesteśmy w yearn finance. Tutaj mamy token aLINK (lokata z AAVE tokenu LINK). Znajduje się tam 569,41 tokenów aLINK o wartości 7943,27 USD. W ostatnim miesiącu średnie oprocentowanie wynosiło 5,78% w skali roku.

Jak korzystać ze wszystkich wymienionych protokołów (Compound, AAVE, yearn) dowiesz się z Krypto Krypty.

Dostarczanie płynności

Tutaj trochę się zaczyna dziać. Curve lada moment zacznie wypłacać zyski z protokołu posiadaczom tokenów veCRV. Z kolei w mStable trwa proces dezaktywacji nagród dla puli do której dostarczam płynność.

mStable

Tutaj cały czas mam kapitał na poziomie 10k USD w puli płynności MTA5/mUSD95 na Balancerze. Podczas poprzedniego raportu pisałem o tym, że trwa głosowanie nad wyłączeniem tej puli z liquidity miningu. Tak jak się spodziewaliśmy głosowanie to przeszło na naszą niekorzyść. Na razie pule jest dezaktywowana etapowo – systematycznie zmniejszana jest ilość tokenów MTA, jaka trafia do tej puli w formie nagrody. Na szczęście kapitał z tej puli ucieka szybciej, niż maleją nagrody. Dlatego cały czas mamy tam godne odsetki na poziomie kilkudziesięciu procent rocznie (obecnie 28,25 procent). 

Nie zmienia to faktu, że w najbliższej przyszłości trzeba będzie ten kapitał realokować. Raczej nie będzie to inna pula płynności mStable. Na czas hossy lepiej umieścić ten kapitał bliżej kryptowalut, by czerpać zysk z ich wzrostów. 

Curve

Pod kątem zarabiania bezpośrednio na płynności niewiele się zmieniło. Lada moment będzie jednak aktywowany nowy strumień przychodu.

Zacznijmy jednak od płynności:

  • W puli cDAI/cUSDC mam kapitał w wysokości około 10k USD, który na chwilę obecną wypracowywuje zysk na poziomie 37 procent rocznie.
  • W puli renBTC (rentBTC/WBTC) mam kapitał o wartości 38k USD, który obecnie wypracowywuje odsetki na poziomie 6,5 procenta rocznie.

Dodatkowo w pierwsze połowie grudnia rusza wypłata zysków z protokołu. Zyski te są generowane przez tzw. admin fee, które jest płacona przez dostawców płynności w momencie otwierania i zamykania pozycji. Jest ona naliczana od 17 września i przez ten czas zgromadzono równowartość 3 mln dolarów do wypłaty. Z czego mi przypadnie około 300 USD.

Tego, jak zrobić z Curve maszynkę do zarabiania pieniędzy dowiesz się z Krypto Krypty. A jest to tylko jeden z ponad 20 już dostępnych zapisów webinarów. 

Co nas czeka w grudniu?

Nie wiem.

Raport z portfela za sierpień był zielony. Coiny rosły po kilkadziesiąt, a niektóre nawet po kilkaset procent. We wrześniu królował za to kolor czerwony. Oraz spadki. W październiku na obrazie mojego portfela nadal przeważa farba czerwona, ale jego wartość zanotowała kilkunasto procentowy wzrost.

Co się wydarzyło w moim portfelu?

Jak widzimy na załączonym obrazku większość pozycji na liście zanotowało spadki i świeci się na czerwono. Pomimo tego ogólna wartość mojego portfela wzrosła o prawie 13 procent. 

Skąd ten wzrost, skoro większość spada?

Wynika on z konstrukcji portfela. Jego podstawą jest Bitcoin, który na chwilę obecną stanowi ponad 60 procent wartości portfela. Jego wzrost o jedną czwartą wartości jest motorem napędowym zyskowności mojego portfela w październiku. Pomogły w tym też wzrostu na części altów, w których mam większe pozycje (LINK, OCEAN czy ETH).

Przypomnę w tym miejscu naczelne zasady przyświecające konstrukcji mojego portfela. 

  • Po pierwsze Bitcoin. Jego kupowałem przez dłuższy czas bez względu na aktualną cenę
  • Przez pewien czas systematycznie kupowałem też ETH, który również ma u mnie specjalne zasady
  • Wszystkie pozostałe alty to jednorazowy zakup. Mój standardowy ticket w alty to 250 USD / 1000 PLN.

Założenie jest takie, że Bitcoin i Ethereum zapewnią mi przyzwoity średni zysk na poziomie x10. Jeśli chodzi natomiast o alty, to niektóre wypracują zysk x100 (obecnie najbliżej są LINK czy OCEAN na poziomach zysku w okolicach razy 20). Oczywiście część z zakupionych altów straci na wartości. Niektóre mogą się wręcz okazać shitami zmierzającymi do zera. To jest wliczone w koszta. Nie da się zrobić samych dobrych inwestycji. 

Przejdźmy teraz do tradycyjnych podsumowań liderów wzrostów i spadków.

Zacznijmy od tych świecących się na zielono:

  • Ocean Protocol (OCEAN) – który zanotował wzrost wartości o ponad 35 procent. Jeden z moich zakładów na trend pod tytułem decentralizacja dostępu do danych. Postęp naukowy i technologiczny mógłby być znacznie szybszy i tańszy, gdyby nie silosy danych w rękach poszczególnych korporacji. Pilnują one tych stosów jak oka w głowie, bo na nich opierają się ich modele biznesowe i przewaga konkurencyjna. OCEAN chce zmienić motywacje ekonomiczne, aby udostępnianie takich danych było opłacalne dla poszczególnych jednostek jak i całego społeczeństwo. Ostatnio mieliśmy premierę trzeciej wersji protokołu. Jedna niech ta cyferka nas nie myli, projekt jest nadal na bardzo wczesnym etapie rozwoju
  • Bitcoin (BTC) – który zanotował wzrost wartości o ponad 26 procent. Nasz król kryptowalut chyba po raz pierwszy ląduje w zestawieniu liderów wzrostów. Czyżba narracja o Bitcoinie jako bezpiecznej przystani w niepewnych czasach zaczęło się sprawdzać nie tylko na rynku krypto? Ruchy taki graczy jak jak Paul Tudor Jones, Microstrategy czy Square wydają się to potwierdzać.
  • Digitex Futures (DGTX) – który zanotował wzrost wartości o 20 procent. Ten projekt, to platforma handlowa dla kontraktów terminowych na BTC, ETH i XRP. 

A teraz pora na krótkie omówienie liderów spadków:

  • Meta (MTA) – który zanotował miesięczny spadek wartości o 70 procent. Jeden z tokenów do farmienia z sektora DeFi. Jak każdy farmiony długoterminowo token charakteryzuje się dużą inflacją. Do tego inwestorzy i zespół zyskali możliwość sprzedaży części z posiadanych przez siebie tokenów. Jak dodamy do tego ogólny upadek sentymentu na rynku do sektora DeFi, to nie ma czemu się dziwić. Niewielka ilość z posiadanych przeze mnie tokenów MTA została zakupiona po to, aby je farmić poprzez dostarczanie płynności dla pary mUSD/MTA na Balancerze. Więcej o moim podejściu do farmienia meta przeczytasz w sekcji na temat DeFi.
  • Keep Network (KEEP) – który zanotował spadek o niemal 70 procent. Projekt odpowiedzialny na system do zdecentralizowanego i niewymagającego zaufania przenoszenia Bitcoina na blockchain Ethereum. W ostatnich tygodniach mieliśmy zakończone sukcesem drugie podejście do uruchomienia systemu. Projekt się rozwija, a przyczynę tak dużych spadków można upatrywać w bardzo małym procencie tokenów znajdujących się w obiegu (poniżej 2 procent), co ponownie wiąże się z wysoką inflacją w przyszłości.
  • Yearn Finance (YFI) – spadek wartości niemal o 50 procent. Sztandarowy okręt wzrostów na DeFi podczas letniej hossy. Dla wielu projekt ten już się skończył. Ja cały czas wykorzystuje go do generowania zysków z DeFi oraz z optymizmem spoglądam w przyszłość.  

Co kupiłem? Co sprzedałem?

W październiku zrobiłem mikro zakupy. Jeśli miałbym je podsumować jednym zdaniem, to było to zajęcie pozycji w obiecującym trendzie drugich warstw dla Ethereum. Zakupiłem trzy projekty z tego nurtu: OMG, Loopring (LRC) oraz xDAI (STAKE). Oprócz tego w moim portfolio od dłuższego czasu znajduje się MATIC. W tym obszarze sporo się dzieje, jak tylko na mainnecie pojawią się rozwiązania oferujące obsługę smart contractów i powstaną wersję protokołów DeFi z mega niskimi opłatami transakcyjnymi i działające natychmiast to rozpocznie się eldorado na tego typu projektach. Ze szczególną uwagą przyglądam się też takim jeszcze nie stokenizowanym projektom jak zksync czy optimistic.

Więcej na temat rozwiązań drugiej warstwy: czym to jest, po co nam to i jak to działa dowiesz się z poniższego odcinka Tygodnika Kryptowalutowego:

Rozegrania short term

W tej chwili nie mam żadnych otwartych ani zaplanowanych. 

Co się dzieje w moim DeFi?

Dzieję się nuda. W tym obszarze wszystko leży i pracuje dokładnie tam gdzie miesiąc temu. Przyjrzyjmy się jednak jak to wygląda w poszczególnych obszarach.

Stablecoiny

Cały czas mam wartość zbliżoną do 23k dolarów przechowywaną w stablecoina. Głównie są to stablecoiny dolara (DAI, mUSD). Kapitał ten jest wykorzystywany do generowania dodatkowego zysku poprzez dostarczanie płynności w mStable oraz Curve.

Kilka tysięcy dolarów znajduje się też w tokenach surowców. W zdecydowanej większości są to tokeny złota. Posiadam trzy różne tokeny złota, jednak cena każdego z nich zmieniała się trochę inaczej. Wynika to z tego, że każdy z nich ma swój własny rynek i swoją własną płynność. Im płytszy jest rynek, tym większe prawdopodobieństwo odchyleń cenowych tokenu od waloru źródłowego. Więcej na ten temat dowiesz sie z artykułu na temat złota na blockchainie.

Automatyzacja inwestycji w TokenSets

Większość automatycznych strategii inwestycyjnych z TokenSets przyniosła w tym miesiącu zysku. Całość kapitału tam umieszczona przybrała na wartości prawie 8 procent.

Emisja DAI

Także tutaj nie dokonywałem żadnych nowych działań. Ponieważ wartość zastawionego przeze mnie Bitcoina wzrasta, cały czas zwiększa się mój współczynnik zastawu. Z zastawionych 1,995 WBTC o wartości 26958,43 USD mam do spłaty 5351,16 DAI długu. Co daje współczynnik zastawu na poziomie ponad 500 procent. Przypomnimy, że minimalny próg zastawy to 150 procent. Mój bufor bezpieczeństwa, to pozwolenie na spadek waloru o 50 procent, więc z współczynnikiem zastawy na poziomie 300 procent śpię bezpiecznie. Mam więc potencjał do drukowania kilku tysięcy DAI.

Lokaty i pożyczki

Tutaj też nie zmieniło się nic, po za cenami zastawionych walorów. Podsumujmy więc to szybciutko.

Na Compoundzie mam zastawione 994,81 tokenów ZRX o wartości 322,23 USD. Kapitał ten wypracowuje odsetki na poziomie delikatnie większym niż 2 procent rocznie.

Z kolei na AAVE na lokacie mam trzy coiny:

  • 15,02 Etheru o wartości 5632,66 USD oprocentowane obecnie na 0,44 procenta
  • 0,5 MKR o wartości 259,53 USD oprocentowane obecnie na 0,22 procenta
  • 443 tokeny SNX o wartości 1228,96 USD oprocentowane obecnie na 1,3 procenta

Pod ten kapitał mam zaciągnięta pożyczkę o wartości 1037,22 DAI. Wykorzystuje w ten sposób 21,4 procent swoje zdolności pożyczkowej na AAVE.

Na yearn finance mam vault tla tokenów aLINK (token LINK umieszczony na lokacie AAVE). Znajduje się tam obecnie 566,85 tokenów aLINK o wartości 5963,26 USD. Wypracowywują one zysk na poziomie 18,78 procent rocznie.

Dostarczanie płynności

Cały czas dostarczam płynność za pomocą dwóch protokołów mStable oraz Curve. 

Zanim przyjrzymy się im pokrótce kilka ogólnych uwag na temat farmionych tokenów MTA oraz CRV.

Oba te tokeny charakteryzują się wysoka inflacją. Co w połączeniu z obecnym (moim zdaniem chwilowym) upadkiem narracji o rewolucji DeFi, owocuje bardzo silnymi przecenami tych tokenów. Co znacząco zmniejsza obecne stopy zwrotu. Moje założenia co do ich rozgrywania są następujące. 

Będę ja kumulował do czasu kolejnego silnego impulsu wzrostowego na altach. Mam na myśli impuls zapoczątkowany przez nowe ATH na Bitcoinie, które przyciągnie falę nowych inwestorów na rynek krypto. Którzy ponownie odkryją projekty takie jak MTA czy CRV. I ponownie wróci narracja o tych projektach, jako maszynkach do robienia pieniędzy. Chociaż z biegiem czasu w obu projektach inflacja będzie spadać, to będzie cały czas wysoka. Nie liczę więc na wzrosty wartości obu tokenów razy 100 czy więcej. Ale w obu przypadkach liczę na wyjście czy cenie na poziomie kilku dolarów.

Przyjrzyjmy się im teraz pokrótce mojemu kapitałowi w obu projektach.

mStable

Cały czas dostarczam płynność dla puli 95% mUSD / 5% MTA na Balancerze. Jestem za to wynagradzany przez protokół tokenami MTA. Zwrot z tej inwestycji wynosi obecnie 31,80 procenta rocznie.

Chętnie został był w tej opcji na dłużej, ale najprawdopodobniej niedługo zostanę zmuszony do wyjścia. Trwa właśnie głosowanie społeczności mStable nad wyłączeniem dystrybucji MTA dla tej puli wpłynności. Na razie opcja wyłączenia zdecydowanie wygrywa, a głosowanie kończy się 9 listopada. 

Co zrobię jeśli ta drukarka pieniędzy zostanie wyłączona? Jeszcze nie wiem. Zastanawiam się nad wrzuceniem stable do vaulta w yearn. Albo wykorzystania część kapitało do średnioterminowego inwestowania w projekty. Pożyjemy zobaczymy. Dam znać w kolejnym raporcie.

Curve

Tutaj bez zmian dostarczam płynnośc dla stablecoinów oraz tokenów Bitcoina:

  • W puli cDAI/cUSD mam ulokowany kapitał o wartości 9705 USD, który generuje mi odsetki o wartości ponad 50 procent rocznie
  • W puli renBTC (renBTC/WBTC) ma ulokowany kapitał o wartości ponad 27k USD, który na chwilę obecną generuje trochę ponad 5 procent rocznie

Oprócz tego moje tokeny veCRV (powstałe z zamrożenia na cztery lata tokenów CRV) generują dla mnie zyski a tytułu opłaty administracyjne od dostarczycieli płynności. Na chwilę obecną jest to zysk na poziomie 30 procent rocznie.

Więcej na temat zarabiania na dostarczaniu płynności dowiesz się z tego artykułu. A wiedzę tą w praktyce poznasz w tym webinarze.

Co nas czeka w listopadzie?

Nie mam pojęcia

Poprzedni raport z portfela cały świecił się na zielono. Wzrosty na coinach po kilkadziesiąt procent to była norma. Niektóre z nich zarabiały kilkaset procent w miesiąc. Stąd jego tytuł: Zielono mi.

Gdy opublikowałem raport, mieliśmy już za sobą dwa, trzy dni silnych spadków. Niektórzy czytelnicy prognozowali, że w takim razie kolejny raport najprawdopodobniej powinien być zatytułowany: Czerwono mi.

I tak też się stało. We wrześniu wszystkie projekty w moim hodlerskim portfolio, jak jeden mąż, zanotowały spadek wartości.

Co się wydarzyło w moim portfelu?

Na wyciągu z mojego portfela widzimy obraz przysłowiowej nędzy i rozpaczy. Wszystkie posiadane przeze mnie projekty zanotowały spadek wartości. Zazwyczaj na poziomie kilkudziesięciu procent. Pozytywnym wyjątkiem był Pan Bitcoin, który zanotował spadek poniżej 10 procent swojej wartości. Jego dominująca pozycja w moim portfelu sprawiła, że całościowo w ostatnim miesiącu wartość posiadanego przeze mnie krypto spadła tylko o dwadzieścia kilka procent. Chociaż większość projektów poleciała znacznie niżej. O trzydzieści, czterdzieści czy pięćdziesiąt procent. 

Jeśli śledzisz moje raporty nie od dziś, to nie jest to pierwszy taki przypadek. Będąc na rynku kryptowalut musisz przyzwyczaić się do tego, że są zarówno okresy dynamicznych wzrostów, jak i gwałtownych spadków. Możesz próbować łapać takie lokalne szczyty i dołki, aby optymalizować swoje zyski. Jest to jednak zajęcie niełatwe, czasochłonne i obarczone dużym ładunkiem emocjonalnym. Dlatego większości ludzi (w tym mnie), ono nie wychodzi na dobre. Dlatego nie przejmuję się tą stratą. Nawet w 2017 roku mieliśmy takie tragiczne miesiące. Dalej więc trzymam się swojego hodlerskiego planu.  

Ponieważ żaden projekt nie zanotował wzrostu wartości, to siłą rzeczy w tym wydaniu omówimy jedynie trzech liderów spadków. Oto oni:

  • DMM: Governance (DMG) – który zanotował spadek o ponad 78 procent.  Projekt rodzący się na przełomie czerwca i lipca, który chce pożenić ze sobą świat zdecentralizowanych finansów, z tradycyjnym światem fizycznym. Aby na przykład można było brać pożyczki w stablecoinach pod zastaw fizycznych obiektów, jak na przykład samochodów. Nie do końca jestem przekonany, jak to połączenie z fizycznym światem ma być zdecentralizowane, ale postanowiłem mieć skórę w grze. Na wypadek, gdyby okazał się być the next big thing. 
  • DXdao (DXD) – spadek wartości o ponad 68 procent. Nasz główny wzrostowy bohater poprzedniego miesiąca, kiedy to zanotował wtedy ponad trzy i pół krotny wzrost. We wrześniu przyszedł czas na korektę. Właściwie powrót do stanu sprzed wzrostów. Przypomnę, że jest to działająca po cichu, bez hype’u zdecentralizowana organizacja, która tworzy bądź współtworzy różne ciekawe elementy infrastruktury DeFi. Ostatnio wraz z Loopringiem odpalili system do płatności krypto oparty o drugą warstwę na Ethereum. 
  • Meta (MTA) – spadek wartości w miesiąc o prawie 65 procent. Jest to jeden z tych tokenów, na których oparty jest liquidity mining. Charakteryzują się one między innymi wysoką inflacją. Codziennie do obiegu trafiają nowe wyfarmione coiny, które jeśli nie spotkają się z silnym popytem, to spowodują spadek ceny. W tym miesiącu mStable wprowadziło opcję ich stakowania w module zarządzającym protokołem. Ja je uzyskuje w wyniku dostarczania płynności dla pary mUSD/MTA, co pokazywałem podczas jednego z webinarów. 

Co kupiłem? Co sprzedałem?

W poprzednim miesiącu nie zdecydowałem się na zakupy. I taki też był mój plan na kolejne dwa, trzy miesiące. Jednak te silne spadki oraz darmowe pieniądze, które otrzymałem w wyniku airdropa UNI, sprawiły, że wyłamałem się z mojego planu. Oto trzy zła jakie popełniłem:

Rozegrania short term

Tutaj udało mi się trzymać planu i nie wchodziłem w nic. Przypomnę, że do końca października pracuje na kontrakcie. Co w połączeniu z moimi aktywnościami edukacyjnymi w świecie krypto, sprawia że moje zasoby czasowe, energetyczne i mentalne są mocno eksploatowane. W takich warunkach trudno o podejmowanie trafnych decyzji, dlatego postanowiłem odpuścić na razie temat inwestycji krótkoterminowych. 

Co się dzieje w moim DeFi?

W tym miesiącu nie prowadziłem zbyt dużo operacji w DeFi. Najważniejsze z nich to spłata części zadłużenia. Tak, aby na wypadek krachu na krypto, nie utracić zastawionych przeze mnie Bitcoinów i Etheru. Na początku września umieściłem moje LINKi w yearn finance. W celu osiągnięcia zysku na poziomie 20-30 procent. Zysku wyrażonego we wzroście ilości posiadanych tokenów LINK. Ostatnią rzeczą było podbicie moich odsetek za dostarczanie płynności w protokole Curve. Dwa ostatnie punkty omawiałem podczas wrześniowych webinarów.

W kontekście DeFi warto jeszcze wspomnieć o znaczącym spadku zysków w tym segmencie. Ponieważ zyski te opierają się na dystrybucji tokenów danego protokołu, to wraz ze spadkiem wartości takiego tokenu (a te były znaczne) spada również nasza stopa zwrotu.

A teraz przyjrzyjmy się bardziej szczegółowo poszczególnym obszarom DeFi w moim portfelu. 

Stablecoiny

Zaczynamy od stablecoinów, czyli mojej poduszki finansowej. Jak widzimy, wartość posiadanych i wykorzystywanych przeze mnie stablecoinów wynosi ponad 23 tysiące dolarów. Z czego posiadanych jest o 6,5 tysiąca mniej. Ta różnica, to pożyczka zaciągnięta pod zastaw Bitcoina (w celu emisji DAI) oraz Etheru (AAVE). Pożyczam po to, aby większa ilość kapitału mogła pracować na mój zysk. O czym opowiem w sekcji o dostarczaniu płynności.

Te kilkanaście tysięcy dolarów oraz trzy tysiące dolarów w tokenach złota są moim zabezpieczeniem na wypadek najgorszego. Jeśli rynek krypto by się załamał w razie drugiej fali kryzysu to dysponuje kapitałem w fiatach, stablacoinach i złocie pozwalającym mi na spokojnie to przeczekać. Do okołu dwóch lat. 

Automatyzacja inwestycji TokenSets

Tutaj z mojej strony nie zmieniło sie nic. Nie wchodziłem, ani nie wychodziłem z pozycji w TokenSets. Za to większość z tych pozycji, automatycznie, bez mojego udziału wyszło z krypto do stablecoinów. Sprawdziła się więc moja narracja sprzed miesiąca. Mówiłem wtedy, że tak jak SETy nie partycypowały w całości zysków, tak też przy stratach również znacząco je utną. Większość z nich jest teraz w stablecoinach (bądź ich zlokatyzowanych wersjach). Wkupią się one ponownie w krypto przy kolejnym impulsie wzrostowym. Do tego czasu stanowią stanowią one część mojej rezerwy dolarowej. Bowiem TokneSets to takie stabelcoiny na sterydach. Przybierają one formę krypto podczas ruchów wzrostowych, kiedy to się opłaca. Więc na ich temat w artykule o automatyzacji inwestycji w kryptowaluty. Oraz w najczęściej kupowanym webinarze, na temat TokenSets właśnie.

Emisja DAI

Jeśli chodzi o emisję DAI, to tak jak wspomniałem na wstępie spłaciłem część mojego zadłużenia. Na wszelki wypadek, jakby miał przyjść krach na rynkach finansowych i nie ominął by on krypto, to nie chcę stracić posiadanych i zastawionych przeze mnie Bitcoinów i Etheru.

Akurat DAI emituje pod zastaw stokenizowanego Bitcoina w postaci tokenu WBTC. Cały czas mam tam zastawionie niemal dwa Bitcoiny. Wyemitowałem z nich 5336 DAI. Co daje obecny współczynnik zastawu na poziomie 398,54 procent. Przypominam, że wartość minimalna to 150 procent. Mój bufor bezpieczeństwa to 300 procent. Wtedy Bitcoin może nagle spać w wycenie o połowę, a mój zastaw jest nadal bezpieczny.

Lokaty i pożyczki

AAVE

WalorIlośćWartość USDAktualne APY %
ETH15,025090,820,85
MKR0,5261,390,04
SNX442,311659,178,45

W porównaniu z poprzednim miesiącem, w zestawieniu nie widzimy już lokaty w LINK. Token ten trafił do yearna (opowiem o tym zaraz). Zamiast tego na lokacie wylądowało 15 ETH (przeniesione z Compound). Jego rolą jest zabezpieczenie pożyczki w DAI o wartości 1030 dolarów. Moja obecna wykorzystana zdolność pożyczkowa to zaledwie 25 procent.

Warto też zwrócić uwagę na cały czas stosunkowe wysokie oprocentowanie lokaty SNX. W ciągu miesiąca przybyło mi tutaj prawie 10 tokenów.

Szczegóły na temat zakładania lokat i korzystania z pożyczek w AAVE poznasz z zapisu webinaru: AAVE! Zdecentralizowane lokaty, pożyczki i coś extra!​.

Compound

WalorIlośćWartość USDAktualne APY %
ZRX993,55355,411,58 + 1,32

Na Compoundzie nie mam już obecnie żadnych pożyczek. Na lokatach został już wyłącznie ZRX, który wraz z dystrybucją tokenów COMP wyciąga około 3 procent rocznie.

Jak zakładać lokaty i korzystać z pożyczek w Compound dowiesz się z webinaru: Compound Finance. Zdecentralizowane lokaty i pożyczki na blockchainie. A to, jak optymalizować sobie tam swój zysk, było tematem webinaru DeFi dla zaawansowanych, część 2 (Maksymalizacja zysku na Compound)

Yearn Finance

WalorIlośćWartość USDAktualne APY %
aLINK564,305112,590,06

Otwarty na początku września Vault w yearn finance. Opiera się on na tokenach LINK umieszczonych na lokacie w AAVE. Strategia ta zakłada przyrost ilości posiadanych przez nas tokenów aLINK. Które to z kolei generują dla nas przyrost posiadanych tokenów źródłowych LINK.

Wyliczone aktualne APY, na podstawie trzech ostatnich dni, wynosi nędzne 0,06 procent rocznie. Przypomnijmy jednak, że skuteczność tej strategii w dużej mierze zależy od wzrostu wartości LINK. Bo wtedy pod ich zastaw można wziąć więcej pożyczki w stablecoinach, które potem będziemy farmić w innych protokołach. Od rozpoczęcia działalności Vaulta średnie APY wynosi nadal ponad 20 procent.

Zainteresowanych jak to zrobić odsyłam do zapisu z webinaru: YFI – yearn finance – optymalizacja zysków z DeFi

Dostarczanie płynności

Na koniec najciekawszy temat w którym najwięcej się działo. 

Po pierwsze, niezależnie ode mnie, znacząco spadły zyski z tego typu działalności. Wynika to z dużej przeceny tokenów, które dostawaliśmy jako wynagrodzenia za dostarczanie płynności. W moim przypadku są to tokeny MTA i CRV.

Po drugie, zależne ode mnie, zacząłem partycypować w zyskach całego protokołu Curve i oraz zwiększyłem dwu i półkrotnie  swój zysk wypracowywany na dostarczaniu płynności. Który i tak jest jednak znacząco niższy w wyniku obsunięcia się ceny tokenu CRV.

mStable i Balancer

Tutaj nic się nie zmieniło. Poza stopą zwrotu. Która w wyniku spadku wartości tokenów MTA zmniejszyła się z 76 procent do 30 procent rocznie. Cały czas mój kapitał pracuje w puli 95% mUSD / 5% MTA.

O tym, jak dostarczać płynność dla mStable, za pośrednictwem Balancera, dowiesz się z zapisu webinaru: Lokaty DeFi – mStable – ponad 20 procent rocznie

Curve

Tutaj działo się najwięcej. Zdecydował się na zakup sporej ilości tokenów CRV, aby dzięki nim:

  • móc partycypować w zyskach całego protokołu (aktualne APY na poziomie ponad 70 procent)
  • Zwiększyć swój zysk z dostarczania płynności o 250 procent, wykorzystując wbudowany w protokół mechanizm boostu. 

Aby osiągnąć oba te cele, należało zamrozić odpowiednią ilość tokenów CRV na odpowiednią ilość czasu. Każdy token CRV zamrożony na rok czasu daje nam 0,25 tokenu veCRV. A token veCRV pozwala nam głosować nad decyzjami w protokole (co oczywiście nikogo nie obchodzi) oraz zarabiać na dwóch wyżej wspomnianych punktach. Gdy ten sam token CRV zamrozimy na 4 lata, to otrzymamy 1 token veCRV. A ponieważ w świecie DeFi zamrożenie środków na rok i na 4 lata niosą za sobą niemal takie samo ryzyko, to zdecydowałem się na ten dłuższy wariant. Dzięki temu potrzebuje mniej tokenów CRV do tego samego efektu. Co sprawia że moja intestycja jest kapitałowo mniejsza. Potrzebuje więc mniej czasu, aby odzyskać zainwestowany kapitał i wyjść na swoje. 

Moje aktualne stopy zwrotu to:

  1. 50 procent rocznie na puli płynności Compound (cUSD, cDAI). Normalny człowiek z ulicy, bez wykorzystani wspomianego boosta, zarabia obecnie 20 procent rocznie
  2. 16 procent rocznie w puli ren (tenBC, WBT). Bez boosta zysk wynosi 6,5 procenta

Jak widzimy moje stopy zwrotu, pomimo boosta 250 procent, są znacznie mniejsze niż miesiąc temu. Wynika to z dwóch czynników. Po pierwsze więcej kapitał znajduje się w protokole. A tym samym przypada mniej tokenów CRV na jednego dolara dostarczonej płynności. Po drugie, tak jak już wspomniałem, wycena tokenu CRV jest znacząco niższa niż przed miesiące. Ale nikt nie każe nam tych tokenów sprzedawać teraz. Ja czekam z tym na lepsze czasy. 

Więcej o działaniu tokenów CRV i veCRV, zarabianiu na zyskach protokołu Curve, dostarczaniu płynności i zwiększaniu z tego swojego zysku dowiesz się z webinaru: Zarabianie na dostarczaniu płynności cz. 2 (Curve, Balancer, UNI)

Co nasz czeka w październiku?

Nie wiem

Ale za to chętnie się dowiem, jak Ty i Twój portfel poradziliście sobie we wrześniu. Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzu.

Za nami miesiąc bardzo dynamicznych wzrostów. Wśród posiadanych przeze mnie projektów:

  • 1 wzrósł o ponad 300 procent
  • 2 zanotowały wzrosty o ponad 200 procent
  • Kolejne 5 co najmniej podwoiło swoją wartość wzrastając o ponad 100 procent
  • Kolejne 11 projektów wzrosło o więcej niż 50 procent

Patrząc z drugiej strony dwa rodzynki zanotowały spadki. Do tego przerzuciłem mój kapitał w DeFi do tych projektów, gdzie yield farming jest bardziej opłacalny. Osiągając roczne stopy wzrostu na poziomach powyżej 100 procent. 

Zapraszam do sierpniowego raportu z portfela.

Co się wydarzyło w moim portfelu?

Rzut okiem na całościowe wyniki mojego portfolio za sierpień nie pozostawia wątpliwości, że był to bardzo dobry miesiąc. Najprawdopodobniej najlepszy w ponad rocznej historii publikowania przeze mnie tych podsumowań. Niemal wszystko projekty zanotowały godne wzrosty. Zazwyczaj co najmniej dwucyfrowe. Wyjątkiem są dwa spadające rodzynki, od opisania których zaczniemy to podsumowanie: 

  • DIGITEX FUTURES (DGTX) – spadek wartości o prawie 35 procent. Projekt którego celem jest stworzenie opartej o blockchain giełdy kontraktów terminowych, w których handel odbywa się bezpośrednio z naszego portfela. Nie śledzę na bieżąco postępów w tym projekcie, więc nie mam nic więcej do dodania na jego temat. Opisze może jednak w jaki sposób znalazł się on w moim portfolio. Bowiem nie powinien. Zakupiłem go już ponad półtora roku temu. Był to wtedy fatalny czas na rynku krypto. Od miesięcy mieliśmy same spadki. Z nielicznymi wyjątkami. Jednym z nich był właśnie DGTX, który notował silne wzrostu. Nie omieszkiwał mnie o tym informować jeden z moim znajomych (pozdrawiam Cię Pawle). Miał on na tym tokenie pozycję, na której wtedy godnie zarabiał. Ja jego uwagi kwitowałem, super fajnie, ale ja nie kupuje teraz altów. Mam swój plan i się go trzymam. Mieliśmy parę takich rozmów, aż w końcu się złamałem, i stwierdziłem że wejdę. Nie muszę chyba dodawać, że było to tuż przed szczytami cen DGTX? Jest to jedna z moich sprawdzonych strategii na to, jak tracić pieniądze na krypto. Nie polecam. 
  • pNetwork (PNT) – który zanotował spadek o prawie 18 procent. Jest to jeden z moich lipcowych nabytków. Projekt z trendu przenoszenia assetów pomiędzy blockchainami. Z założeniem, aby długoterminowo robić to w sposób zdecentralizowany i nie wymagający zaufania. Inne projekty z tego trendu, które mam w portfelu zanotowały w sierpniu solidne wzrosty (REN o 187 procent, KEEP o 94 procent). Myślę więc że i dla PNT również przyjdą bardziej bycze czasy. 

To teraz pora na naszych trzech liderów wzrostów. W tym miesiącu trzeba było wzrosnąć o ponad 200 procent aby znaleźć się na naszym podium. O to trzy projekty, którym się to udało:

  • DXdao (DXD) – miesięczny wzrost wartości o ponad 354 procent. Jeden z moim lipcowych nabytków. Próba znalezienie fundamentalnie mocnego projektu związanego z DeFi, o jeszcze małej kapitalizacji rynkowej. Pomimo silnych wzrostów kapitalizacja cały czas jest mała (poniżej 60 mln USD), a projekt nie przebił się jeszcze na pierwsze strony kryptowalutowych serwisów czy na największje giełdy. Tutaj jest jeszcze duży potencjał. 
  • Aragon (ANT) – miesięczy wzrost wartości o ponad 212 procent. Jeden z projektów z poprzedniej epoki. Z ery boomu na ICO w 2017 roku. Jego głównym celem jest stworzenie infrastruktury do zdecentralizowanego zarządzania instytucjami. Projekt przez te wszystkie lata cały czas rozwijany i dostarczający wartość. Znalazł się wśród liderów wzrostów także w czerwcu, ale z dużo słabszym wynikiem (27 procent). Wspomniałem wtedy, że jest to projekt niedoceniany przez krypto społeczność. Od tego czasu mamy nowe ATH, ale odnoszę wrażenie, że cały czas nie jest to popularny token, nie mieszczący się jeszcze w głównym nurcie DeFi hypu.
  • Balancer (BAL) – drugi projekt który zanotował ponad 212 procentowe wzrostu. Wpisuje się w charakterystykę typowego bohatera wzrostów ostatnich tygodniu. Jest to projekt z trendu DeFi, gdzie mamy do czynienia z yield farmingiem. Balancer pozwala na tworzenie pul płynności wielu tokenów. I wybrane z nich wynagradza dystrybucją swojego tokenu BAL. To właśnie dlatego mam tego tokenu więcej niż miesiąc temu. Balancer będzie bohaterem jednego z naszych wrześniowych, darmowych webinarów.

Co kupiłem? Co sprzedałem?

Tutaj nie działo się za dużo. Miesiąc temu zrobiłem spore zakupy. I uznałem, że na jakiś czas wystarczy. Jak wygląda mój stojący za tą decyzją tok rozumowania?

Po pierwsze, posiadane obecnie przeze mnie worki krypto są mocne. Część z nich pozwoliła już teraz godnie zarobić razy kilkadziesiąt (LINK, NMR czy OCEAN). Większość z nich ma duży potencjał do dalszych wzrostów. Jeśli sprawdzi się moje (i nie tylko moje) założenie, że właśnie zaczynamy nową hosse na rynku krypto, to ja będę szczęśliwy nawet jeśli nie dokupię już nawet pojedynczego coina.

Z drugiej strony zawsze trzeba mieć świadomość, że można nie mieć racji. W przypadku hossy na krypto cały czas mamy z tyłu głowy pytania związane z makroekonomią i jej wpływem na krypto. Czy będzie druga fala COVID-19 i kolejne lockdowny? Czy czeka nas krach na napompowanych bardziej niż shitcoiny w 2017 rynkach akcji? Jak wtedy zachowa się  Bitcoin i pozostałe krypto?

Jeżeli bym się mylił, to chcę sobie stworzyć kilkunastomiesięczny margines błędu.  Kilkunasto miesięczną poduszkę finansową we fiatach. Stąd też całkiem spora ilość stablecoinów i ich wykorzystanie w yield farmingu. Stąd też od miesiąca pracuje jako programista na trzy miesięcznym kontrakcie. Po jego zakończeniu za dwa miesiące chcę mieć sytuację, pozwalającą mi godnie żyć, bez potrzeby pracy zarobkowej, nawet jeśli okaże się, że jestem w błędzie jeśli chodzi o dalsze wzrosty na krypto.

Stąd więc tylko symboliczne zakupy. Podczas webinaru o Synthetix dokonaliśmy zakupu dwóch indeksów z tej platformy:

  • sDEFI – indeks wiodących projektów trendu DeFi. W jego skład wchodzą między innymi COMP, BAL czy LEND.
  • sCEX – indeks tokenów największych zcentralizowanych giełd krypto. Takich jak BNB, CRO czy FTX

Co do zakupu sDEFI założenie jest proste. Chce czerpać profity z tego silnego trendu wzrostowego, ale nie znam się, zarobiony jestem, nie wiem, które projekt powinienem wybrać. Więc wybieram koszyk z mocnymi liderami tego trendu. Jak na razie założenie słuszne, bowiem w trochę ponad 3 tygodnie od zakupu zanotowaliśmy wzrost o 67 procent.

Założenie co do zakupu sCEX jest następujące. Jeśli wchodzimy w nową hossę na rynku, to z miesiąca na miesiąc, z tygodnia na tydzień, na rynek krypto będzie wchodziło coraz więcej osób. Będą oni wchodzić przez giełdy scentralizowane, więc można się spodziewać wzrostów na ich tokenach. Jak na razie to założenie jest na wyrost. Tutaj w ciągu tych ponad trzech tygodni mam tylko nędzne 2 procent wzrostu.

Więcej o obu indeksach dowiesz się z tego artykułu: Jak zainwestować w DeFi bez konieczności wybierania poszczególnych projektów.

Rozegrania short term

Brak. I w najbliższych dwóch miesiącach na takie się nie zanosi. Pracując zawodowo mam zbyt mało czasu na ciągłą obecność na rynku. 

Co się dzieje w moim DeFi?

Tutaj wydarzyło się sporo. Już miesiąc temu wypłaciłem część środków z Compound. W sierpniu zlikwidowałem całą swoją pozycję yield farmingu w Compoundzie. A uwolniony kapitał wykorzystuje do generowania rocznych zysków na poziomie kilkudziesięciu procent w innych projektach. A więc po kolei, tradycyjne przegląd przez różne aspekty DeFi.

Stablecoiny

Zaczynamy od stablecoinów. Ich łączna wartość to prawie 18 tysięcy dolarów. Z czego zdecydowana większość to stablecoin dolara. Oprócz tego niemal 3,5 tysiąca w stablecoinach złota oraz srebra. 

Zdecydowana większość tego kapitału jest zatrudniona w DeFi do generowania dodatkowego przychodu. Co opiszę w kolejnych sekcjach. Widzimy, że znacząco zmalała ilość posiadanych przeze mnie DAI. Głównie na korzyść mUSD. Wynika to z faktu, że na mUSD można godnie zarobić. O czym opowiem w sekcji o dostarczaniu płynności.

Jeśli o surowce chodzi to nic spektakularnego się nie działo. Złoto zanotowało lekkie spadki. Srebro silne wzrostu, ale mam go śmiesznie małą ilość, więc nie wpłynęło to specjalnie za grubość mojego portfela.

Automatyzacja inwestycji TokenSets

Automatyzacje, jak to automatyzacje. Działy się same, nic w tym kierunku nie robiłem. Zazwyczaj były to wzrosty słabsze na czystych BTC czy zwłaszcza ETH. Ale założenie jest takie, że tak jak token nie konsumuje całego wzrostu, tak też nie uczestnicy w całości spadków, więc długoterminowo ma potencjał być bardziej skuteczny od hodlingu. A na pewno jest bardziej zyskowny od leżących odłogiem fiatów. Dlatego tez czasami nazywam tokensety jako stablecoiny na sterydach. Bo jak mamy wzrosty, to mamy ekspozycję do krypto i korzystamy z cześci tych wzrostów. W razie spadków, w miarę szybko wracamy do stablecoina. Już dobrych parę miesięcy temu napisałem szczegółowy artykuł na temat TokenSets, do którego lektury serdecznie Cię zapraszam

Emisja DAI

Tutaj nie zminiło się nic. Ani nie dopłaciłem depozytu, ani nie dodrukowałem DAI. Cały czas mam więc dług o wartości 6005,45 DAI podparty zastawem z 1,97 BTC (o wartości 23945,56 USD). Co daje bardzo bezpieczny współczynnik zastawu na poziomie 398%. Nie jest to być może najbardziej optymalna forma wykorzystania kapitału. Ale jak najbardziej bezpieczne. Te pożyczone 6k pracuje w yield farmingu. 

Yield farming na Compound

Tu za to zmieniło się bardzo wiele.

Ja sam zamknąłem w ogóle swoją pozycję yield farmingową. DAI wspierane dźwignią USDC przestało być tak opłacalne. Musiałbym przebudować swoją pozycją na USDC wspierane DAI bądź DAI wspierane DAI (co okazało się być możliwe poprzez Instadapp, dzięki dla jednego z moich widzów za podpowiedzenie tej opcji w trakcie jednego z liveów). Przebudowywanie takich pozycji jest jednak bardzo kosztowne. Przy wysokich cenach gazu może kosztować nie tylko dziesiątki, ale wręcz setki dolarów. Co przy mojej puli kilku tysięcy dolarów jest znaczącym procentem. Dlatego zrezygnowałem z Compoundu na rzecz opcji, gdzie nie tylko jest obecnie większa stopa zwrotu. Ale także gdzie wyjście z inwestycji jest mniej kosztowne pod kątem spożycia gazu. O tym opowiem w dziale dostarczanie płynności.

Wartym wspomnienia jest jeszcze fakt, że społeczność ostatnio przegłosowało spowolnienie emisji i dystrybucji tokenów COMP. Co jest motywowane chęcią zniechęcenia spekulantów, bowiem większość tokenów trafia na giełdy, zamiast brać udział w procesie zarządzania protokołem.

Lokaty i pożyczki

Cały czas mam aktywne lokaty i pożyczki w DAI. Oto jak to w skrócie wygląda:

AAVE

WalorIlośćWartośćAktualne APY%
LINK565,719000,600,2
MKR0,506349,080
SNX433,1229969,33

Pod co mam zaciągnięte 1030 DAI pożyczki. Co sprawia że wykorzystuje swój limit kredytowy w 16,1 procentach. Co sprawia, że mogę spać spokojnie, nawet jak posiadane przeze mnie walory spadną o 75%. Co z drugiej strony nie jest najefektywniejszą formą wykorzystania kapitału.

Compound

WalorIlośćWartośćAktualne APY%
ETH157055,030,21 + 0,55
ZRX991,67604,331,92 + 2,45

Pod zastaw czego wzięte jest 1571 DAI pożyczki. Co stanowi 28 procent limitu. Oprocentowanie pożyczki wynosi 4,43 procent, a wartość otrzymywanych za to tokenów COMP stanowi rocznie 7,45 procent, więc jest to pożyczka ujemnie oprocentowana.

Dostarczanie płynności

Najciekawszy rozdział.

mStable i Balancer

Przede wszystkim przetasowania w mStable. Moja dotychczasowa pula płynności 20% mUSD / 80% MTA przestała być dotowana tokenami MTA. Dlatego musiałem przesiąść się na inną pulę: 95% mUSD / 5% MTA. Umieściłem tam trochę ponad 9k USD kapitału, z którego aktualna stopa zwrotu to 76 procent w formie tokenów MTA. Oraz dodatkowe tokeny BAL, ponieważ pula płynności znajduje się w protokole Balancer. To właśnie ten fakt sprawił, że w ciągu miesiąca przybyło mi ponad 11 tokenów BAL o łącznej wartości ponad 350 USD.

Curve

Druga opcja to dostarczanie płynności w ramach protokołu Curve. Jest to protokół, którego algorytm wyliczania proporcji tokenów w koszyku jest optymalny dla tokenów o mniej więcej tej samej wartości. Takich jak stablecoiny czy różne tokeny Bitcoina na Ethereum.

W ostatnich tygodnia projekt ten, poszedł za modą DeFi i wyemitował swój token CRV, którym wynagradza osoby dostarczające w jego ramach płynność. Dzięki temu można osiągać tam roczne zwroty na poziomie kilkudziesięciu czy nawet kilkuset procent rocznie.

Ja mam swoje udziały w dwóch pulach:

  • Pula Compoundu – cDAI i cUSDC – gdzie mam umieszczony kapitał o wartości 9705 dolarów. Wypracowywuje on dla mnie obecnie ponad 150 procent zysku rocznie
  • Pula renBTC – renBTC i WBTC – gdzie umieściłem 1,97 BTC o wartości 23372,57 USD. Wypracowuje ona dla mnie aktualnie zysk o wartości 89% procent rocznie.

Jak z tego korzystać?

Dostarczanie płynności dla MTA i mUSD pokazełem podczas webinaru na temat mStable parę tygodni temu. 

Curve będzie bohaterem jednego z wrześniowych webinarów. Tutaj możesz się na nie zapisać. Za darmo.

Co będę robił z zyskami?

Zyski z tych opcji są naprawdę godziwe. Pamiętajmy jednak, że zależą głównie od ceny tokenu, jakim jesteśmy wynagradzani. Tak więc póki mamy wzrostu, jest dobrze. Ja w ostatnim tygodniu na dwóch opisanych rozwiązaniach, z przedstawionym kapitałem, zarobiłem równowartość zbliżoną do 1k USD. Jednak wiadomo, że będą też słabsze okresy, gdzie może ten tysiąc uda się zarobić w ciągu całego miesiąca.

Większość z tego kapitału będę przeznaczał na swój komfort psychiczny i budowanie braku konieczności sprzedawania swego czasu na pieniądze. Będę więc regularnie sprzedawał otrzymywane tokeny. I tutaj są dwa kroki. Pierwsze to claim tokenów – otrzymanie ich na wallet. Drugi to ich sprzedaż. Pierwsze będe robił w okresie niskich opłat transakcyjnych na Ethereum. Drugi przy wysokich cenach (które zazwyczaj oznaczają też wysokie opłaty transakcyjne). Korzystanie z DEXów będzie wtedy słabo opłacalne. Najprawdopodobniej przeproszę się trochę z CEXami, na które będę przelewał sclaimowane tokeny w okresie niskich opłat transakcyjnych. Aby potem sprzedać przy wysokich cenach. 

Co nas czeka we wrześniu?

Nie wiem.

Jak wyglądają wyniki Twojego portfolio w sierpniu? Podziel się swoimi odczuciami z rynku w komentarzu.