Raport z portfela

Raport z portfela za sierpień był zielony. Coiny rosły po kilkadziesiąt, a niektóre nawet po kilkaset procent. We wrześniu królował za to kolor czerwony. Oraz spadki. W październiku na obrazie mojego portfela nadal przeważa farba czerwona, ale jego wartość zanotowała kilkunasto procentowy wzrost.

Co się wydarzyło w moim portfelu?

Jak widzimy na załączonym obrazku większość pozycji na liście zanotowało spadki i świeci się na czerwono. Pomimo tego ogólna wartość mojego portfela wzrosła o prawie 13 procent. 

Skąd ten wzrost, skoro większość spada?

Wynika on z konstrukcji portfela. Jego podstawą jest Bitcoin, który na chwilę obecną stanowi ponad 60 procent wartości portfela. Jego wzrost o jedną czwartą wartości jest motorem napędowym zyskowności mojego portfela w październiku. Pomogły w tym też wzrostu na części altów, w których mam większe pozycje (LINK, OCEAN czy ETH).

Przypomnę w tym miejscu naczelne zasady przyświecające konstrukcji mojego portfela. 

  • Po pierwsze Bitcoin. Jego kupowałem przez dłuższy czas bez względu na aktualną cenę
  • Przez pewien czas systematycznie kupowałem też ETH, który również ma u mnie specjalne zasady
  • Wszystkie pozostałe alty to jednorazowy zakup. Mój standardowy ticket w alty to 250 USD / 1000 PLN.

Założenie jest takie, że Bitcoin i Ethereum zapewnią mi przyzwoity średni zysk na poziomie x10. Jeśli chodzi natomiast o alty, to niektóre wypracują zysk x100 (obecnie najbliżej są LINK czy OCEAN na poziomach zysku w okolicach razy 20). Oczywiście część z zakupionych altów straci na wartości. Niektóre mogą się wręcz okazać shitami zmierzającymi do zera. To jest wliczone w koszta. Nie da się zrobić samych dobrych inwestycji. 

Przejdźmy teraz do tradycyjnych podsumowań liderów wzrostów i spadków.

Zacznijmy od tych świecących się na zielono:

  • Ocean Protocol (OCEAN) – który zanotował wzrost wartości o ponad 35 procent. Jeden z moich zakładów na trend pod tytułem decentralizacja dostępu do danych. Postęp naukowy i technologiczny mógłby być znacznie szybszy i tańszy, gdyby nie silosy danych w rękach poszczególnych korporacji. Pilnują one tych stosów jak oka w głowie, bo na nich opierają się ich modele biznesowe i przewaga konkurencyjna. OCEAN chce zmienić motywacje ekonomiczne, aby udostępnianie takich danych było opłacalne dla poszczególnych jednostek jak i całego społeczeństwo. Ostatnio mieliśmy premierę trzeciej wersji protokołu. Jedna niech ta cyferka nas nie myli, projekt jest nadal na bardzo wczesnym etapie rozwoju
  • Bitcoin (BTC) – który zanotował wzrost wartości o ponad 26 procent. Nasz król kryptowalut chyba po raz pierwszy ląduje w zestawieniu liderów wzrostów. Czyżba narracja o Bitcoinie jako bezpiecznej przystani w niepewnych czasach zaczęło się sprawdzać nie tylko na rynku krypto? Ruchy taki graczy jak jak Paul Tudor Jones, Microstrategy czy Square wydają się to potwierdzać.
  • Digitex Futures (DGTX) – który zanotował wzrost wartości o 20 procent. Ten projekt, to platforma handlowa dla kontraktów terminowych na BTC, ETH i XRP. 

A teraz pora na krótkie omówienie liderów spadków:

  • Meta (MTA) – który zanotował miesięczny spadek wartości o 70 procent. Jeden z tokenów do farmienia z sektora DeFi. Jak każdy farmiony długoterminowo token charakteryzuje się dużą inflacją. Do tego inwestorzy i zespół zyskali możliwość sprzedaży części z posiadanych przez siebie tokenów. Jak dodamy do tego ogólny upadek sentymentu na rynku do sektora DeFi, to nie ma czemu się dziwić. Niewielka ilość z posiadanych przeze mnie tokenów MTA została zakupiona po to, aby je farmić poprzez dostarczanie płynności dla pary mUSD/MTA na Balancerze. Więcej o moim podejściu do farmienia meta przeczytasz w sekcji na temat DeFi.
  • Keep Network (KEEP) – który zanotował spadek o niemal 70 procent. Projekt odpowiedzialny na system do zdecentralizowanego i niewymagającego zaufania przenoszenia Bitcoina na blockchain Ethereum. W ostatnich tygodniach mieliśmy zakończone sukcesem drugie podejście do uruchomienia systemu. Projekt się rozwija, a przyczynę tak dużych spadków można upatrywać w bardzo małym procencie tokenów znajdujących się w obiegu (poniżej 2 procent), co ponownie wiąże się z wysoką inflacją w przyszłości.
  • Yearn Finance (YFI) – spadek wartości niemal o 50 procent. Sztandarowy okręt wzrostów na DeFi podczas letniej hossy. Dla wielu projekt ten już się skończył. Ja cały czas wykorzystuje go do generowania zysków z DeFi oraz z optymizmem spoglądam w przyszłość.  

Co kupiłem? Co sprzedałem?

W październiku zrobiłem mikro zakupy. Jeśli miałbym je podsumować jednym zdaniem, to było to zajęcie pozycji w obiecującym trendzie drugich warstw dla Ethereum. Zakupiłem trzy projekty z tego nurtu: OMG, Loopring (LRC) oraz xDAI (STAKE). Oprócz tego w moim portfolio od dłuższego czasu znajduje się MATIC. W tym obszarze sporo się dzieje, jak tylko na mainnecie pojawią się rozwiązania oferujące obsługę smart contractów i powstaną wersję protokołów DeFi z mega niskimi opłatami transakcyjnymi i działające natychmiast to rozpocznie się eldorado na tego typu projektach. Ze szczególną uwagą przyglądam się też takim jeszcze nie stokenizowanym projektom jak zksync czy optimistic.

Więcej na temat rozwiązań drugiej warstwy: czym to jest, po co nam to i jak to działa dowiesz się z poniższego odcinka Tygodnika Kryptowalutowego:

Rozegrania short term

W tej chwili nie mam żadnych otwartych ani zaplanowanych. 

Co się dzieje w moim DeFi?

Dzieję się nuda. W tym obszarze wszystko leży i pracuje dokładnie tam gdzie miesiąc temu. Przyjrzyjmy się jednak jak to wygląda w poszczególnych obszarach.

Stablecoiny

Cały czas mam wartość zbliżoną do 23k dolarów przechowywaną w stablecoina. Głównie są to stablecoiny dolara (DAI, mUSD). Kapitał ten jest wykorzystywany do generowania dodatkowego zysku poprzez dostarczanie płynności w mStable oraz Curve.

Kilka tysięcy dolarów znajduje się też w tokenach surowców. W zdecydowanej większości są to tokeny złota. Posiadam trzy różne tokeny złota, jednak cena każdego z nich zmieniała się trochę inaczej. Wynika to z tego, że każdy z nich ma swój własny rynek i swoją własną płynność. Im płytszy jest rynek, tym większe prawdopodobieństwo odchyleń cenowych tokenu od waloru źródłowego. Więcej na ten temat dowiesz sie z artykułu na temat złota na blockchainie.

Automatyzacja inwestycji w TokenSets

Większość automatycznych strategii inwestycyjnych z TokenSets przyniosła w tym miesiącu zysku. Całość kapitału tam umieszczona przybrała na wartości prawie 8 procent.

Emisja DAI

Także tutaj nie dokonywałem żadnych nowych działań. Ponieważ wartość zastawionego przeze mnie Bitcoina wzrasta, cały czas zwiększa się mój współczynnik zastawu. Z zastawionych 1,995 WBTC o wartości 26958,43 USD mam do spłaty 5351,16 DAI długu. Co daje współczynnik zastawu na poziomie ponad 500 procent. Przypomnimy, że minimalny próg zastawy to 150 procent. Mój bufor bezpieczeństwa, to pozwolenie na spadek waloru o 50 procent, więc z współczynnikiem zastawy na poziomie 300 procent śpię bezpiecznie. Mam więc potencjał do drukowania kilku tysięcy DAI.

Lokaty i pożyczki

Tutaj też nie zmieniło się nic, po za cenami zastawionych walorów. Podsumujmy więc to szybciutko.

Na Compoundzie mam zastawione 994,81 tokenów ZRX o wartości 322,23 USD. Kapitał ten wypracowuje odsetki na poziomie delikatnie większym niż 2 procent rocznie.

Z kolei na AAVE na lokacie mam trzy coiny:

  • 15,02 Etheru o wartości 5632,66 USD oprocentowane obecnie na 0,44 procenta
  • 0,5 MKR o wartości 259,53 USD oprocentowane obecnie na 0,22 procenta
  • 443 tokeny SNX o wartości 1228,96 USD oprocentowane obecnie na 1,3 procenta

Pod ten kapitał mam zaciągnięta pożyczkę o wartości 1037,22 DAI. Wykorzystuje w ten sposób 21,4 procent swoje zdolności pożyczkowej na AAVE.

Na yearn finance mam vault tla tokenów aLINK (token LINK umieszczony na lokacie AAVE). Znajduje się tam obecnie 566,85 tokenów aLINK o wartości 5963,26 USD. Wypracowywują one zysk na poziomie 18,78 procent rocznie.

Dostarczanie płynności

Cały czas dostarczam płynność za pomocą dwóch protokołów mStable oraz Curve. 

Zanim przyjrzymy się im pokrótce kilka ogólnych uwag na temat farmionych tokenów MTA oraz CRV.

Oba te tokeny charakteryzują się wysoka inflacją. Co w połączeniu z obecnym (moim zdaniem chwilowym) upadkiem narracji o rewolucji DeFi, owocuje bardzo silnymi przecenami tych tokenów. Co znacząco zmniejsza obecne stopy zwrotu. Moje założenia co do ich rozgrywania są następujące. 

Będę ja kumulował do czasu kolejnego silnego impulsu wzrostowego na altach. Mam na myśli impuls zapoczątkowany przez nowe ATH na Bitcoinie, które przyciągnie falę nowych inwestorów na rynek krypto. Którzy ponownie odkryją projekty takie jak MTA czy CRV. I ponownie wróci narracja o tych projektach, jako maszynkach do robienia pieniędzy. Chociaż z biegiem czasu w obu projektach inflacja będzie spadać, to będzie cały czas wysoka. Nie liczę więc na wzrosty wartości obu tokenów razy 100 czy więcej. Ale w obu przypadkach liczę na wyjście czy cenie na poziomie kilku dolarów.

Przyjrzyjmy się im teraz pokrótce mojemu kapitałowi w obu projektach.

mStable

Cały czas dostarczam płynność dla puli 95% mUSD / 5% MTA na Balancerze. Jestem za to wynagradzany przez protokół tokenami MTA. Zwrot z tej inwestycji wynosi obecnie 31,80 procenta rocznie.

Chętnie został był w tej opcji na dłużej, ale najprawdopodobniej niedługo zostanę zmuszony do wyjścia. Trwa właśnie głosowanie społeczności mStable nad wyłączeniem dystrybucji MTA dla tej puli wpłynności. Na razie opcja wyłączenia zdecydowanie wygrywa, a głosowanie kończy się 9 listopada. 

Co zrobię jeśli ta drukarka pieniędzy zostanie wyłączona? Jeszcze nie wiem. Zastanawiam się nad wrzuceniem stable do vaulta w yearn. Albo wykorzystania część kapitało do średnioterminowego inwestowania w projekty. Pożyjemy zobaczymy. Dam znać w kolejnym raporcie.

Curve

Tutaj bez zmian dostarczam płynnośc dla stablecoinów oraz tokenów Bitcoina:

  • W puli cDAI/cUSD mam ulokowany kapitał o wartości 9705 USD, który generuje mi odsetki o wartości ponad 50 procent rocznie
  • W puli renBTC (renBTC/WBTC) ma ulokowany kapitał o wartości ponad 27k USD, który na chwilę obecną generuje trochę ponad 5 procent rocznie

Oprócz tego moje tokeny veCRV (powstałe z zamrożenia na cztery lata tokenów CRV) generują dla mnie zyski a tytułu opłaty administracyjne od dostarczycieli płynności. Na chwilę obecną jest to zysk na poziomie 30 procent rocznie.

Więcej na temat zarabiania na dostarczaniu płynności dowiesz się z tego artykułu. A wiedzę tą w praktyce poznasz w tym webinarze.

Co nas czeka w listopadzie?

Nie mam pojęcia

Poprzedni raport z portfela cały świecił się na zielono. Wzrosty na coinach po kilkadziesiąt procent to była norma. Niektóre z nich zarabiały kilkaset procent w miesiąc. Stąd jego tytuł: Zielono mi.

Gdy opublikowałem raport, mieliśmy już za sobą dwa, trzy dni silnych spadków. Niektórzy czytelnicy prognozowali, że w takim razie kolejny raport najprawdopodobniej powinien być zatytułowany: Czerwono mi.

I tak też się stało. We wrześniu wszystkie projekty w moim hodlerskim portfolio, jak jeden mąż, zanotowały spadek wartości.

Co się wydarzyło w moim portfelu?

Na wyciągu z mojego portfela widzimy obraz przysłowiowej nędzy i rozpaczy. Wszystkie posiadane przeze mnie projekty zanotowały spadek wartości. Zazwyczaj na poziomie kilkudziesięciu procent. Pozytywnym wyjątkiem był Pan Bitcoin, który zanotował spadek poniżej 10 procent swojej wartości. Jego dominująca pozycja w moim portfelu sprawiła, że całościowo w ostatnim miesiącu wartość posiadanego przeze mnie krypto spadła tylko o dwadzieścia kilka procent. Chociaż większość projektów poleciała znacznie niżej. O trzydzieści, czterdzieści czy pięćdziesiąt procent. 

Jeśli śledzisz moje raporty nie od dziś, to nie jest to pierwszy taki przypadek. Będąc na rynku kryptowalut musisz przyzwyczaić się do tego, że są zarówno okresy dynamicznych wzrostów, jak i gwałtownych spadków. Możesz próbować łapać takie lokalne szczyty i dołki, aby optymalizować swoje zyski. Jest to jednak zajęcie niełatwe, czasochłonne i obarczone dużym ładunkiem emocjonalnym. Dlatego większości ludzi (w tym mnie), ono nie wychodzi na dobre. Dlatego nie przejmuję się tą stratą. Nawet w 2017 roku mieliśmy takie tragiczne miesiące. Dalej więc trzymam się swojego hodlerskiego planu.  

Ponieważ żaden projekt nie zanotował wzrostu wartości, to siłą rzeczy w tym wydaniu omówimy jedynie trzech liderów spadków. Oto oni:

  • DMM: Governance (DMG) – który zanotował spadek o ponad 78 procent.  Projekt rodzący się na przełomie czerwca i lipca, który chce pożenić ze sobą świat zdecentralizowanych finansów, z tradycyjnym światem fizycznym. Aby na przykład można było brać pożyczki w stablecoinach pod zastaw fizycznych obiektów, jak na przykład samochodów. Nie do końca jestem przekonany, jak to połączenie z fizycznym światem ma być zdecentralizowane, ale postanowiłem mieć skórę w grze. Na wypadek, gdyby okazał się być the next big thing. 
  • DXdao (DXD) – spadek wartości o ponad 68 procent. Nasz główny wzrostowy bohater poprzedniego miesiąca, kiedy to zanotował wtedy ponad trzy i pół krotny wzrost. We wrześniu przyszedł czas na korektę. Właściwie powrót do stanu sprzed wzrostów. Przypomnę, że jest to działająca po cichu, bez hype’u zdecentralizowana organizacja, która tworzy bądź współtworzy różne ciekawe elementy infrastruktury DeFi. Ostatnio wraz z Loopringiem odpalili system do płatności krypto oparty o drugą warstwę na Ethereum. 
  • Meta (MTA) – spadek wartości w miesiąc o prawie 65 procent. Jest to jeden z tych tokenów, na których oparty jest liquidity mining. Charakteryzują się one między innymi wysoką inflacją. Codziennie do obiegu trafiają nowe wyfarmione coiny, które jeśli nie spotkają się z silnym popytem, to spowodują spadek ceny. W tym miesiącu mStable wprowadziło opcję ich stakowania w module zarządzającym protokołem. Ja je uzyskuje w wyniku dostarczania płynności dla pary mUSD/MTA, co pokazywałem podczas jednego z webinarów. 

Co kupiłem? Co sprzedałem?

W poprzednim miesiącu nie zdecydowałem się na zakupy. I taki też był mój plan na kolejne dwa, trzy miesiące. Jednak te silne spadki oraz darmowe pieniądze, które otrzymałem w wyniku airdropa UNI, sprawiły, że wyłamałem się z mojego planu. Oto trzy zła jakie popełniłem:

Rozegrania short term

Tutaj udało mi się trzymać planu i nie wchodziłem w nic. Przypomnę, że do końca października pracuje na kontrakcie. Co w połączeniu z moimi aktywnościami edukacyjnymi w świecie krypto, sprawia że moje zasoby czasowe, energetyczne i mentalne są mocno eksploatowane. W takich warunkach trudno o podejmowanie trafnych decyzji, dlatego postanowiłem odpuścić na razie temat inwestycji krótkoterminowych. 

Co się dzieje w moim DeFi?

W tym miesiącu nie prowadziłem zbyt dużo operacji w DeFi. Najważniejsze z nich to spłata części zadłużenia. Tak, aby na wypadek krachu na krypto, nie utracić zastawionych przeze mnie Bitcoinów i Etheru. Na początku września umieściłem moje LINKi w yearn finance. W celu osiągnięcia zysku na poziomie 20-30 procent. Zysku wyrażonego we wzroście ilości posiadanych tokenów LINK. Ostatnią rzeczą było podbicie moich odsetek za dostarczanie płynności w protokole Curve. Dwa ostatnie punkty omawiałem podczas wrześniowych webinarów.

W kontekście DeFi warto jeszcze wspomnieć o znaczącym spadku zysków w tym segmencie. Ponieważ zyski te opierają się na dystrybucji tokenów danego protokołu, to wraz ze spadkiem wartości takiego tokenu (a te były znaczne) spada również nasza stopa zwrotu.

A teraz przyjrzyjmy się bardziej szczegółowo poszczególnym obszarom DeFi w moim portfelu. 

Stablecoiny

Zaczynamy od stablecoinów, czyli mojej poduszki finansowej. Jak widzimy, wartość posiadanych i wykorzystywanych przeze mnie stablecoinów wynosi ponad 23 tysiące dolarów. Z czego posiadanych jest o 6,5 tysiąca mniej. Ta różnica, to pożyczka zaciągnięta pod zastaw Bitcoina (w celu emisji DAI) oraz Etheru (AAVE). Pożyczam po to, aby większa ilość kapitału mogła pracować na mój zysk. O czym opowiem w sekcji o dostarczaniu płynności.

Te kilkanaście tysięcy dolarów oraz trzy tysiące dolarów w tokenach złota są moim zabezpieczeniem na wypadek najgorszego. Jeśli rynek krypto by się załamał w razie drugiej fali kryzysu to dysponuje kapitałem w fiatach, stablacoinach i złocie pozwalającym mi na spokojnie to przeczekać. Do okołu dwóch lat. 

Automatyzacja inwestycji TokenSets

Tutaj z mojej strony nie zmieniło sie nic. Nie wchodziłem, ani nie wychodziłem z pozycji w TokenSets. Za to większość z tych pozycji, automatycznie, bez mojego udziału wyszło z krypto do stablecoinów. Sprawdziła się więc moja narracja sprzed miesiąca. Mówiłem wtedy, że tak jak SETy nie partycypowały w całości zysków, tak też przy stratach również znacząco je utną. Większość z nich jest teraz w stablecoinach (bądź ich zlokatyzowanych wersjach). Wkupią się one ponownie w krypto przy kolejnym impulsie wzrostowym. Do tego czasu stanowią stanowią one część mojej rezerwy dolarowej. Bowiem TokneSets to takie stabelcoiny na sterydach. Przybierają one formę krypto podczas ruchów wzrostowych, kiedy to się opłaca. Więc na ich temat w artykule o automatyzacji inwestycji w kryptowaluty. Oraz w najczęściej kupowanym webinarze, na temat TokenSets właśnie.

Emisja DAI

Jeśli chodzi o emisję DAI, to tak jak wspomniałem na wstępie spłaciłem część mojego zadłużenia. Na wszelki wypadek, jakby miał przyjść krach na rynkach finansowych i nie ominął by on krypto, to nie chcę stracić posiadanych i zastawionych przeze mnie Bitcoinów i Etheru.

Akurat DAI emituje pod zastaw stokenizowanego Bitcoina w postaci tokenu WBTC. Cały czas mam tam zastawionie niemal dwa Bitcoiny. Wyemitowałem z nich 5336 DAI. Co daje obecny współczynnik zastawu na poziomie 398,54 procent. Przypominam, że wartość minimalna to 150 procent. Mój bufor bezpieczeństwa to 300 procent. Wtedy Bitcoin może nagle spać w wycenie o połowę, a mój zastaw jest nadal bezpieczny.

Lokaty i pożyczki

AAVE

WalorIlośćWartość USDAktualne APY %
ETH15,025090,820,85
MKR0,5261,390,04
SNX442,311659,178,45

W porównaniu z poprzednim miesiącem, w zestawieniu nie widzimy już lokaty w LINK. Token ten trafił do yearna (opowiem o tym zaraz). Zamiast tego na lokacie wylądowało 15 ETH (przeniesione z Compound). Jego rolą jest zabezpieczenie pożyczki w DAI o wartości 1030 dolarów. Moja obecna wykorzystana zdolność pożyczkowa to zaledwie 25 procent.

Warto też zwrócić uwagę na cały czas stosunkowe wysokie oprocentowanie lokaty SNX. W ciągu miesiąca przybyło mi tutaj prawie 10 tokenów.

Szczegóły na temat zakładania lokat i korzystania z pożyczek w AAVE poznasz z zapisu webinaru: AAVE! Zdecentralizowane lokaty, pożyczki i coś extra!​.

Compound

WalorIlośćWartość USDAktualne APY %
ZRX993,55355,411,58 + 1,32

Na Compoundzie nie mam już obecnie żadnych pożyczek. Na lokatach został już wyłącznie ZRX, który wraz z dystrybucją tokenów COMP wyciąga około 3 procent rocznie.

Jak zakładać lokaty i korzystać z pożyczek w Compound dowiesz się z webinaru: Compound Finance. Zdecentralizowane lokaty i pożyczki na blockchainie. A to, jak optymalizować sobie tam swój zysk, było tematem webinaru DeFi dla zaawansowanych, część 2 (Maksymalizacja zysku na Compound)

Yearn Finance

WalorIlośćWartość USDAktualne APY %
aLINK564,305112,590,06

Otwarty na początku września Vault w yearn finance. Opiera się on na tokenach LINK umieszczonych na lokacie w AAVE. Strategia ta zakłada przyrost ilości posiadanych przez nas tokenów aLINK. Które to z kolei generują dla nas przyrost posiadanych tokenów źródłowych LINK.

Wyliczone aktualne APY, na podstawie trzech ostatnich dni, wynosi nędzne 0,06 procent rocznie. Przypomnijmy jednak, że skuteczność tej strategii w dużej mierze zależy od wzrostu wartości LINK. Bo wtedy pod ich zastaw można wziąć więcej pożyczki w stablecoinach, które potem będziemy farmić w innych protokołach. Od rozpoczęcia działalności Vaulta średnie APY wynosi nadal ponad 20 procent.

Zainteresowanych jak to zrobić odsyłam do zapisu z webinaru: YFI – yearn finance – optymalizacja zysków z DeFi

Dostarczanie płynności

Na koniec najciekawszy temat w którym najwięcej się działo. 

Po pierwsze, niezależnie ode mnie, znacząco spadły zyski z tego typu działalności. Wynika to z dużej przeceny tokenów, które dostawaliśmy jako wynagrodzenia za dostarczanie płynności. W moim przypadku są to tokeny MTA i CRV.

Po drugie, zależne ode mnie, zacząłem partycypować w zyskach całego protokołu Curve i oraz zwiększyłem dwu i półkrotnie  swój zysk wypracowywany na dostarczaniu płynności. Który i tak jest jednak znacząco niższy w wyniku obsunięcia się ceny tokenu CRV.

mStable i Balancer

Tutaj nic się nie zmieniło. Poza stopą zwrotu. Która w wyniku spadku wartości tokenów MTA zmniejszyła się z 76 procent do 30 procent rocznie. Cały czas mój kapitał pracuje w puli 95% mUSD / 5% MTA.

O tym, jak dostarczać płynność dla mStable, za pośrednictwem Balancera, dowiesz się z zapisu webinaru: Lokaty DeFi – mStable – ponad 20 procent rocznie

Curve

Tutaj działo się najwięcej. Zdecydował się na zakup sporej ilości tokenów CRV, aby dzięki nim:

  • móc partycypować w zyskach całego protokołu (aktualne APY na poziomie ponad 70 procent)
  • Zwiększyć swój zysk z dostarczania płynności o 250 procent, wykorzystując wbudowany w protokół mechanizm boostu. 

Aby osiągnąć oba te cele, należało zamrozić odpowiednią ilość tokenów CRV na odpowiednią ilość czasu. Każdy token CRV zamrożony na rok czasu daje nam 0,25 tokenu veCRV. A token veCRV pozwala nam głosować nad decyzjami w protokole (co oczywiście nikogo nie obchodzi) oraz zarabiać na dwóch wyżej wspomnianych punktach. Gdy ten sam token CRV zamrozimy na 4 lata, to otrzymamy 1 token veCRV. A ponieważ w świecie DeFi zamrożenie środków na rok i na 4 lata niosą za sobą niemal takie samo ryzyko, to zdecydowałem się na ten dłuższy wariant. Dzięki temu potrzebuje mniej tokenów CRV do tego samego efektu. Co sprawia że moja intestycja jest kapitałowo mniejsza. Potrzebuje więc mniej czasu, aby odzyskać zainwestowany kapitał i wyjść na swoje. 

Moje aktualne stopy zwrotu to:

  1. 50 procent rocznie na puli płynności Compound (cUSD, cDAI). Normalny człowiek z ulicy, bez wykorzystani wspomianego boosta, zarabia obecnie 20 procent rocznie
  2. 16 procent rocznie w puli ren (tenBC, WBT). Bez boosta zysk wynosi 6,5 procenta

Jak widzimy moje stopy zwrotu, pomimo boosta 250 procent, są znacznie mniejsze niż miesiąc temu. Wynika to z dwóch czynników. Po pierwsze więcej kapitał znajduje się w protokole. A tym samym przypada mniej tokenów CRV na jednego dolara dostarczonej płynności. Po drugie, tak jak już wspomniałem, wycena tokenu CRV jest znacząco niższa niż przed miesiące. Ale nikt nie każe nam tych tokenów sprzedawać teraz. Ja czekam z tym na lepsze czasy. 

Więcej o działaniu tokenów CRV i veCRV, zarabianiu na zyskach protokołu Curve, dostarczaniu płynności i zwiększaniu z tego swojego zysku dowiesz się z webinaru: Zarabianie na dostarczaniu płynności cz. 2 (Curve, Balancer, UNI)

Co nasz czeka w październiku?

Nie wiem

Ale za to chętnie się dowiem, jak Ty i Twój portfel poradziliście sobie we wrześniu. Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzu.

Za nami miesiąc bardzo dynamicznych wzrostów. Wśród posiadanych przeze mnie projektów:

  • 1 wzrósł o ponad 300 procent
  • 2 zanotowały wzrosty o ponad 200 procent
  • Kolejne 5 co najmniej podwoiło swoją wartość wzrastając o ponad 100 procent
  • Kolejne 11 projektów wzrosło o więcej niż 50 procent

Patrząc z drugiej strony dwa rodzynki zanotowały spadki. Do tego przerzuciłem mój kapitał w DeFi do tych projektów, gdzie yield farming jest bardziej opłacalny. Osiągając roczne stopy wzrostu na poziomach powyżej 100 procent. 

Zapraszam do sierpniowego raportu z portfela.

Co się wydarzyło w moim portfelu?

Rzut okiem na całościowe wyniki mojego portfolio za sierpień nie pozostawia wątpliwości, że był to bardzo dobry miesiąc. Najprawdopodobniej najlepszy w ponad rocznej historii publikowania przeze mnie tych podsumowań. Niemal wszystko projekty zanotowały godne wzrosty. Zazwyczaj co najmniej dwucyfrowe. Wyjątkiem są dwa spadające rodzynki, od opisania których zaczniemy to podsumowanie: 

  • DIGITEX FUTURES (DGTX) – spadek wartości o prawie 35 procent. Projekt którego celem jest stworzenie opartej o blockchain giełdy kontraktów terminowych, w których handel odbywa się bezpośrednio z naszego portfela. Nie śledzę na bieżąco postępów w tym projekcie, więc nie mam nic więcej do dodania na jego temat. Opisze może jednak w jaki sposób znalazł się on w moim portfolio. Bowiem nie powinien. Zakupiłem go już ponad półtora roku temu. Był to wtedy fatalny czas na rynku krypto. Od miesięcy mieliśmy same spadki. Z nielicznymi wyjątkami. Jednym z nich był właśnie DGTX, który notował silne wzrostu. Nie omieszkiwał mnie o tym informować jeden z moim znajomych (pozdrawiam Cię Pawle). Miał on na tym tokenie pozycję, na której wtedy godnie zarabiał. Ja jego uwagi kwitowałem, super fajnie, ale ja nie kupuje teraz altów. Mam swój plan i się go trzymam. Mieliśmy parę takich rozmów, aż w końcu się złamałem, i stwierdziłem że wejdę. Nie muszę chyba dodawać, że było to tuż przed szczytami cen DGTX? Jest to jedna z moich sprawdzonych strategii na to, jak tracić pieniądze na krypto. Nie polecam. 
  • pNetwork (PNT) – który zanotował spadek o prawie 18 procent. Jest to jeden z moich lipcowych nabytków. Projekt z trendu przenoszenia assetów pomiędzy blockchainami. Z założeniem, aby długoterminowo robić to w sposób zdecentralizowany i nie wymagający zaufania. Inne projekty z tego trendu, które mam w portfelu zanotowały w sierpniu solidne wzrosty (REN o 187 procent, KEEP o 94 procent). Myślę więc że i dla PNT również przyjdą bardziej bycze czasy. 

To teraz pora na naszych trzech liderów wzrostów. W tym miesiącu trzeba było wzrosnąć o ponad 200 procent aby znaleźć się na naszym podium. O to trzy projekty, którym się to udało:

  • DXdao (DXD) – miesięczny wzrost wartości o ponad 354 procent. Jeden z moim lipcowych nabytków. Próba znalezienie fundamentalnie mocnego projektu związanego z DeFi, o jeszcze małej kapitalizacji rynkowej. Pomimo silnych wzrostów kapitalizacja cały czas jest mała (poniżej 60 mln USD), a projekt nie przebił się jeszcze na pierwsze strony kryptowalutowych serwisów czy na największje giełdy. Tutaj jest jeszcze duży potencjał. 
  • Aragon (ANT) – miesięczy wzrost wartości o ponad 212 procent. Jeden z projektów z poprzedniej epoki. Z ery boomu na ICO w 2017 roku. Jego głównym celem jest stworzenie infrastruktury do zdecentralizowanego zarządzania instytucjami. Projekt przez te wszystkie lata cały czas rozwijany i dostarczający wartość. Znalazł się wśród liderów wzrostów także w czerwcu, ale z dużo słabszym wynikiem (27 procent). Wspomniałem wtedy, że jest to projekt niedoceniany przez krypto społeczność. Od tego czasu mamy nowe ATH, ale odnoszę wrażenie, że cały czas nie jest to popularny token, nie mieszczący się jeszcze w głównym nurcie DeFi hypu.
  • Balancer (BAL) – drugi projekt który zanotował ponad 212 procentowe wzrostu. Wpisuje się w charakterystykę typowego bohatera wzrostów ostatnich tygodniu. Jest to projekt z trendu DeFi, gdzie mamy do czynienia z yield farmingiem. Balancer pozwala na tworzenie pul płynności wielu tokenów. I wybrane z nich wynagradza dystrybucją swojego tokenu BAL. To właśnie dlatego mam tego tokenu więcej niż miesiąc temu. Balancer będzie bohaterem jednego z naszych wrześniowych, darmowych webinarów.

Co kupiłem? Co sprzedałem?

Tutaj nie działo się za dużo. Miesiąc temu zrobiłem spore zakupy. I uznałem, że na jakiś czas wystarczy. Jak wygląda mój stojący za tą decyzją tok rozumowania?

Po pierwsze, posiadane obecnie przeze mnie worki krypto są mocne. Część z nich pozwoliła już teraz godnie zarobić razy kilkadziesiąt (LINK, NMR czy OCEAN). Większość z nich ma duży potencjał do dalszych wzrostów. Jeśli sprawdzi się moje (i nie tylko moje) założenie, że właśnie zaczynamy nową hosse na rynku krypto, to ja będę szczęśliwy nawet jeśli nie dokupię już nawet pojedynczego coina.

Z drugiej strony zawsze trzeba mieć świadomość, że można nie mieć racji. W przypadku hossy na krypto cały czas mamy z tyłu głowy pytania związane z makroekonomią i jej wpływem na krypto. Czy będzie druga fala COVID-19 i kolejne lockdowny? Czy czeka nas krach na napompowanych bardziej niż shitcoiny w 2017 rynkach akcji? Jak wtedy zachowa się  Bitcoin i pozostałe krypto?

Jeżeli bym się mylił, to chcę sobie stworzyć kilkunastomiesięczny margines błędu.  Kilkunasto miesięczną poduszkę finansową we fiatach. Stąd też całkiem spora ilość stablecoinów i ich wykorzystanie w yield farmingu. Stąd też od miesiąca pracuje jako programista na trzy miesięcznym kontrakcie. Po jego zakończeniu za dwa miesiące chcę mieć sytuację, pozwalającą mi godnie żyć, bez potrzeby pracy zarobkowej, nawet jeśli okaże się, że jestem w błędzie jeśli chodzi o dalsze wzrosty na krypto.

Stąd więc tylko symboliczne zakupy. Podczas webinaru o Synthetix dokonaliśmy zakupu dwóch indeksów z tej platformy:

  • sDEFI – indeks wiodących projektów trendu DeFi. W jego skład wchodzą między innymi COMP, BAL czy LEND.
  • sCEX – indeks tokenów największych zcentralizowanych giełd krypto. Takich jak BNB, CRO czy FTX

Co do zakupu sDEFI założenie jest proste. Chce czerpać profity z tego silnego trendu wzrostowego, ale nie znam się, zarobiony jestem, nie wiem, które projekt powinienem wybrać. Więc wybieram koszyk z mocnymi liderami tego trendu. Jak na razie założenie słuszne, bowiem w trochę ponad 3 tygodnie od zakupu zanotowaliśmy wzrost o 67 procent.

Założenie co do zakupu sCEX jest następujące. Jeśli wchodzimy w nową hossę na rynku, to z miesiąca na miesiąc, z tygodnia na tydzień, na rynek krypto będzie wchodziło coraz więcej osób. Będą oni wchodzić przez giełdy scentralizowane, więc można się spodziewać wzrostów na ich tokenach. Jak na razie to założenie jest na wyrost. Tutaj w ciągu tych ponad trzech tygodni mam tylko nędzne 2 procent wzrostu.

Więcej o obu indeksach dowiesz się z tego artykułu: Jak zainwestować w DeFi bez konieczności wybierania poszczególnych projektów.

Rozegrania short term

Brak. I w najbliższych dwóch miesiącach na takie się nie zanosi. Pracując zawodowo mam zbyt mało czasu na ciągłą obecność na rynku. 

Co się dzieje w moim DeFi?

Tutaj wydarzyło się sporo. Już miesiąc temu wypłaciłem część środków z Compound. W sierpniu zlikwidowałem całą swoją pozycję yield farmingu w Compoundzie. A uwolniony kapitał wykorzystuje do generowania rocznych zysków na poziomie kilkudziesięciu procent w innych projektach. A więc po kolei, tradycyjne przegląd przez różne aspekty DeFi.

Stablecoiny

Zaczynamy od stablecoinów. Ich łączna wartość to prawie 18 tysięcy dolarów. Z czego zdecydowana większość to stablecoin dolara. Oprócz tego niemal 3,5 tysiąca w stablecoinach złota oraz srebra. 

Zdecydowana większość tego kapitału jest zatrudniona w DeFi do generowania dodatkowego przychodu. Co opiszę w kolejnych sekcjach. Widzimy, że znacząco zmalała ilość posiadanych przeze mnie DAI. Głównie na korzyść mUSD. Wynika to z faktu, że na mUSD można godnie zarobić. O czym opowiem w sekcji o dostarczaniu płynności.

Jeśli o surowce chodzi to nic spektakularnego się nie działo. Złoto zanotowało lekkie spadki. Srebro silne wzrostu, ale mam go śmiesznie małą ilość, więc nie wpłynęło to specjalnie za grubość mojego portfela.

Automatyzacja inwestycji TokenSets

Automatyzacje, jak to automatyzacje. Działy się same, nic w tym kierunku nie robiłem. Zazwyczaj były to wzrosty słabsze na czystych BTC czy zwłaszcza ETH. Ale założenie jest takie, że tak jak token nie konsumuje całego wzrostu, tak też nie uczestnicy w całości spadków, więc długoterminowo ma potencjał być bardziej skuteczny od hodlingu. A na pewno jest bardziej zyskowny od leżących odłogiem fiatów. Dlatego tez czasami nazywam tokensety jako stablecoiny na sterydach. Bo jak mamy wzrosty, to mamy ekspozycję do krypto i korzystamy z cześci tych wzrostów. W razie spadków, w miarę szybko wracamy do stablecoina. Już dobrych parę miesięcy temu napisałem szczegółowy artykuł na temat TokenSets, do którego lektury serdecznie Cię zapraszam

Emisja DAI

Tutaj nie zminiło się nic. Ani nie dopłaciłem depozytu, ani nie dodrukowałem DAI. Cały czas mam więc dług o wartości 6005,45 DAI podparty zastawem z 1,97 BTC (o wartości 23945,56 USD). Co daje bardzo bezpieczny współczynnik zastawu na poziomie 398%. Nie jest to być może najbardziej optymalna forma wykorzystania kapitału. Ale jak najbardziej bezpieczne. Te pożyczone 6k pracuje w yield farmingu. 

Yield farming na Compound

Tu za to zmieniło się bardzo wiele.

Ja sam zamknąłem w ogóle swoją pozycję yield farmingową. DAI wspierane dźwignią USDC przestało być tak opłacalne. Musiałbym przebudować swoją pozycją na USDC wspierane DAI bądź DAI wspierane DAI (co okazało się być możliwe poprzez Instadapp, dzięki dla jednego z moich widzów za podpowiedzenie tej opcji w trakcie jednego z liveów). Przebudowywanie takich pozycji jest jednak bardzo kosztowne. Przy wysokich cenach gazu może kosztować nie tylko dziesiątki, ale wręcz setki dolarów. Co przy mojej puli kilku tysięcy dolarów jest znaczącym procentem. Dlatego zrezygnowałem z Compoundu na rzecz opcji, gdzie nie tylko jest obecnie większa stopa zwrotu. Ale także gdzie wyjście z inwestycji jest mniej kosztowne pod kątem spożycia gazu. O tym opowiem w dziale dostarczanie płynności.

Wartym wspomnienia jest jeszcze fakt, że społeczność ostatnio przegłosowało spowolnienie emisji i dystrybucji tokenów COMP. Co jest motywowane chęcią zniechęcenia spekulantów, bowiem większość tokenów trafia na giełdy, zamiast brać udział w procesie zarządzania protokołem.

Lokaty i pożyczki

Cały czas mam aktywne lokaty i pożyczki w DAI. Oto jak to w skrócie wygląda:

AAVE

WalorIlośćWartośćAktualne APY%
LINK565,719000,600,2
MKR0,506349,080
SNX433,1229969,33

Pod co mam zaciągnięte 1030 DAI pożyczki. Co sprawia że wykorzystuje swój limit kredytowy w 16,1 procentach. Co sprawia, że mogę spać spokojnie, nawet jak posiadane przeze mnie walory spadną o 75%. Co z drugiej strony nie jest najefektywniejszą formą wykorzystania kapitału.

Compound

WalorIlośćWartośćAktualne APY%
ETH157055,030,21 + 0,55
ZRX991,67604,331,92 + 2,45

Pod zastaw czego wzięte jest 1571 DAI pożyczki. Co stanowi 28 procent limitu. Oprocentowanie pożyczki wynosi 4,43 procent, a wartość otrzymywanych za to tokenów COMP stanowi rocznie 7,45 procent, więc jest to pożyczka ujemnie oprocentowana.

Dostarczanie płynności

Najciekawszy rozdział.

mStable i Balancer

Przede wszystkim przetasowania w mStable. Moja dotychczasowa pula płynności 20% mUSD / 80% MTA przestała być dotowana tokenami MTA. Dlatego musiałem przesiąść się na inną pulę: 95% mUSD / 5% MTA. Umieściłem tam trochę ponad 9k USD kapitału, z którego aktualna stopa zwrotu to 76 procent w formie tokenów MTA. Oraz dodatkowe tokeny BAL, ponieważ pula płynności znajduje się w protokole Balancer. To właśnie ten fakt sprawił, że w ciągu miesiąca przybyło mi ponad 11 tokenów BAL o łącznej wartości ponad 350 USD.

Curve

Druga opcja to dostarczanie płynności w ramach protokołu Curve. Jest to protokół, którego algorytm wyliczania proporcji tokenów w koszyku jest optymalny dla tokenów o mniej więcej tej samej wartości. Takich jak stablecoiny czy różne tokeny Bitcoina na Ethereum.

W ostatnich tygodnia projekt ten, poszedł za modą DeFi i wyemitował swój token CRV, którym wynagradza osoby dostarczające w jego ramach płynność. Dzięki temu można osiągać tam roczne zwroty na poziomie kilkudziesięciu czy nawet kilkuset procent rocznie.

Ja mam swoje udziały w dwóch pulach:

  • Pula Compoundu – cDAI i cUSDC – gdzie mam umieszczony kapitał o wartości 9705 dolarów. Wypracowywuje on dla mnie obecnie ponad 150 procent zysku rocznie
  • Pula renBTC – renBTC i WBTC – gdzie umieściłem 1,97 BTC o wartości 23372,57 USD. Wypracowuje ona dla mnie aktualnie zysk o wartości 89% procent rocznie.

Jak z tego korzystać?

Dostarczanie płynności dla MTA i mUSD pokazełem podczas webinaru na temat mStable parę tygodni temu. 

Curve będzie bohaterem jednego z wrześniowych webinarów. Tutaj możesz się na nie zapisać. Za darmo.

Co będę robił z zyskami?

Zyski z tych opcji są naprawdę godziwe. Pamiętajmy jednak, że zależą głównie od ceny tokenu, jakim jesteśmy wynagradzani. Tak więc póki mamy wzrostu, jest dobrze. Ja w ostatnim tygodniu na dwóch opisanych rozwiązaniach, z przedstawionym kapitałem, zarobiłem równowartość zbliżoną do 1k USD. Jednak wiadomo, że będą też słabsze okresy, gdzie może ten tysiąc uda się zarobić w ciągu całego miesiąca.

Większość z tego kapitału będę przeznaczał na swój komfort psychiczny i budowanie braku konieczności sprzedawania swego czasu na pieniądze. Będę więc regularnie sprzedawał otrzymywane tokeny. I tutaj są dwa kroki. Pierwsze to claim tokenów – otrzymanie ich na wallet. Drugi to ich sprzedaż. Pierwsze będe robił w okresie niskich opłat transakcyjnych na Ethereum. Drugi przy wysokich cenach (które zazwyczaj oznaczają też wysokie opłaty transakcyjne). Korzystanie z DEXów będzie wtedy słabo opłacalne. Najprawdopodobniej przeproszę się trochę z CEXami, na które będę przelewał sclaimowane tokeny w okresie niskich opłat transakcyjnych. Aby potem sprzedać przy wysokich cenach. 

Co nas czeka we wrześniu?

Nie wiem.

Jak wyglądają wyniki Twojego portfolio w sierpniu? Podziel się swoimi odczuciami z rynku w komentarzu.

W sierpniu mija rok od momentu, gdy opublikowałem swój pierwszy raport z mojego kryptowalutowego portfela. Ta symboliczna rocznica to dobra okazja, aby cofnąć się w czasie i sprawdzić ile to co było w nim rok temu jest dzisiaj warte.

Dla przypomnienia moje portfolio jest typowo hodlerskie. Oznacza to, że kupuje w bardzo długoterminowej perspektywie kilku lat. Chcę z nim przejść przez cały cykl rynkowy Bitcoina, który trwa mniej więcej cztery lata. Tak więc w zdecydowanej większości mam cały czas w portfelu coiny, które miałem roku temu. Wyjątkiem jest Neumark (NEU), które sprzedałem w momencie rozwiązania dalszych prac nad projektem Neufund. Od tego czasu zakupiłem też inne projekty. Ale dziś nie one są naszymi bohaterami. Jeśli chcesz zobaczyć co obecnie znajduje się w moim portfelu, to zapraszam do raportu za lipiec 2020. Dziś przyglądamy się temu ile zarobiłem (bądź straciłem) na hodlingu w ciągu ostatniego roku.

Jak widzimy na załączonym obrazku większość pozycji jest zyskowna. Świeci się na zielono. Mamy tylko jednego rodzynka, który czerwonym kolorem sygnalizuje straty. Tym rodzynkiem jest Bitcoin, który w ciągu ostatniego roku zanotował 0,6 procenta straty.

Wszystkie inne projekty zanotowały zysk. Niektóre kilkukrotny. Nie będzie tutaj zaskoczeniem dobra pozycja LINKa, który w ciągu roku wzrósł niemal pięciokrotnie. Projekt ten rok temu był w korekcie po silnych wzrostach i można powiedzieć, że przez cały rok pałętał się w prawo. Dopiero dwa ostatnie miesiące to czas silnych wzrostów. 

Większym zaskoczeniem może być silna pozycja Aragona (ANT). Projekt starej daty, z bańki ICO w 2017 roku. Przez ten okres zespół cały czas dynamicznie i ciężko pracuje. Dostarczając to coraz bardziej zaawansowane i użyteczne narzędzia do tworzenia zdecentralizowanych organizacji (DAO). Chociaż w ostatnim czasie moneta ta pozwoliła już dobrze zarobić, to jednak odnoszę wrażenie, że cały czas jest jeszcze w cieniu. Nie jest to bowiem projekt czysto DeFiowy. Ale moim zdaniem dokłada i dołoży swoją cegiełkę do rozwoju tego trendu. 

Na koniec kilka zdań na temat tego, dlaczego Bitcoin jest w tym samym miejscu co rok temu. A alty pozwoliły przez ten czas godnie zarobić.

Przede wszystkim cofnijmy się do sytuacji rok temu. Byliśmy po okresie kilkumiesięczny wzrostów na Bitcoinie. Ich epicentrum wypadało na przełomie czerwca i lipca, kiedy to cena muskała 14 tysięcy dolarów. Na początku sierpnia, kiedy opublikowałem swój pierwszy raport, byliśmy już na początku korekty tamtych wzrostów. Tamte wzrosty nie dotyczyły większości altcoinów. Owszem, niektóre monety, takie jak wspomniany wcześniej LINK czy ETH, zanotowały wtedy również wzrosty. Ale były to wyjątki. Większość altów szorowała równo dno. Wszechobecna była narracja, że alty się skończyły. Nie będzie kolejnego alt season, zabawa się skończyła, można się rozejść. Napisałem wtedy bardzo interesujący tekst podważający tą narrację, z którego można się bardzo wiele nauczyć na temat tego, w jaki sposób traktować prawdy objawione powszechnie obowiązujące na rynku. Jeśli jeszcze nie czytałeś tego tekstu, to gorąco zachęcam Cię do lektury

Tak jak się spodziewałem w końcu alty wstały z kolan i zaczęły rosnąć. Zwłaszcza w ostatnich miesiącach. To właśnie dlatego, że alty rok temu były w tak fatalnym momencie, to pozwoliły na sobie zarobić. Bitcoin miał wtedy bliżej niż dalej swojego ATH (ang. All Time High – najwyższa cena kiedykolwiek danego waloru). W przypadku większości altów to mieliśmy wyceny na poziomie kilku procent tych z czasów osiągania ATH. Co w przypadku wartościowych fundamentalnie projektów (a takie staram się posiadać) było dobrą okazją. Potwierdziło się to w przypadku większośc z nich. 

Pytanie co dalej. Dalej uważam, że jesteśmy bliżej dna, niż szczytów. Wprawdzie niektóre projekty, jak wspomniane LINK czy ANT już wyznaczyły swoje nowe ATH, to te wartości są jeszcze daleko od tego, z czym będziemy mieli do czynienia na szczytach kolejnej hossy na kryptowalutach. Która właśnie się rozpoczyna.

Mija dokładnie rok od momentu, w którym opublikowałem pierwszy raport z mojego portfela. W ciągu tych dwunastu miesięcy były zarówno okresy spadków, jak i silnych wzrostów. Ale co ważniejsze przez te miesiące mogłeś poznać ciekawe projekty, zanim stały się modne i silnymi wzrostami przebiły się do krypto mainstreamu. Takie jak Synthetix, OCEAN czy REN. Z drugiej strony opisałem też mnóstwo strategii wykorzystania DeFi, z których korzystam do generowania dodatkowego dochodu. Nie inaczej jest i w tym raporcie. Dokupiłem kilka ciekawych coinów na przyszłość. Pełną piersią korzystałem również z możliwości, jakie oferują protokoły DeFi.

Co się wydarzyło w moim portfelu?

Zielono mi! Tak by można podsumować lipiec w moim hodlerskim portfelu. Podejrzewam że u Ciebie wygląda to bardzo podobnie. Podziel się proszę swoimi wynikami w komentarzach.

Po za jednym rodzynkiem, wszystkie posiadane przeze mnie projekty zyskiwały na wartości. Niektóre z nich naprawdę znacząco, powyżej 100% zysku.

Zacznijmy jednak od spadającego rodzynka:

  • NUMERAIRE (NMR) – zaliczył spadek wartości o ponad 10 procent. Jest to bardzo ciekawy projekt, który opisywałem już z bliska na kartach tego bloga W skrócie jest to projekt, który zaczynał jako platforma do znalezienia najlepszych modeli sztucznej inteligencji do przewidywania zmian cen na rynkach finansowych. W ostatnim czasie przeszedł metamorfozę do ogólnego, zdecentralizowanego protokołu weryfikacji danych. 

Jeśli chodzi o spadki, to to by było na tyle. Przyjrzyjmy się teraz trzem liderom wzrostów:

  • OCEAN (OCEAN) – zanotował miesięczny wzrost wartości o ponad 205 procent. Jeden z projektów (obok wspomnianego powyżej NMR i znajdującego się poniżej FET) będących moim zakładem, że jednym z  kolejnych trendów po DeFi będzie zdecentralizowane zarządzanie i wymiana danych. Projekt kupowany na jesieni 2019 roku przy wycenie kilku milionowej. Dał już zarobić przysłowiowe razy dziesięć. Planuje sprzedawać przy wycenach rzędu kilku miliardów.
  • FETCH.AI (FET) – dał w ciągu lipca zarobić ponad 160 procent. Jest to projekt, który łączy ze sobą zdecentralizowaną sieć o dużej przepustowości z pozyskiwanie danych od IoT i wykorzystaniem ich w Machine Learningu. Tak jak wspominałem powyżej, kupowany w pakiecie z OCEAN na jesieni tamtego roku. Do tej pory radził sobie fatalnie, teraz zaczyna wychodzić na prostą.
  • SYNTHETIX NETWORK (SNX) – nasz lider wzrostów sprzed miesiąca nie zawodzi drugi miesiąc z rzędu. Tym razem notując przyrost wartości o ponad 113 procent. Projekt o ogromnym potencjale, jeden z filarów trendu DeFi (choć sam do tej pory był scentralizowany, co się jednak zaczęło teraz zmieniać). O tym projekcie wspominałem już nie raz. Na początku roku stworzyłem nawet dogłębny raport na temat Synthetix Network. Odsyłam do niego wszystkich, którzy chcą zrozumieć pełen potencjał tego projektu. Synthetix będzie też tematem naszego najbliższego sobotniego webinaru. Opowiemy sobie jak on działa i do czego możemy go wykorzystywać. Jaki potencjał inwestycyjny przed nami otwiera. Skorzystamy też z niego w praktyce inwestując w trend DeFi bez konieczności wybierania konkretnego projektu. To wszystko w sobotę o 13:00. Tutaj się możesz zapisać.

Co kupiłem? Co sprzedałem?

Tutaj działo się sporo. Jak widać na załączonym powyżej obrazku w tym miesiącu wszedłem w posiadanie kilku nowych projektów. Kapitał na te wejścia miałem z wyjścia z ¾ pozycji w Augurze (REP). Miałem dużą pozycję na tym projekcie od ponad dwóch lat i już jakiś czas temu stwierdziłem, że zbliżająca się premiera drugiej wersji protokołu będzie okazją dla rynku do pompki a dla mnie do wyjścia. Update zgodnie z planem miał miejsce pod koniec lipca. Rynek nie zareagował jednak na to właściwie wcale. Ja jednak trzymałem się planu i wyszedłem z większość tokenów REP. Z myślę, że jak na takiego newsa rynek nie specjalnie reaguje entuzjastycznie, to nie mamy tutaj jakiegoś kolosalnego potencjału na wzrosty. Zwłaszcza że wycena tokenu do ilości środków zalockowanych w Augurze też nie wygląda dobrze.

Odmrożony w ten sposób kapitał zainwestował w następujące projekty:

  • NEST (NEST) – system cenowych wyroczni na Ethereum. Konkurencja dla Chainlinka czy Band
  • Unibright (UBT) – jeden z głównych zespołów zaangażowanych w tworzenie rozwiązań mających sprawić, że na Ethereum zawita mainstreamowy, korporacyjny świat. Członek Enterprise Ethereum Alliance i znaczący kontrybutor w rozwoju Baseline Protocol
  • Keep Network (KEEP) – jeden z projektów pracujący nad zdecentralizowaną, niewymagająca zaufania tokenizacją Bitcoinów na Ethereum (tBTC)
  • pNetwork (PNT) – podobnie jak powyżej, ale tokenizacja większej ilości coinów i do tego pomiędzy różnymi blockchainami. 
  • Balancer (BAL) – governance token jednego z wiodących protokołu zdecentralizowanego dostarczania płynności
  • Compound (COMP) – token zarządzający jednej z wiodących zdecentralizowanych platform lokatowo-pożyczkowych. Nie kupiony, tylko otrzymany za korzystanie z platformy. Tzw. yield farming. Sprawiające, że lokata w stablecoinach może mieć kilkadziesiąt procent odsetek rocznie. O tym jak to zrobić w praktyce mówiłem i pokazywałem podczas jednego z webinarów.
  • DXdao (DXD) – zdecentralizowana organizacja rozwijająca różne protokoły zdecentralizowanych finansów. Jeszcze nie znane z pierwszych stron krypto serwisów newsowych, ale pewnie części z was obiły się już o uszy projekty takie jak Mesa czy Omen. Jeśli nie, to zapisz się na webinary
  • Rocket Pool (RPL) – kolejny projekt który powinien być już znany bywalcom moich webinarów. Zdecentralizowany pool stakujący dla ETH2.0. Tokenizujący Twoje zastakowane Ethery, dzięki czemu nie stracisz na nich płynności.
  • DMM: Governance (DMG) –  token zarządzający protokołu, który ma za zadanie połączyć świat DeFi i wraz ze światem tradycyjnych finansów i fizycznych zastawów. Nie jestem do końca przekonany co do tego projektu, ale stwierdziłem, że jakby miało wypalić, to lepiej mieć odrobinę skóry w grze.
  • Meta (MTA) – kolejny token zarządzający ze świata DeFi. Dla protokołu mStable, o którym również mówiliśmy podczas jednego z ostatnich webinarów

Parę razy, w różnych kontekstach, wspomniałem o tym, że na giełdzie Loopring jest kilka ciekawych, jeszcze nie znanych na szeroką skalę projektów, które mają mega duży potencjał. Zgadnij, ile z wymienionych wyżej coinów jest listowanych na tej giełdzie. Jestem przekonany, że osoby które obserwowały pojawiające się na tej giełdzie coiny w połowie 2020 roku będą w połowie 2021 bardzo zadowolone z zawartości swojego portfela. To jest miejsce do kupowanie śmiesznych projektów z śmieszne pieniądze, które potem okazują się być poważnymi projektami dającymi dobrze zarobić. 

Rozegrania short term

Od jakiegoś czasu zacząłem niektóre pozycje rozgrywać krótko terminowo. Głównie pod wydarzenia. Obecnie nie mam otwartej żadnej takiej pozycji. Podsumujmy teraz to co zamknęliśmy w lipcu i pierwszych dniach sierpnia.

Zacznijmy od końca i pierwszych dni sierpnia. Wyszedłem wtedy w ratach z średnioterminowej pozycji w OCEAN. Otworzyłem ją za 1000 USD w listopadzie 2019 z myślą o wyjściu w ciągu kolejnych miesięcy po zarobieniu na nich razy kilka. Na to razy kilka musiałem się wyczekać do pierwszych dni sierpnia 2020, kiedy to wychodziłem stopniowo z tej pozycji. Osiągając finalnie zysk 456,8 procent. Oczywiście OCEAN pozostaje w moim portfelu jako długoterminowa pozycja hodlerska.

Wyszedłem też z pozycji na KNC granej pod upgrade protokołu. Osiągając zysk 39,50 procent.

Rozgrywałem też upgrade protokołu Bancor. Najpierw w czerwcu zrobiłem niemal 100 procent i wyszedłem z pozycji bojąc się korekty. Taka też miała miejsce. Wkupiłem się w niej ponownie za zysk z pierwszego rozegrania. Wyszedłem z tej pozycji w dniu premiery nowego odsłony Bancora. Osiągając przy tym zysk o wartości 57,5 procent. Zastanawiałem się też nad tym, czy może w ogóle nie wychodzić i przerzucić tę pozycję do portfolio długoterminowego. Na chwilę obecną wychodzi, że gdyby tak zrobił to wyszedł był na tym lepiej. Bowiem premiera spowodowała mają korektę – ludzie tacy jak ja realizowali zyski. Po czym nastąpiły dość silne wzrostu. 

Żeby nie było za zielono, podobnie jak w czerwcu, tak i w lipcu, jedno takie rozegranie mi nie wypaliło. Poniosłem ponad 10 procent straty na rozegraniu KEEP po drugiej podejście tokenów tBTC na mainnecie. Co ciekawe tutaj chyba zawiódł mój research, bo takowe wydarzenie w ogóle nie miało miejsca. Nie było też żadnych komunikatach o opóźnieniach. Nie byłem też w stanie odkopać źródła, skąd wziąłem tę informację.

Co się dzieje w moim DeFi?

DeFi to kolejny bardzo ciekawy obszar. W lipcu w całej branży, jak i w moim portfelu, działo się naprawdę sporo. Po kolei, rozbiłem to na 5 najważniejszych podrozdziałów

Stablecoiny

Mój worek ze stablecoinami wygląda dobrze. Ma równowartość prawie 19 tysięcy dolarów. Z czego większość to stablecoiny dolara (ponad 15k USD). Liderem jest oczywiście DAI, oprócz tego mam mniejsze pozycje w USDC i mUSC (lokata oprocentowana na ponad 20 procent rocznie). Większość z tego kapitału znajduje się na Compound, gdzie bierze udział w yield farmingu i wykręca mi kilkadziesiąt procent rocznie. Kilka tysięcy leży luzem (być może skończy w jakiś coinach w najbliższej przyszłości). Ponad 3k leży na IDLE, które w dobie yield farmingu jest słabo, by nie powiedzieć, że w ogóle, opłacalne. Najprawdopodobniej w najbliższym czasie ulokuje ten kapitał w bardziej opłacalnym miejscu.

Stablecoiny surowcowe zaliczyły bardzo dobry miesiąc. Zarówno złoto, jak i srebro (zwłaszcza srebro, czemu kupiłem tylko tak symbolicznie?) zaliczyło bardzo mocne wzrosty. Na chwilę obecną mam w nich równowartość 3,5k USD. Czy to jest już dobry czas na to, aby sprzedawać złoto?  

Automatyzacja inwestycji TokenSets

Tutaj też jest dobrze. Mamy zaliczone wzrosty. Oczywiście mniejsze, niż na czystych hodlerskich walorach. Ale założenie jest też takie, że korekty będą też mniej odczuwalne. Z czego jestem szczególnie zadowolony, to w miarę wczesne odkupienie ETH 26 EMA Crossover Yield. Miało to miejsce przy cenie ETH 279,60 USD, więc pozwoliło mi się załapać na większość wzrostów.

Emisja DAI

Tym razem emitowałem DAI pod zastaw Bitcoina (w formie tokenu WBTC). Więcej na temat tego jak wykorzystać Bitcoina w DeFi dowiesz się z zapisu webinaru Bitcoin na Ethereum.

Do swojej krypty wrzuciłem prawie 2 WBTC, z których wemitowałem 6000 DAI. W momencie emisji (cena BTC w okolicach 9k USD) dawało mi to współczynnik zastawy delikatnie ponad 300%. Czyli cena BTC mogła spać o połowę a ja dalej mogłem spać spokojnie nie zagrożony likwidacją pozycji. Ostatnie wzrosty ceny Bitcoina sprawiły, że śpię jeszcze spokojniej. Mój współczynnik zastawu wynosi ponad 371 procent. 

Tym razem nie drukowałem DAI, aby wykorzystać je jako dźwignię na wzrosty krypto (Bitcoina w tym przypadku). Gdy to robiłem, mało kto zakładał tak silne wzrosty, jakie mamy obecnie. Sytuacja była niepewna, i były obawy, ze z trendu bocznego wyjdziemy dołem. Dlatego emisji dokonałem pod Yield Farming na Compoundzie. O czym jest jest następna sekcja.

Jeśli chciałbyś się bliżej zapoznać z mechanizmem emisji DAI i korzyściami z tego typu praktyk, to zapraszam do webinaru na temat DAI.

Yield farming na Compound

3 lipca zmieniły się zasady dystrybucji tokenu COMP. Od tego momentu bardzo korzystne stało się lokaty w DAI. I lewarowanie ich innymi stablecoinami, takimi jak USDC. Otworzyło to niesamowite możliwości relatywnie bezpiecznej lokaty dolarowej oprocentowanej na kilkadziesiąt procent rocznie.  Żal było nie skorzystać.

Dlatego nie tylko wrzuciłem tam część posiadanych stablecoinów. Drugą znaczącą część pożyczyłem:

  • 6k emitując DAI pod zastaw WBTC (więcej szczegółów w powyższej sekcji Emisja DAI)
  • 4,5k na Compound pod zastaw WBTC, ETH oraz ZRX. Obecnie wykorzystuje zaledwie 34 procent mojego limitu kredytowego. Oznacza to, że aby moje pozycje zostały zlikwidowane, cena zastawionych krypto musiałaby spać o 2/3 . Śpię więc z  tym w miarę spokojnie 
  • 1k na AAVE pod zastaw LINK, MKR i SNX. Tutaj wykorzystuję zaledwie 30 procent limitu. Śpię więc spokojnie.

Kapitał ten zlewarowałem sposobem pokazanym podczas webinaru Yield Farming. W wyniku tego działania w moim portfelu pojawiło się ponad 2,5 tokenu COMP o wartości 336 USD. Wygląda to dobrze. Ale, jeśli na dobre wejdziemy w hosse na rynku krypto, to konkurencją wobec 50% na lokacie będzie x50 na jakimś gównocoinie. 

Dostarczanie płynności

No i dopływamy do ostatniej pozycji. Po raz pierwszy zacząłem zarabiać na dostarczaniu płynności. Odbywa się to na Balancerze dla pary tokenów mUSD/MTA. Jest to stablecoin dolara powstały w systemie mStable oraz token zarządzający tego systemu. Proporcję tokenów (20% mUSD, 80% MTA) zmniejszają efekt działania nietrwałej straty. Dodatkowy protokół stworzył specjalny mechanizm motywujący do dostarczania płynności dla tej (i kilku innych) par. Dzięki temu na chwilę obecną na dostarczaniu tam płynności zarabiamy ponad 100% rocznie. 

Ja zacząłem skromnie od wrzucenia 1000 USD w tę pulę. Nic się nie wysypało, dobrze to wygląda, więc w najbliższych dniach zwielokrotnienie mój udział. Częściowo kosztem  leżących luźno tokenów, a częściowo wyjmując część środków z lokaty na Compound.

mStable było tematem jednego z naszych webinarów. Dowiesz się z niego zarówno jak korzystać w nim z lokaty dolarowej oprocentowanej na ponad 20 procent. Jak i jak zarabiać ponad 100% rocznie na dostarczaniu płynności dla tokenów z tego ekosystemu. Tutaj możesz wykupić zapis z tego webinaru.

To pierwszy raz, gdy dział dostarczanie płynności pojawił się w moim raporcie. W najbliższych miesiącach można spodziewać się jego rozbudowy, ponieważ obszar ten rozwija się bardzo dynamicznie. Między innymi wspomniany już wcześniej upgrade protokołu Bancor, który pozwala na znaczne zniwelowanie efektu nietrwałej straty jak i dostarczanie płynności dla pojedynczego tokenu.

Co nas czeka w sierpniu?

Nie wiem  

A jak lipiec wyglądał w Twoim portfelu?